terapiatraumy.pl

Archive
Tag "PTSD"

Terapia traumy zmienia DNAŻe trauma się dziedziczy, właściwie wiadomo od niedawna, tzn. dopiero niedawno zostało to udowodnione naukowo. Dobrze pamiętam czasy, gdy z niedowierzaniem, a wręcz lekceważeniem przyjmowano wszelkie wypowiedzi na temat traumy międzypokoleniowej (transgeneracyjnej). W dobrym tonie było podśmiewanie się z Hellingera i z obciążeń, które rzekomo miały przechodzić z pokolenia na pokolenie. A przekonanie o siedmiu pokoleniach wstecz, które na nas wpływają, oraz siedmiu pokoleniach po nas, na które wpływamy my, traktowano w najlepszym razie jako szamanizm.

Że trauma prowadzi do wielu chorób somatycznych też wiadomo, zostało to zbadane i wykazane. Człowiek straumatyzowany częściej choruje na infekcje, choroby autoimmunologiczne, a także cukrzyce, choroby układu krążenia a nawet raka. Na poziomie molekularnym stres może zwiększyć ryzyko nowotworu przez uszkodzenie DNA oraz odpowiednich mechanizmów naprawczych.

Naukowcy z uniwersytetów w Ulm i Konstancji wykazali, że przeżycia traumatyczne powodują uszkodzenie DNA w komórkach immunologicznych oraz że psychoterapia nie tylko powoduje złagodzenie symptomów traumy, lecz może znacząco zmniejszyć szkody powstałe w DNA.

Czytaj dalej...

Trauma: nie co, ale komu

Wyobraźmy sobie taką sytuację: lecimy samolotem w podróż poślubną, powiedzmy z Toronto w Kanadzie do Lizbony w Portugalii (Air Transat lot nr 236); jesteśmy na środku Oceanu Atlantyckiego, gdy nagle pilot informuje nas, że kończy się paliwo (nieszczelne są zbiorniki) i żeby natychmiast ubrać kamizelki ratunkowe, bo będziemy lądować awaryjnie. W chwilę później silniki kolejno przestają pracować, z sufitu wypadają maski tlenowe i gaśnie światło. Na pokładzie znajduje się 306 pasażerów plus załoga.

Co pan teraz czuje, panie Sułku?

– Boję się, że zaraz umrzemy! A pani, pani Elizo?

– Kocham pana, panie Sułku kochany!

Czytaj dalej...

Harry Potter i trauma: stresoryPonieważ  minął już rok od czasu, gdy zastanawiałem się nad tym, czy Harry Potter miał PTSD, zanim opublikuję drugą część, chciałbym raz jeszcze przypomnieć kryteria diagnostyczne traumy obejmujące stresory, a więc wydarzenia lub bodźce wywołujące stres pourazowy. Z tą różnicą jednak, że przykłady czerpać będę już z drugiej części powieści J.K. Rowling Harry Potter i Komnata Tajemnic.

DSM (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders – Diagnostyczny i statystyczny podręcznik zaburzeń psychicznych) wydawany przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, w piątej, najnowszej edycji opublikowanej w maju ubiegłego roku, wymienia 3 zdarzenia, które mogą być źródłem traumy:

  1. śmierć
  2. poważne zranienie
  3. przemoc seksualna.

Oraz 4 sposoby doświadczania traumy:

Czytaj dalej...

Susto: trauma Ameryki Południowej

Dzisiaj Zaduszki. W czasach gdy psychologia (z greki od ψυχή psyché – dusza) tylko z nazwy zajmuje się duszą, a wszyscy wokół mają na ustach mindfulness, język polski szczęśliwie podpowiada nam, o co dzisiaj naprawdę chodzi. W terapii traumy też sytuacja wygląda podobnie: główna uwaga skierowana jest na mózg, psychikę i ciało. O duszy i traumie jako duszy zranionej nie mówi się wcale, albo tylko przenośnie. Wyjątek stanowi susto.

Słowo susto występuje zarówno w języku hiszpańskim, jak i portugalskim. Różni się tylko wymową. Dosłownie znaczy: przerażenie, strach. Jest rodzaju męskiego.

Czytaj dalej...

wojna w Afganistanie a traumaHarry i trauma? Wykluczone. Prędzej trauma i Harry Potter. Książę Walii jest wprawdzie kapitanem w siłach zbrojnych Jej Królewskiej Mości, swojej babki, królowej Elżbiety II, ale służbę odbywa głównie za biurkiem.

Był co prawda dwa razy w Afganistanie, ale zaraz po powrocie udzielił wywiadu dziennikarzowi BBC, w którym w typowy dla siebie nonszalancki sposób z rozbrajającą szczerością wyznał: “Należę do ludzi, którzy chętnie grają w Play-Station i X-Box, i mój kciuk chyba się przydał. Jak ktoś chce coś złego zrobić naszym chłopakom, to się go eliminuje z gry”.

W 2008 roku Harry był w Afganistanie, ale krótko, bo szybko wyszło na jaw, gdzie stacjonuje, i musiał powrócić do Wielkiej Brytanii. Dopiero w samolocie, w którym wracał z Kandaharu przeżył traumę, gdy zobaczył trzech Brytyjczyków w sztucznej śpiączce oraz zwłoki duńskiego żołnierza: “Zobaczyłem młodych chłopaków, dużo młodszych ode mnie, zawiniętych w plastik, bez kończyn i z całym mnóstwem kabli, to było coś, na co nie byłem przygotowany” – wyznaje w artykule opublikowanym wczoraj w “Sunday Times”.

W czasie drugiego pobytu 2012/2013 Harry był przez kilka miesięcy drugim pilotem helikoptera bojowego Apache na południu Afganistanu w Prowincji Helmand. Startujące i lądujące helikoptery ciągle mu przypominały – również w nocy – co się naprawdę wokół niego dzieje. “Widzi się to, wącha się to, słyszy się to, czuje się to – i nie ma ucieczki”.

Książę wielokrotnie brał udział w transportach rannych do obozu. Gdy poszkodowani utracili dużo krwi i potrzebna była dodatkowa krew, wówczas musiał podać przez radio hasło “operacja wampir”. “Na samą myśl o tym, wciąż zimno mi się robi na plecach” – przyznaje dziś Harry. Widział straszne rzeczy: Afgańczyków rozerwanych przez miny, umierających, także dzieci, widział martwych żołnierzy na polu bitwy.

Wojna niesie z sobą “zranienia, które zmieniają życie – w sposób widoczny i niewidoczny. To są zranienia, o których zapomina się w wiadomościach, zranienia, o których wszyscy zapominamy, przechodząc do następnego konfliktu lub następnej katastrofy – ale ramiona i nogi nie odrastają, przyjaciele nie wracają, a straszne obrazy i wspomnienia pozostają w pamięci”.

Artykuł w “Sunday Times” ukazał się w związku z organizowaniem Invictus-Games we wrześniu tego roku w Londynie, w których weźmie udział 400 weteranów z 14 krajów. Pomysł zawodów przyszedł Harremu do głowy w ubiegłym roku, gdy będąc w Stanach brał udział w Warrior Games i był pod warażeniem wysiłku i wyników osób po amputacji z widocznymi śladami wojny.

Invictus-Games są “okazją do podziękowania tym, którzy służyli swojemu krajowi” – pisze członek rodziny królewskiej.

 

Foto: wikipedia.org

Czytaj dalej...

Trauma Harrego PotteraNa pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się oczywista! Bo przecież tu trauma na traumie i traumą pogania: zamordowani zostali jego rodzice, dzieciństwo spędził w komórce pod schodami dręczony przez kuzyna, a Voldemort przez siedem długich lat i siedem coraz grubszych tomów nieustannie nastaje na jego życie, no i w ogóle z biegiem czasu trup ściele się gęsto.

Ale żeby zaryzykować diagnozę musimy sięgnąć oczywiście do Diagnostycznego i statystycznego podręcznika zaburzeń psychicznych (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders), w skrócie DSM-5 (do dostania w Amazonie za jedyne 100 euro). Jest to najważniejsza klasyfikacja zaburzeń psychicznych (obowiązuje np. w armiach NATO), zwana „biblią psychiatrii”, wydawana przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (APA). W maju ukazał się nowe, już piąte wydanie, które podaje zmienione kryteria diagnostyczne dla traumy.

Dlatego pomyślałem sobie, że muszę się nauczyć tych nowych kryteriów. Nie ośmieliłem się ich wypróbować ani na sobie, ani tym bardziej na kimś innym. Wtedy na myśl przyszedł mi mój ukochany Harry Potter.  Ponieważ kryteria zostały pogrupowane pod literami alfabetu (od A do H), w kolejnych odcinakach będę przyglądał się kolejnym kryteriom.

Czytaj dalej...

mikrotraumaTrauma może mieć różne przyczyny, niektóre wydają się oczywiste:

– Wojna
Ciężkie nadużycie emocjonalne, fizyczne lub seksualne w dzieciństwie
– Zaniedbaniezdrada lub porzucenie w dzieciństwie
Doznanie przemocy lub bycie świadkiem przemocy
– Gwałt
Ciężkie zranienia i poważne choroby
– Utrata rodziców w dzieciństwie

DSM-5, czyli piąta edycja Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (Diagnostyczny i statystyczny podręcznik zaburzeń psychicznych) najważniejsza klasyfikacja zaburzeń psychicznych, zwana „Biblią psychiatrii”, na pierwszym miejscu wśród kryteriów PTSD (Posttraumatic Stress Disorder) wymienia jako stresory (zdarzenia wywołujące stres) trzy rzeczy: zagrożenie utraty życia, poważne zranienie i przemoc seksualną.

Czytaj dalej...

Trauma, terapia traumyDrugie ze spotkań pod znakiem traumy, o których wspomniałem przedwczoraj, było zupełnie odmienne. Umówiłem się z moim przyjacielem ze studiów jeszcze, który zniknął nagle kilka lat temu, a który siedzi na psychiatrii w oddziale zamkniętym. Najpierw był triumf, potem trauma, a teraz tabu.

Przyjaciel spokojny, ujmujący, właściwie ktoś, kto w lepszym świecie bez traumy pragnąłby być świętym Mikołajem – spędziliśmy kilka godzin. Piękna inteligencja i czułość serca, zwłaszcza, gdy mówił o swoich córkach. Gniew pojawiał się za każdym razem, gdy mówił o miejscu, w którym się znalazł.

Czytaj dalej...

normalW tych dniach ukaże się DSM-5, piąta edycja Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (Diagnostyczny i statystyczny podręcznik zaburzeń psychicznych) wydawany przez liczące sobie 36 tysięcy członków Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (American Psychiatric Association). „Biblia psychiatrii” waży 1,5 kg, kosztuje 160 $ i jest dozwolona tylko dla dorosłych, w USA od 21 lat.

Trauma weszła do DSM dopiero w trzecim wydaniu, w roku 1980, jako PTSD (Posttraumatic Stress Disorder), czyli zespół stresu pourazowego.

Od miesięcy trwa gorąca dyskusja wokół piątego wydania. Pierwsze skrzypce gra w niej Allen Frances, emerytowany psychiatra i redaktor poprzedniego wydania, DSM-4, który 14 maja 2013 wydał książkę Saving Normal  (Ocalić normalność) w której krytycznie się odnosi do redukowania znaczenia ludzkich przeżyć i sprowadzania ich wyłącznie do zaburzeń.

Podstawowy zarzut jaki się stawia DSM-5 to patologizacja, medykalizacja i stygmatyzacja naturalnych zjawisk, zachowań i procesów psychicznych.

Czytaj dalej...

PTSDcoach

„PTSD Coach” – tak nazywa się aplikacja (apps, apka lub apsik – w żargonie fanów nadgryzionego jabłka) przygotowana przez amerykańskie Narodowe Centrum do spraw PTSD (National Center for PTSD) w Departamencie do Spraw Weteranów Stanów Zjednoczonych (www.ptsd.va.gov). Bezpłatana, anglojęzyczna aplikacja (27 MB) dostępna jest w iTunes, a także na Androida (Google Play). Ukazała się również w wersji dla Kanady i Australii. Dotychczas znalazła 100.000 użytkowników w 74 krajach na całym świecie. Średnio oceniana jest na 4+.

PTSD (Posttraumatic Stress Disorder), czyli zespół stresu pourazowego, to fachowe określenie na traumę, najczęściej (choć niewyłącznie) stosowane do żołnierzy dotkniętych traumą wojny (traumą bojową). „PTSD Coach” ma pomóc w lepszym radzeniu sobie z symptomami traumy.

Po zainstalowaniu aplikacji w naszym telefonie, musimy ją jeszcze skonfigurować. Jest to proste: trzeba podać ulubione obrazy (zdjęcia znajdujące się w telefonie), ulubione nagrania lub przeboje oraz kontakty do osób (z naszej książki adresowej), u których w razie potrzeby możemy znaleźć wsparcie. Od razu widać, jaka idea się za tym kryje:

Czytaj dalej...
Strony:  1 2 >