terapiatraumy.pl

 

 

Książka Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapii traumy. Bessela van der Kolka jest zogniskowana wokół ciała. 

Każda droga (duchowa) zaczyna się od ciała. Ciało jest partnerem i sprzymierzeńcem na drodze (duchowej).

Oddech, siedzenie, chodzenie, postawa ciała, assany, układ rąk, pokłony, dźwięki i taniec, gesty, kołysanie etc. etc.

Niezrównane pod tym względem są Psalmy. Już w pierwszym wersecie pierwszego psalmu (w przekładzie Czesława Miłosza):

Szczęśliwy, kto nie chodził za radą bezbożnych 

i na drodze grzeszników nie postał 

i w gromadzie naśmiewców nie siedział.

Mamy całego człowieka. Psalmista przez ciało opisuje całego człowieka: który siedzi, stoi lub idzie. (drugi werset dodaje: „bada w dzień i w nocy”, co pozwala domyślać się: że także leży). Ale popularność psalmów (co znaczy przecież „pieśni”) bierze się stąd, że wyrażają emocje: smutek, radość, lament, wdzięczność etc.

Upaniszady zaś mówią, że:

Czego nie nauczysz się od swojego własnego ciała, 

tego nie nauczysz się nigdzie.

W kontekście traumy przychodzą mi do głowy słynne słowa, które wypowiedział Reiner Maria Rilke w wierszu: Starożytny tors Apollina (Archaischer Torso Apollos): 

denn da ist keine Stelle,

die dich nicht sieht. Du musst dein Leben ändern.

W przekładzie Mieczysława Jastruna: 

bowiem każde miejsce tego głazu widzi cię. 

Musisz twoje życie zmienić.

 

Ilustracja: Męski tors. (klasyczna sztuka grecka; Milet, ok. 480-470 przed Chr.; Louvre)

 

Czytaj dalej...

Urodzony 8. lipca 1943 roku, Bessel van der Kolk należy do pokolenia dzieci wojny. Co to znaczy, wiemy m.in. z książek Sabine Bode Zapomniane pokolenie dzieci wojny, Swietłany Aleksijewicz Ostatni świadkowie. Utwory solowe na głos dziecięcy czy Anny Janko Mała zagłada.

Jako zaledwie roczne dziecko Bessel, nazywany w domu Barnabą (co po aramejsku oznacza „syn pocieszenia” – por. Dzieje Apostolskie 4,36) przeżył wielki głód w Holandii w zimie 1944/45 (Hongerwinter). Jego pierwsze ciasto urodzinowe było zrobione z cebulek tulipanów, bo nie było mąki.

Hongerwinter. Podczas niemieckiej blokady w czasie bardzo ciężkiej zimy głodem dotkniętych zostało ok. 4,5 mln ludzi. Umarło z głodu ok. 20.000 Holendrów. Traumatyczne skutki głodu, także w następnych pokoleniach, są dobrze udokumentowane i zbadane.

Po wojnie, jak wszystkie dzieci, bawił się w ruinach domów rodzinnego miasta. Oczywiście w wojnę. Niemalże wszyscy wokół byli ciężko straumatyzowani. Jego sąsiadami byli ocaleni z Holocaustu. 

Ojciec był w obozie. Kiedy ostatecznie likwidowano obóz, Niemiec, który podobnie jak ojciec van der Kolka był gorliwym chrześcijaninem, kazał mu nagle wyjść do toalety. A kiedy ten powrócił Niemiec mu nieoczekiwanie oświadczył: „Obóz jest pusty, dlaczego nie idziesz do domu?”.

Czytaj dalej...

Kiedy w roku 2005 zaczynałem się bliżej interesować traumą (mam na to świadków), bardzo szybko natknąłem się na nazwisko Bessel van der Kolk. Przez prawie 3 miesiące mozolnie przegryzałem się przez opasłą, fundamentalną pracę zbiorowę Traumatic Stress. The Effects of Overwhelming Experience on Mind, Body, and Society, pod redakcja van der Kolka.

Ale kiedy wrzucałem jego nazwisko do wyszukiwarki w Amazonie (w tamtych czasach najlepszej do kwerendy) wyskakiwało mi kilkadziesiąt pozycji. Ale zastanawiał mnie fakt, że nie były to wcale książki van der Kolka, ale książki innych autorów, do których on pisał przedmowy. Co książka o traumie, to przedmowa van der Kolka! Wkrótce się zorientowałem, że  nie były to wcale kurtuazyjne teksty, lecz często bardzo rozbudowane i głębokie eseje.

Dobrym tego przykładem jego pisarstwa jest przedmowa do książki Petera Levine’a: Trauma i pamięć. Mózg i ciało w poszukiwaniu autentycznej przeszłości (Czarna Owca 2017; seria Terapia Traumy). Uderza mnie hojność van der Kolka we wspieraniu innych oraz niezwykła gotowość do współpracy.

O jego dorobku naukowym i karierze zawodowej wiadomo bardzo dużo i wszystko to łatwo znaleźć (150 artykułów w najlepszych czasopismach naukowych – napiszę o tym, w kolejnej części), ale bardzo trudno znaleźć cokolwiek prywatnego. A mnie intrygowało pytanie: dlaczego facet, który zwykł chodzić w jaskrawych skarpetkach, poświeca 40 lat życia na badanie mrocznych tajemnic traumy i zajmowanie się straumatyzowanymi?

Książka Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapii traumy, która ukaże się niebawem w Czarnej Owcy, już na początku przynosi bardzo ciekawe informacje.

Ale najpierw warto zwrócić uwagę na miejsce i rok urodzenia autora. Van der Kolk urodził się w Hadze, w Holandii. Latem 1943 roku. O roku ów! Kto ciebie widział w naszym kraju! Od Andrzeja Szczypiorskiego nauczyłem się, że rok 1943 był w historii XX wieku, rokiem szczególnym (nieprzypadkowo powieść Początek rozgrywa się w tym roku i taki nosi tytuł) – wystarczy wspomnieć Stalingrad i powstanie w Getcie Warszawskim.

Bessel van der Kolk o swoim ojcu:  

Czytaj dalej...

Niemiecka Akademia Nauk, czcigodna Leopoldina, najstarsza na świecie, nieprzerwanie działająca od roku 1652, w opublikowanym czterdziestostronicowym oświadczeniu domaga się szybkiej pomocy dla 250.000 straumatyzowanych uchodźców. Liczba ta jest oczywiście tylko szacunkowa, mówi się raczej o liczbie sześciocyfrowej, chociaż brak wiarygodnych badań.

W przeciwnym razie może to mieć fatalne skutki dla osób dotkniętych traumą, dla cdzisiejszego społeczeństwa a także dla przyszłych pokoleń. Straumatyzowani uchodźcy często nie radzą sobie z wyzwaniami dnia codziennego, nie nawiązują kontaktów społecznych, mają trudności z podjęciem pracy i nauczeniem się nowego języka. Istnieje niebezpieczeństwo, że proces ich integracji zostanie istotnie utrudniony. Trauma i utrdniona czy spowolniona adaptacja mogą prowadzić do zachowań aspołecznych, a te z kolei do odrzucenia i w konsekwencji do dyskryminacji.

Sprawa jest o tyle skomplikowana, że aktualnie w Niemczech,  w zależności od regionu, na miejsce u psychoterapeuty czeka się nawet do pół roku, nie mówiąc już o kolejkach do terapeutów traumy. Dlatego autorzy dokumentu, proponują 10-punktowy program działań doraźnych. 

Najciekawsze są dwie propozycje: używanie narzędzi screeningowych, jak np. Refugee Health Screener, żeby wyłowić potrzebująch pomocy (to jest możliwe m.in. dzięki aplikacji telefonicznej) oraz kształcenie opiekunów i doradców dla osób straumatyzowanych spośród samych uchodźców (peer counselling)

Profesor Malek Bajbouj, psychiatra syryjskiego pochodzenia, inicjator tego dokumentu, udzielił wywiadu hamburskiemu tygodnikowi „Der Spiegel”. Niemiecki profesor powiada:

Czytaj dalej...

A więc: „Friedmann ma weksel Szapira z żyrem Glassa i windykator jest Barmsztajn…”.

To oczywiście jasne! Ale jest interes do zrobienia! Ile można zarobić? Ile trzeba mieć, żeby ryzykować, w razie się straci?

Wydawnictwo Czarna Owca daje w przedsprzedaży 25 % zniżki na najnowszą książkę z serii wydawniczej TT – Terapia Traumy: Bessel van der Kolk „Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapiii traumy” Przekład Małgorzata Załoga, pod redakcją Jagody Latkowskiej, 496 stron. ISBN: 978-83-8015-800-9.

W księgarniach książka będzię kosztować 50 zł (no powiedzmy 49.99 zł), ale teraz można ją mieć już za trzy czwarte ceny, czyli za 37.50 złotych polskich.

A w czym ten sęk? Oczywiście w kosztach przesyłki, jeśli kurier, to dycha i wtedy jesteśmy do przodu tylko dwa i pół złocisza (czyli 5 %). Ale jeżeli się skrzykniemy, albo tak jak ja, potrzebujemy uszczęśliwić znajomych i rodzinę, to przy zamówieniu od 100 zł, czyli (3 egzemplarze, wydawnictwo przyśle nam książkę bezpłatnie.

Pozostaje mieć nadzieję, że dostaniemy książkę nie później niż ta znajdzie się w księgarniach. A może wcześniej?

Niestety nie ma jeszcze informacji na temat wydania dla nowoczesnych i niecierpliwych, czyli książki w wersji e-booka. I tu jest pies pogrzebany!

Zenon Mazurczak

Czytaj dalej...

Wydawnictwo „Czarna Owca” opublikowało okładkę do polskiego wydania książki dra med. Bessela van der Kolka „Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapii traumy”. Książka ukaże się 9. maja 2018 w serii „Terapia Traumy”. Autorką projektu, jak i innych w całej serii, jest pani Katarzyna Słania.

Pisałem już poprzednio o tym, że niestety nie udało się zdobyć praw do Ikara Henry Matisse’a. Na razie.

A okładka polska? Cóż, ocenią to sami Czytelnicy, bezpośrednio w ksiągarniach. I mam nadzieję, że kupią, bo to bardzo dobra książka, o czym od kilku dni piszę na stronie www.terapiatraumy.pl

Ilustracja przypomina mi słynny obraz Caspara Davida Friedricha, wystawiany w  Kunsthalle w Hamburgu, namalowany dokładnie 200 lat temu, czyli w roku 1818, pod tytułem: Der Wanderer über dem Nebelmeer, czyli Wędrowiec nad morzem mgły. Tytuł zresztą został nadany dopiero w roku 1950, gdy obraz odkryto. Wędrowiec, Caspara Dawida Friedricha, stanowi klasyczny przykład postaci widzianej od tyłu. Obraz był przeróżnie interpretowany, ale głównie jako alegoria życia, bo i wysokość, i przepaść, i samotność, i dal.

Pozostaję jednak z pytaniem, dlaczego nad przestrzenią na fotografii, czyli na okładce książki, nie ma kobiety lub dziecka? Lektura książki van der Kolka, to pytanie się nieodparcie nasunie.

Zenon Mazurczak

Caspar David Friedrich: Der Wanderer über dem Nebelmeer. (1818 rok; 100 x 75).

 

Czytaj dalej...

Po pierwsze, ponieważ jest całkowicie skupiona na pacjentach – ze współczuciem! To oni są źródłem wiedzy i inspiracji, otwartą księgą, z której uczymy się traumy.

Po drugie, ponieważ łączy niesienie pomocy potrzebującym z prowadzeniem badań naukowych w najbardziej zaawansowanej postaci (neuronauka, psychopatologia rozwojowa, neurobiologia interpersonalna)

Po trzecie, ponieważ daje rozległą panoramę najskuteczniejszych metod terapeutycznych, które autor sam sprawdził i stosuje, i nie jest wyznawcą wyłącznie jednej (własnej) metody

Po czwarte, ponieważ odważnie i bezkompromisowo przekracza granice  medycyny akademickiej, pokazując tym samym jej ograniczoność  i wkracza w takie dziedziny jak joga, uważność (mindfulness), emdr, taniec i teatr.

Po piąte, ponieważ jest świetnie opowiedziana i dlatego też świetnie się ją czyta – jako podróż autora, któremu towarzyszymy w przygodach z traumą na przestrzeni ostatnich 40 lat. I opowiada historie z realnego życia, co sprawia, że jest to książka dla każdego.

Zenon Mazurczak

Wydawnictwo Czarna Owca:  Bessel A. van der Kolk: Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapii traumy. Ilustracja: Henri Matisse: Nu Bleu VII, 1952

Czytaj dalej...

Książka ukazała się 25 września 2014 roku. Tak więc można powiedzieć, że jest to opus vitae, dzieło życia,  siedemdziesięcioletniego badacza. To jego summa. Pamiętam, kiedy w czwartek o godz. 6.01 rano z drżącym sercem otwierałem komputer i jakież to było szczęście, kiedy znalazlem ją na swoim koncie w bibliotece Kindla.

O książce wiedziałem już od pół roku, mówiło się o niej od pewnego czasu i już dawno ją sobie kupiłem w formie ebooka. Ale w tym momencie wiedziałem, co wcześniej zaledwie przeczuwalem, że chcę, by książka się ukazała w serii wydawniczej Terapia Traumy.

Ebook ukazał się jednocześnie z wydaniem papierowym, audiobook także, chociaż zdobyłem go dopiero na wiosnę 2015. To 16 godzin słuchania; czyta Lloyd James. Wydanie kieszonkowe, zgodnie z amerykańskim zwyczajem, zostało opublikowane po roku, tj. 9 września 2015. Można je nabyć za oceanem za jedyne 40 zł.

Książka prawie natychmiast znalazła się na liście bestsellerów New York Timesa, a średnia ocen na Amazon jest powyżej 4,5.  Osiągnęła także poziom ponad 1500 komentarzy na amazon.com.

Amerykańskim zwyczajem książka ozdobiona jest rekomendacjami całej plejady autorów. Crème de la crème! Rekomendacje są nie tylko wydrukowane na czwartej stronie, ale zajmują całych pięć stron wewnątrz książki. Kogóż tam nie ma! Jon Kabat-Zinn (mindfulness), Peter A. Levine (Somatic Experiencing), Judith Herman („Przemoc. Uraz psychiczny”), Richard Schwartz (terapia wewnętrznych ustawień systemu rodzinnego), Stephen Porges (teoria poliwagalna), Onno van der Hart („The Haunted Self”), Francine Shapiro (EMDR), Daniel J. Siegel („Burza w mózgu”), Rachel Yehuda (neuronauka), Alexander McFarlane (z Australii), Stephen Cope (joga), Pat Ogden (psychoterapia sensomotoryczna), Jack Kornfield (vipassana).

Dlaczego tylu znakomitych autorów rekomenduje książkę van der Kolka?

Czytaj dalej...

Dzień Zwycięstwa był u nas przez lata obchodzony  9 maja. Chociaż kiedy się kończyła II wojna światowa, zwycięzcy nie mogli dojść do porozumienia, nawet w kwestii, kiedy się wojna skończyła i tym samym rozpoczęli zimną wojnę. W tym roku 9. maja – podobnie jak w roku 1945 – przypada w środę. 

Na 9 maja Wydawnictwo Czarna Owca zapowiada premierę kolejnej książki w serii Terapia Traumy. Książka ta jest tak ważna i tak znakomita, że śmiało można mówić, że to będzie święto dla terapii traumy w Polsce.

Książka nosi tytuł: Strach ucieleśniony. Mózg, umysł i ciało w terapii traumy. (oryginalny tytuł brzmi: The Body Keeps the Score. Brain, Mind, and Body in the Healing of Trauma), a jej autorem jest Bessel A. van der Kolk, światowej sławy psychiatra amerykański pochodzenia niderlandzkiego.

P.S. Kiedy będzie już dostępna polska okładka, niezwłocznie ją opublikujemy.

Zenon Mazurczak

Czytaj dalej...

29 lipca to Światowy Dzień Tygrysa, ustanowiony przez ONZ, by na poziomie współpracy międzynarodowej, włączającej nawet Interpol,  wspólnie działać na rzecz ochrony 3 tysięcy osobników, bo jedynie tyle dziko żyjących tygrysów, z populacji liczącej na początku XX wieku około 100 tysięcy, nadal pozostaje przy życiu.

Tygrys stał się symbolem terapii traumy w podejściu Somatic Experiencing, a wszystko za sprawą wizji, której doświadczył  Peter Levine, twórca SE, podczaj skutecznej sesji terapeutycznej z pacjentką zwaną w jego książkach Nancy. Nancy dostała ataku paniki podczas sesji z Levinem, a ten, widząc, że pacjentka przebiera stopami i nogami jak podczas ucieczki, krzyknął do niej „Nancy, tygrys! Uciekaj!” I tak powstała legendarna, cytowana po wielekroć przez samego Levina i nauczycieli SE, opowieść o odkryciu konieczności dopełnienia procesu ucieczki. Pacjentka, uciekając przed zwizualizowanym tygrysem, w istocie dopełniła procesu ucieczki z fotela chirurgicznego, na którym w wieku czterech lat na żywo wycinano jej migdały. Przez następne 20 lat cierpiała na napady paniki, które w istocie były próbami wydostania się z opresji.

Ileż my zawdzięczamy naszym pacjentom! Pacjentka pozbyła się dręczącego objawu a Peter Levine dowiedział się o konieczności dopełnienia zatrzymanych procesów w ciele.

A tygrys? Tygrys dostał poczesne miejsce. Stał się ikoną terapii traumy w podejściu SE.

Czytaj dalej...
Strony:  < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 22 23 24 >