terapiatraumy.pl

Zaczęły się wakacje! Nareszcie! Siadamy do samochodu i ruszamy w Polskę albo w świat. A w dzisiejszych czasach jazda samochodem to jedna z najbardziej niebezpiecznych rzeczy, jakie w ogóle robimy. Nie trzeba wcale wybierać się w tym celu na Gran Turismo.dianaheller

Diabeł i statystyka mówią, że rocznie na świecie ginie w wypadkach samochodowych ponad milion ludzi, tj. więcej niż wskutek wojen, ludobójstwa i terroryzmu razem wziętych. W Polsce – biorąc pod uwagę ostatnich 10 lat – rocznie ginie około 4-5 tysięcy ludzi, a rannych jest 10 razy więcej, czyli ok. 50 tysięcy.

Tym samym wypadki komunikacyjne są głównym źródłem traumy. Zwłaszcza jeśli do osób poszkodowanych doliczy się także ich bliskich oraz świadków traumatyzujących wydarzeń.

Dlaczego wypadki prowadzą do traumy? Wypadek drogowy to zdarzenie, w którym nagle i niespodziewanie dzieje się dużo za dużo i o wiele za szybko. Nasz układ nerwowy nie jest do tego stworzony.

Procedury medyczne ratujące życie mają oczywiście absolutne pierwszeństwo przed wszelkimi innymi działaniami. W ramach kursu na prawo jazdy każdy przyszły kierowca musi przejść szkolenie w zakresie udzielania pierwszej pomocy. Z zasady Pareto wynika jednak, że tylko około 20 % kierowców potrafi jej prawidłowo udzielić.

Czytaj dalej...

Blake2Dziesięć lat temu, w roku 2003, Eugene T. Gendlin, twórca focusingu, z charakterystycznym dla siebie błyskiem w oku, opowiadał, jak to w latach siedemdziesiątych szokował swoich kolegów z Uniwersytetu w Chicago, głosząc tezę, że ciało to jest nieświadomość.

Dziś podkreślanie roli ciała jako źródła informacji i innowacji nie jest niczym nowym. Ale wiedza i umiejętności, jak dokładnie czerpać z tego źródła, wcale nie są takie powszechne.

Dzięki teorii poliwagalnej Stephena Porgesa rozumiemy, skąd w ogóle wiemy, jak się sami czujemy, i że kluczową rolę odgrywa przy tym nerw błędny (nervus vagus), największy nerw przywspółczulny. Jest to tak zwany nerw aferentny, tzn. przewodzący 95 % informacji z obwodu w kierunku centralnego układu nerwowego.

Od nas zależy, czy nauczymy się słuchać szeptów naszego ciała, czy też zmusimy je do tego, żeby zaczęło krzyczeć i protestować. Nasze ciało ma dar bycia w teraźniejszości, bycia tu i teraz.  Zmiana bowiem nie może nastąpić ani w przeszłości, ani w przyszłości, lecz tylko w teraźniejszości.

Frapująca jest dlatego jednomyślność tradycji duchowych i terapii traumy – takiej jak na przykład Somatic Experiencing® według Petera Levine’a – w podkreślaniu kluczowej roli ciała.

Czytaj dalej...

Co to jest trauma? W poszukiwaniu odpowiedzi możemy oczywiście sięgnąć do DSM – Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (Diagnostyczny i statystyczny podręcznik zaburzeń psychicznych), którego piąte wydanie właśnie się ukazało, możemy także zajrzeć do Wikipedii czy szukać definicji u wybitnych uczonych od Zygmunta Freuda poczynając a na Peterze A. Levinie kończąc.

mikadoAle możemy także zrobić inaczej. Po platońsku. Poszukać jakiegoś obrazu. Zastanowić się, do czego trauma jest podobna. Poszukać analogii, porównania czy metafory.

Wszak obraz jest wart tyle co tysiąc słów (A picture is worth a thousand words). Powiedzenie to było przypisywane Konfucjuszowi, a tak naprawdę zostało wymyślone sto lat temu przez amerykańskich speców od reklamy. W dobie kultury obrazkowej nie trzeba nas już do obrazów przekonywać.

Trauma jest jak mikado. Trauma jest jak bierki. Obraz ten pokazuje samą istotę traumy: a więc chaos, poplątanie, spiętrzenie i rozpad. A jednocześnie pokazuje zasady gry, a tym samym zasady, jakimi należy się kierować w terapii traumy.

Czytaj dalej...

Do Polski przyjeżdża Sneh Victoria Schnabel, znana niemiecka terapeutka, poprowadzi warsztaty w dniach 14-18 sierpnia br. w Wytwórni Ciszy koło Uniejowa. Ja te warsztaty będę tłumaczył.

pustkaVictoria jest autorką słynnego powiedzenia: Bez korzeni nie ma skrzydeł. Ale jej dewizą jest przekonanie Pabla Picasso: Ja nie szukam, ja znajduję!

Nie będą to jednak warsztaty pracy z traumą, jakkolwiek Victoria Schnabel jest wyczulona na traumę. Pracuje m.in. w podejściu Somatic Experiencing®, metodzie pracy z traumą według Petera Levina (uczyła się u słynnego Rajy Selvama). W Niemczech regularnie prowadzi  warsztaty poświęcone traumie przed i okołoporodowej, stosując także oryginalne metody rodem z Afryki, inspirowane pracą Malidoma Somé.

Victoria jest bardzo przenikliwa i wyczulona na uwikłania, po mistrzowsku od lat stosuje ustawienia, w najrozmaitszych zresztą wydaniach: od błyskawicznych, tak krótkich jak wypicie espresso, po monumentalne z udziałem 50 osób eksplorujących opowieść o Odyseuszu. Dziś mówi o swojej pracy, że jest to działanie sceniczne zorientowane na proces.

Czytaj dalej...

Nelson Mandela umiera. Więzień polityczny przez 27 lat, pierwszy czarny prezydent RPA, laureat pokojowej nagrody Nobla, orędownik pojednania, równości i demokracji.

rozaWzruszające jest to, że dzieci przed szpitalem wołają go tradycyjnym imieniem klanowym Madiba. Na większości zdjęć zawsze łagodnie uśmiechnięty, jak Dalajlama czy Jan Paweł II.

Najważniejsza książka o traumie, Traumatic Stress: The Effects of Overwhelming Experience on Mind Body and Society (Stres traumatyczny: Skutki przytłaczających doświadczeń na umysł, ciało i społeczeństwo) , wydana przez najwybitniejszego badacza traumy, Bessela van der Kolcka, zadedykowana została Nelsonowi Mandeli oraz wszystkim tym:

którzy sami zaznawszy traum i zranień, nie dążyli do zapomnienia lub zemsty, lecz poświęcili się transformacji traumatycznych zranień innych ludzi.

Szczególną rolę w procesie transformacji odegrała Komisja Prawdy i Pojednania (Truth and Reconciliation Commission) działająca od 1996 do 2002 pod kierunkiem biskupa Desmonda Tutu (zresztą krajana Mandeli) – nawet jeśli ocena działalności komisji nie jest bynajmniej jednoznaczna.

Czytaj dalej...

Zamach z 11 września 2001 był szokiem dla całego świata, traumą dla Ameryki. Obraz samolotów wbijających się w wieżowce World Trade Center, powtarzany tysiące razy, wbił się na trwałe do pamięci Amerykanów.

zakazpalenia

Znana jest liczba ofiar, znane koszty materialne i konsekwencje, np. gospodarcze (kryzys ekonomiczny) i polityczne (wojna w Afganistanie). Ale jak liczyć koszty społeczne? Jak badać traumę narodową?

Wiadomo, że stres jest bardzo silnym czynnikiem, który skłania ludzi do sięgania po używki. I właśnie ten fakt wykorzystał w swoich badaniach dr Michael F. Pesko z Weill Cornell Medical College’s Department of Public Health.

W czerwcowym numerze Contemporary Economic Policy (Współczesna Polityka Ekonomiczna) analizuje społeczne koszty na przykładzie palenia papierosów po zamachach terrorystycznych z 11 września 2001 oraz z Oklahoma City z 2005.

Około jednego miliona dawnych palaczy, którzy rzucili palenie przed 11 września, powróciło do nałogu po zamachu i przy nałogu pozostało. Największy wzrost odnotowano w środowisku żołnierzy służby czynnej i rezerwy oraz w grupach lepiej wykształconych. Łączny koszt ocenia się na 530 do 830 mln dolarów.

Czytaj dalej...

Hipnoza od dawna jest stosowana w terapii traumy. I właśnie w pracy z traumą może się pochwalić dużą skutecznością. Jest wykorzystywana także w medycynie jako metoda znieczulająca lub środek w walce z bólem; w przypadku podatności pacjenta, możliwe jest na przykład użycie hipnozy do znieczulenia w stomatologii, chirurgii i położnictwie.

hipnoza2Francuscy strażacy-ratownicy w Alzacji uczą się hipnozy, żeby zapobiegać traumie, której mogą doznać doznać poszkodowani podczas akcji ratowniczych. Oczywiście hipnoza nie ma zastąpić klasycznej medycyny ratowniczej, która ma bezwzględne pierwszeństwo. Stanowi raczej jej uzupełnienie.

Podczas akcji ratowniczej, odpowiednio wykształcony sanitariusz przede wszystkim stara się nawiązać kontakt z ofiarą wypadku. Następnie stosując określone metody hipnoterapeutyczne: głos, słowa, gesty i technikę oddychania stara się uspokoić poszkodowanego, złagodzić ból i dać poczucie bezpieczeństwa, odwrócić uwagę od traumatyzującej sytuacji na coś przyjemnego. I tym samym zapobiegać powstaniu ewentualnej traumy.

Czytaj dalej...

W psychoterapii trauma zaledwie od kilkudziesięciu lat zajmuje znaczące miejsce, w szamanizmie właściwie już od tysięcy lat. Co prawda szamanizm nie jest terapią, ale o traumie ma wiele do powiedzenia i wiele się od szamanizmu nauczyć można.

bebenCzymże jest szamanizm? W antropologii oznacza tradycyjne praktyki duchowe grup nomadycznych strefy arktycznej i subarktycznej półkuli północnej, a więc Syberii, Mongolii, Laponii i północnych krańców Ameryki Północnej.

A dziś? Oznacza komunikowanie się jednej duszy z drugą duszą. Jest językiem duchowym, którego każdy może się nauczyć, by móc siebie wyrazić – jeden lepiej, drugi gorzej.

Według chrześcijańskich wyobrażeń dusza łączy się z ciałem w chwili poczęcia i opuszcza ciało w chwili śmierci. W szamanizmie, który posługuje się obrazem wielu dusz, jeśli życie staje się nieznośne jedna z dusz lub jej cząstka, może ulecieć, zgubić się lub zabłądzić.

Wypadek, choroba lub strata, innymi słowy trauma, mogą sprawić, że część duszy odłącza się od nas, od ciała fizycznego i przenosi się na północ, właściwego domu duszy, gdzie panują cisza i spokój. W kategoriach psychotraumatologii powiedzielibyśmy, że następuje dysocjacja. Jedna z podstawowych cech doznanej traumy.

Czytaj dalej...

Każda trauma oznacza stratę. Młodszą siostrą traumy jest żałoba. Żałoba bierze się z żalu i ze skargi. Żalu, który trzeba poczuć i wyrazić. Opłakać stratę.

Dziś trudno nam właściwie obchodzić żałobę. Płakać nie umiemy. Brakuje umiejętności, wiedzy i tradycji. Brakuje rytuałów.

W traumie bardzo trudno obchodzić żałobę, bo albo w ogóle nie wchodzimy w żałobę bojąc się bólu, albo przytłoczeni beznadziejnością i bezkresnością smutku, nie umiemy z niej wyjść, toniemy.

Ukazał się niedawno nowy przekład psalmów: Księga Psalmów (Nowy Przekład Dynamiczny) – Wydawnictwo Vocatio. Nadrzędną misją tego przekładu jest zrozumiałość przy zachowaniu dostojeństwa oraz wierności, z jednoczesną dbałością o artyzm i komunikatywność.

Przekład jak przekład. Zobaczymy. Ale Psalmy ukazały się również w genialnej interpretacji Andrzeja Seweryna. Nam w uchu brzmi raczej chorał gregoriański: chóry męskie, mistyczne głosy, niebiańska harmonia – tęsknota! Andrzej Seweryn – wzorem Dawida – mówi psalmy zupełnie inaczej: jako żywy człowiek.

Czytaj dalej...

W traumie czujemy się zagubieni, nie wiemy, gdzie jesteśmy. Trauma sprawia, że czujemy się jak w pułapce, nie znamy wyjścia, błądzimy w labiryncie. Chcemy się schować przed traumą, jak biblijny Adam, gdy słyszy kroki w ogrodzie w porze powiewu wiatru (Rdz 3,8). 4kierunki

Dlatego najpierw musimy się odnaleźć. Musimy wiedzieć, gdzie jesteśmy. Nie jest to jednak wcale takie proste. A w traumie niekiedy bardzo trudne. Dlatego w terapii traumy zaczyna się od ugruntowania.

Ale ze względu na przesilenie letnie, które miało miejsce o 7.04, obchodzone przez nas w noc świętojańską, chciałbym zająć się kwestią centrum, środka. Jak się odnaleźć? Jak odnaleźć własne centrum, swój środek?

Koło czterech kierunków może być tu niezwykle pomocnym i potężnym narzędziem. Jest ono mapą fizycznej rzeczywistości: wschód, południe, zachód i północ. A jednocześnie duchowym narzędziem poznawania świata. Praca z szamańskim kołem życia pozwala określić swoje miejsce w świecie, a w dłuższej perspektywie wskazać, jaki może być następny krok.

Koło uczy nas ponadto, że nic nie istnieje samo dla siebie. I przypomina, że bardzo wiele możemy dowiedzieć się studiując kontekst lub otoczenie, w którym coś (np. trauma) się pojawia.

Czytaj dalej...
Strony:  < 1 2 3 ... 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 >