terapiatraumy.pl

płaczkiMłodszą siostrą traumy jest żałoba. Ale trauma paraliżuje nie tylko naszą duszę, lecz także nasze ciało. Płakać nie umiemy, nawet jeśli nam łzy lecą albo oczy się robią wilgotne. Brakuje nie tylko słów, ale i gestu.

W Grecji na Peloponezie, na półwyspie Mani znane do dziś są moiroloja, pieśni żałobne wykonywane przez żałobnice, potocznie zwane płaczkami lub łzawicami. Jest to rodzaj poezji ludowej. Długie hymny żałobne, treny, mają stałe metrum i są improwizowane, melodia i tekst powstają spontanicznie – stosownie do sytuacji porywając uczestników do wspólnej lamentacji.

Czytaj dalej...

SONY DSCDzień taki szczęśliwy.

Mgła opadła wcześnie, pracowałem w ogrodzie.

Tak zaczyna się jeden z najpiękniejszych wierszy Czesława Miłosza: Dar z roku 1971, gdy poeta przeżywał bardzo trudny osobiście okres.

Obraz ogrodu, idea ogrodu, są głęboko wryte w naszej świadomości. Począwszy od wspomnienia Edenu, rajskich ogrodów, za którymi ciągle tęsknimy. Poprzez ogródek Zosi w „Panu Tadeuszu” odzwierciedlający mikrokosmiczny obraz makrokosmicznego ładu i porządku. Aż po tajemniczy ogród, ogród dzieciństwa czy ogród marzeń…

Ogród  jest wtedy, gdy jakiś teren jest ogrodzony, gdy ma jasno wytyczone swoje granice, gdy jest wyraźnie oddzielony. Gdy jest bezpieczną przestrzenią. W tym sensie ogród jest przeciwieństwem pustyni, gdzie szaleją demony. (nieprzypadkowo Jezus wychodzi na pustynie, gdzie  cierpi i jest kuszony).

Ogród robi nam dobrze. Dobrze nam być  w ogrodzie. Dobrze pracować w ogrodzie. Nic dziwnego, że ogród znalazł (głównie w USA i Wielkiej Brytanii) zastosowanie w terapii traumy. Nazywa się to wówczas ogrodoterapią, hortiterapią (po angielsku garden therapy, albo jeszcze mądrzej: horticultural therapy).  Jest to rodzaj ergoterapii, terapii przez pracę.

Czytaj dalej...

Terapia dawania świadectwa (Testimony Therapy) powstała w latach osiemdziesiątych, pierwotnie na potrzeby osób prześladowanych przez reżym Pinocheta w Chile.

muzeumpamieciDziś stosowana jest w terapii osób poszkodowanych przez państwo (ofiar tortur i ocalonych z wojen i aktów okrucieństwa). Stosowana jest zarówno w terapii traum, które miały miejsce wiele miesięcy czy lat wstecz, jak też jako interwencja w sytuacjach kryzysowych bezpośrednio po ucieczce.

Niektórzy terapeuci stosują także terapię dawania świadectwa w pracy z ludźmi, którzy doznali powtarzających się traumatycznych doświadczeń, niezależnych od działań państwa (np. wielokrotnych gwałtów).

Pacjent razem z terapeutą tworzy szczegółowy dokument oparty na swojej biografii, przywiązując szczególną wagę do traumatycznych wydarzeń.

Czytaj dalej...

Dr. Francine Shapiro with her new book in her Sea Ranch home, March 29, 2012.EMDR – Eye Movement Desensitization and Reprocessing (Terapia odwrażliwiania za pomocą ruchu gałek ocznych) została stworzona w latach 80 tych przez Francine Shapiro jako psychoterapia traumy. Dziś jest stosowana najczęściej w ramach całościowego programu terapeutycznego.

Stosuje się ją zarówno przy pojedynczych ostrych  traumach jak wypadki, doznana przemoc, gwałty etc. jak też po przeżyciach traumatycznych, które miały miejsce kilka lat wcześniej i przeszły w przewlekły syndrom posttraumatyczny. Szczególną wagę przywiązuje się do unikania niebezpieczeństwa retraumatyzacji, dlatego zwraca się uwagę na to, żeby pacjent był stabilny i nie był zdysocjowany.

Cykl sesji terapeutycznych EMDR jest podzielony na osiem faz, na które składa się psychoedukacja, stabilizacja, odwrażliwianie i przepracowanie. Pacjent koncentruje się najpierw na przeżyciu traumatycznym. Potem śledzi wahadłowe ruchy ręki, od lewej do prawej, wykonywane przez terapeutę (czasami stosuje się zamiennie bodźce akustyczne lub dotykowe). Powtarza się to tak długo, aż klient poczuje ulgę wobec traumatycznego wspomnienia.

Czytaj dalej...

weggis2Wakacje to też czas marzeń. Czas spełniania marzeń i czas snucia marzeń. Również takich, które się nie spełnią – póki co.

Kiedy po raz pierwszy trafiłem na Mazury, wiedziałem, że Bóg naprawdę, jeśli chodzi spać – jak uważał Marek Edelman – to śpi na Mazurach. Gdy przed rokiem byliśmy w Szwajcarii na superwizji na temat traumy i terapii traumy u Petera A. Levine’a, nie miałem wątpliwości, że jeśli Bóg wyjeżdża na wakacje, to na pewno do Szwajcarii.

W Szwajcarii, w Weggis nad Jeziorem Czterech Kantonów odbywa się co roku Letni Festiwal Nauki organizowany przez Szwajcarskie Centrum Polarity. Od lat przewodnim tematem jest szeroko pojęta trauma i terapia traumy. Stałym gościem festiwalu od samego początku  jest Peter A. Levine.

Tegoroczny festiwal, który odbędzie się od 15 do 18 sierpnia, jest poświęcony problematyce więzi: Wczesne kontakty emocjonalne jako klucz do naszego życia.

Czytaj dalej...

Wakacje w pełni. W pogodzie lato jak należy. Ale czasami, gdy na przykład ciąży na nas trauma, wcale się nie cieszymy na wakacje, nie wiemy, co z wakacjami zrobić, boimy się wakacji?

zen1Słowo wakacje pochodzi z łaciny. Vacare znaczy: być pustym, być wolnym od czegoś, być nieobsadzonym. Z języka urzędniczego znamy wakat – wolne, nieobsadzone stanowisko lub urząd. Ale też w książkach mamy wolne, puste strony, które nazywa się wakatami.

Dlatego wakacje oznaczają najpierw wolność od, jak nauczył nas Erich Fromm. Nie muszę iść do pracy, nie muszę iść do szkoły, nie muszzę wcześnie wstawać. W ogóle nic nie muszę. Wtedy pojawia się pytanie, co z tą wolnością zrobić, czyli pytanie o wolność do.

Jedni wyjeżdżają, inni nie wyjeżdżają – jak Sokrates, który tylko dwa razy opuścił Ateny. Raz latem, drugi raz zimą. W obu wypadkach, żeby orężem, cnotą męstwa i własną piersią bronić swojego miasta.

Ci co wyjeżdżają dzielą się na tych: którzy jadą zawsze w to samo miejsce oraz takich którzy wciąż szukają czegoś nowego i nieznanego – przygody!

Czytaj dalej...

W najnowszym numerze „Niebieskiej Linii” Dwumiesięcznika Poświęconego Problematyce Przemocy ukazał się artykuł Małgorzaty Sieczkowskiej o traumie wśród sprawców przemocy.

niebieskalinia_2Artykuł nosi tytuł: Budzenie tygrysa. Trauma jako potencjalne źródło sprawstwa przemocy.

Sprawcy przemocy często noszą w sobie traumę. Jej źródłem mogą być zarówno akty przemocy dokonywane wcześniej na nich samych, jak i odległe od przemocy zdarzenia losowe. Na przykład wypadki komunikacyjne, operacje chirurgiczne lub inne zdarzenia potencjalnie zagrażające życiu.

Sprawcy mają te zdarzenia w swojej biografii, choć nie muszą ich wcale pamiętać. Bywają one często ignorowane przez nich samych oraz przez profesjonalistów pracujących z nimi nad zmianą ich przemocowych zachowań.

Peter A. Levine w swojej ostatniej książce In An Unspoken Voice (W języku bez słów), która jest jego opus magnum, opowiada, że miał możliwość rozmawiania z matką Teda Kaczynskiego (zwanego „Unabomberem”, od kryptonimu UNABOM (UNiversity and Airline BOMbings) nadanego przez FBI, który prowadził wojnę przeciwko anonimowości technologii oraz z ojcem Jeffreya Dahmera (seryjnego mordercy).

Czytaj dalej...

Peter A. Levine w swojej książce „Obudźcie tygrysa. Leczenie traumy”, rozpoczyna rozdział o ranach, które mogą się zagoić, takim oto obrazem:

dąb„Kiedy młode drzewo zostaje zranione, wówczas zaczyna rosnąć wokół tej rany. W wyniku dalszego rozwoju, rana staje się względnie mała w stosunku do rozmiarów drzewa. Sękate narośla i niekształtne konary mówią o zranieniach i przeciwnościach, które drzewo napotkało i które z biegiem czasu przezwyciężyło. Sposób, w jaki drzewo wzrasta wokół swej przeszłości, przyczynia się do jego niepowtarzalnej indywidualności, charakteru i piękna”. 

I takim komentarzem obraz ten opatruje: „Oczywiście nie jestem orędownikiem traumatyzacji w kształtowaniu charakteru. Ale ponieważ trauma jest nieomal nieunikniona w jakimś momencie naszego życia, obraz drzewa może być dla nas wartościowym zwierciadłem”.

Czytaj dalej...

W czwartek, 4 lipca 2013 w Warszawie odbędzie się jednodniowa, zamknięta konferencja naukowa pt. „PTSD: Diagnoza Terapia Profilaktyka”.

ptsdKonferencję organizuje Instytut Studiów Społecznych im. Roberta Zajonca w ramach programu Maestro3 Narodowego Centrum Nauki (2012/06/A/HS6/00340).

Termin PTSD, Posttraumatic Stress Disorder na język polski tłumaczony bywa trojako: zespół stresu pourazowego, zaburzenie po stresie traumatycznym lub pourazowe zaburzenie stresowe.

Większość referentów związana jest z istniejącą od 15 lat niezależną jednostką naukową w obrębie Uniwersytetu Warszawskiego pod wdzięczną nazwą: Interdyscyplinarne Centrum Genetyki Zachowania (ICGZ).

W poprzednich latach ICGZ zorganizowało m.in. takie konferencje: „Zaburzenia Potraumatyczne – Czynniki ryzyka, koncepcje, terapia” (2010); „Trauma – Osobowość – PTSD” (2007); a wcześniej jeszcze: „Człowiek wobec kataklizmu”.

Czytaj dalej...

Nie, nie będzie to opisywanie traum starości, a więc nieuniknionego niedołęstwa, zależności od innych, słabnącej pamięci i siły życiowej, pobytu w domach opieki, zbyt niskich emerytur, nieradzenia sobie z codziennością czy wreszcie umierania.

stare_receChodzi o traumy z dzieciństwa, które dopiero na starość wychodzą na jaw. Chodzi o pokolenie dzieci wojny, a więc osoby, które koszmar wojny przeżyły jako dzieci.  Od wybuchu wojny minęły 74 lata, od jej zakończenia 68. A zatem dziś te osoby mają około 70 lat i więcej.

Jeszcze kilka albo kilkanaście lat temu, kiedy zacząłem interesować się traumą, ludzie starsi reagowali z pobłażliwością na wyjaśnienia, czym się zajmuję. Nie bez dumy komentowali, że zatem my wszyscy (którzy przeżyliśmy wojnę) musielibyśmy być straumatyzowani, całe pokolenie. Resztę potrafiłem już sobie dośpiewać, czyli „…a nie jesteśmy! Nie mieliśmy czasu na zajmowanie się takimi rzeczami”

O traumie mówi się wtedy, gdy określone przykre objawy same nie znikają po kilku tygodniach czy miesiącach. Wiadomo też, że trauma może zostać wyparta na kilka, kilkanaście i jak się okazuje nawet kilkadziesiąt lat, żeby się potem nieoczekiwanie pojawić ze wzmożoną siłą.

Czytaj dalej...
Strony:  < 1 2 3 ... 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 >