terapiatraumy.pl

TraumaTrauma jako zjawisko energetyczne
Podczas zdarzenia traumatycznego zawsze dochodzi do wzbudzenia gigantycznej energii w systemie nerwowym, która ma posłużyć przetrwaniu. Jak to zostało opisane przy badaniach nad stresem traumatycznym, podczas zagrażającego życiu zdarzenia, mózg gadzi, ewolucyjnie najstarsza, instynktowna część naszego mózgu, wydaje dyspozycję „walcz albo uciekaj”. Jeśli „walcz” to impuls nerwowy z mózgu idzie do rąk, a w ślad za nim napływa krew, zwiększa się objętość mięśni, by można było walczyć, a właściwie zabić (!) przeciwnika. Jeśli natomiast instynktowne rozpoznanie sytuacji zagrożenia każe uciekać (bo przeciwnik większy lub jest ich kilku) wówczas energia systemu nerwowego przyczynia się do natychmiastowego przepchnięcia krwi do nóg, by zwiększyć objętość tamtych mięśni i szybciej uciekać i tak ujść z życiem!

Czytaj dalej...

Dr Raja Selvam

Krótkoterminowa Psychofizjologiczna Terapia Traumy zastosowana wobec ocalonych z tsunami w 2004 roku. Poniżej przedstawiam cztery przypadki z wyprawy do Indii ilustrujące to podejście terapeutyczne i jego rezultaty.

Chłopiec, którego serce biło zbyt szybko

Gdy Jeanne du Rivage, należąca do naszego zespołu terapeutycznego, zbierała się już do wyjazdu po całym dniu, podszedł do niej mały chłopiec, wziął jej rękę w swoją dłoń, umieścił na swoim sercu i wypowiedział słowo „tsunami”.

Trauma tsunamiJego serce biło bardzo szybko, a oczyma i gestami komunikował prośbę o pomoc. Opowiedział, że jego serce bije tak szybko od czasu tsunami. Jeanne, bardzo poruszona spotkaniem z chłopcem, poprosiła o zgodę na pozostanie dłużej, żeby z nim popracować. Z pomocą tłumacza Jeanne pomogła mu unormować tętno poprzez dotykanie klatki piersiowej i nauczyła go, jak odczuwać własne ciało i jak samodzielnie rozładowywać wysokie pobudzenie w układzie nerwowym poprzez ruchy ramion i nóg. Chłopiec dobrze reagował i zdawał się intuicyjnie rozumieć cały proces. Na koniec sesji, jego tętno się unormowało, a on był bardziej zrelaksowany i szczęśliwy.

Czytaj dalej...

Krótkoterminowa psychofizjologiczna terapia traumy dla ocalonych z katastrof. Poniżej przedstawiamy artykuł naszego gościa, Dr Rajy Selvama, prezentujący jego podejście terapeutyczne, zastosowane wobec ocalonych z tsunami w 2004 roku. W kolejnych dniach przedstawimy cztery przypadki z wyprawy do Indii ilustrujące to podejście terapeutyczne i jego rezultaty.


Trauma tsunamiDr Raja Selvam jest nauczycielem Somatic Experiencing Petera Levine’a, wykłada i szkoli profesjonalistów w wielu krajach na całym świecie. W swoim podejściu czerpie z integracji posturalnej i biodynamicznej terapii czaszkowo-krzyżowej, psychologii jungowskiej i archetypowej, teorii relacji z obiektem i intersubiektywności, afektywnych badań układu nerwowego i Adwaita-wedanty (indyjskiej tradycji duchowej). Jego aktualne zainteresowania skupiają się na traumie i więzi z jednej strony oraz traumie i duchowości z drugiej.

Krótkoterminową psycgofizjologiczną terapią traumy objęto ponad 200 dorosłych i 50 dzieci z symptomami traumy po tsunami na Oceanie Indyjskim w roku 2004. Sesje terapeutyczne zaproponowano ocalonym z tsunami z 13 wiosek rybackich w Tamil Nadu w Indiach, sześć miesięcy po tsunami. Wstępne wyniki badań kontrolnych przeprowadzonych cztery tygodnie pod terapii wskazują na znaczące zmniejszenie symptomów traumy u większości leczonych osób, nawet jeśli odbyła się tylko jedna sesja.

 Wprowadzenie

Obraz był druzgocący. Matka i ojciec rozpaczają, trzymając ręce swojego martwego syna leżącego na plaży w Cuddalore, Tamil Nadu, południowym stanie, który stracił tysiące istnień w wyniku tsunami 26 grudnia 2004 roku. Od czasu tsunami nosiłem przy sobie egzemplarz czasopisma India Today ze zdjęciem rozpaczających rodziców. Miałem go także przy sobie, gdy przyjechałem do Tamil Nadu z międzynarodową grupą jedenastu terapeutów traumy w sześć miesięcy po tsunami, żeby pomagać ofiarom. W ciągu dwu i pół tygodnia, pracowaliśmy nad symptomami traumy u ponad 200 dorosłych i 50 dzieci z 13 wiosek rybackich w trzech okręgach Tamil Nadu. Przeprowadziliśmy siedem prezentacji na temat traumy i terapii traumy po tamilsku i angielsku dla osób zaangażowanych w niesienie pomocy dla ofiar tsunami, i umówiliśmy się na rozmowę z wszystkimi dorosłymi, z którymi pracowaliśmy cztery tygodnie później, żeby ocenić, czy zaproponowana terapia przyniosła trwałą ulgę w symptomach. Poniżej przedstawiamy opis skuteczności krótkoterminowej psychofizjologicznej terapii traumy opartej na Somatic Experiencing (SE) w sytuacji po katastrofie. Wstępne wyniki badań kontrolnych wskazują, że większość pacjentów zgłaszała znaczące ustąpienie symptomów cztery tygodnie po terapii, przechodzące nasze najśmielsze oczekiwania.

Czytaj dalej...

Kiedy miałam 28 lat i zaledwie cztery lata pracy terapeutycznej za sobą, po raz pierwszy zapytano mnie „jak druga wojna światowa wpłynęła na moje własne życie?” Zapytała mnie o to Claudia Blackburn, niewiele starsza ode mnie amerykańska terapeutka, która z inicjatywy Ewy i Wiktora Osiatyńskich, na zaproszenie Fundacji Stefana Batorego, przyjechała wówczas do Polski, by uczyć nas pracy z uzależnionymi. Pamiętam, że byłam bardzo zdziwiona jej pytaniem i nie miałam żadnej gotowej odpowiedzi. Dzisiaj powiedziałabym, że raczej nie miałam wówczas żadnej świadomości w tej sprawie.

chagallwojnaNa szkoleniu z Somatic Experiencing®, zajmujemy się również tzw. traumą wojenną. Oglądamy zapis wideo sprzed dziesięciu lat; Larry Heller pracuje z 70-letnią Niemką, która po raz pierwszy od czasów wojny opowiada, co się wtedy wokół niej wydarzyło. Stary, traumatyczny zapis w jej ciele natychmiast staje się czytelny, dla terapeuty, dla nas uczących się i przede wszystkim dla samej pacjentki, która po wielu latach może nazwać rzeczy jakimi były, rozpoznać stałe traumatyczne pobudzenie, które jej od tamtego czasu towarzyszy i – pod okiem terapeuty – powolutku je rozładować. Tyle ile się da – by lepiej spać, by zachować dłużej pamięć, być w bardziej żywym kontakcie z wnukami.

Potem pracujemy w małych grupach i po ponad dwudziestu latach znów słyszę to samo pytanie. Wprawdzie od jakiegoś czasu znam już na nie odpowiedź, ale po raz pierwszy mówię o tym publicznie. I natychmiast doświadczam, znanej mi już, istotnej jakościowej różnicy pomiędzy myśleniem o czymś a wypowiedzeniem tego głośno. Teraz znacznie pełniej wyrażam siebie w słowie, a po chwili i równocześnie w pojawiających się emocjach, doznaniach w ciele, obrazach pamięci.

Czytaj dalej...

Trauma rozwojowa, terapia traumy„Nigdy nie jest za późno, żeby mieć szczęśliwe dzieciństwo”. Kiedy pierwszy raz usłyszałem te słowa (jeśli dobrze pamiętam od Chucka i Lency Spezzano na ich hawajskich warsztatach), mieszały się we mnie niedowierzanie i nadzieja. Jak to? Przecież to niemożliwe! Czy można odwrócić bieg czasu albo zmienić to, co się stało, żeby się odstało?

Peter A. Levine pisze, że trauma jest utratą więzi – z samym sobą, z własnym ciałem, z rodziną, z innymi, i z całym światem dookoła, a ostatecznie także z transcendencją. Bo człowiek, jak uczył Martin Heidegger, jest przecież z natury zanurzony w świecie (In-der-Welt-Sein). A trauma prowadzi ostatecznie do utraty witalności oraz potencjału do spełniania naszych marzeń i snów.

Traktuje o tym książka Healing Developmental Trauma. How Early Trauma Affects Self-Regulation, Self-Image, and the Capacity for Relationship (Uleczyć traumę rozwojową. Jak wczesna trauma wpływa na samoregulację, obraz siebie samego oraz zdolność wchodzenia w relacje) dwójki amerykańskich autorów: Laurenca Hellera oraz Aliny LaPierre, która ukazała się w ubiegłym roku w renomowanym wydawnictwie North Atlantic Books w Berkeley w Kalifornii.

Dr Laurence Heller jest m.in. współautorem tłumaczonej na wiele języków książki Crash Course. A Self-Healing Guide to Auto Accident Trauma & Recovery (Intensywny Kurs. Przewodnik autoterapii po wypadku samochodowym – trauma i powrót do zdrowia), jest też współzałożycielem Instytutu Gestalt w Denver oraz wieloletnim nauczycielem Somatic Experiencing®. Dr Aline LaPierre jest z wykształcenia psychoanalityczką i wszechstronną terapeutką ciała. Stworzyła m.in. szereg ćwiczeń wspierających praktykę ucieleśnionej uważności.

Czytaj dalej...

utaOd trzech lat uczę się terapii traumy u Larrego Hellera, a w ostatnim roku także u Rajy Selvama, w UTA Akademie w Kolonii, w Niemczech. A właściwie uczę się od kilkunastu osób, bo tak właśnie jest zorganizowane trzyletnie szkolenie w zakresie Somatic Experiencing®. Kilkunastu asystentów, wieloletnich praktyków SE, u których w procesie szkoleniowym odbywamy własne sesje i superwizje, pozostaje także do naszej dyspozycji, kiedy kilka razy dziennie duża, międzynarodowa grupa szkoleniowa przekształca się w małe, sześcioosobowe grupy ćwiczeniowe.

Jak wiadomo terapeuci zawsze się terapeutyzują! – żeby poznać na sobie kolejną metodę i proponować pacjentowi jedynie to, czego sami doświadczyliśmy; żeby podczas pracy wyraźnie odróżniać to, co moje od tego, co należy do przeżyć pacjenta; i mówiąc językiem SE, żeby uregulować i zrównoważyć swój system nerwowy i w ten sposób być oparciem i źródłem właściwego rezonansu dla pacjentów. Jakkolwiek – jak mawia Larry Heller – to zawsze człowiek prowadzi prace terapeutyczną z drugim człowiekiem, a nie system nerwowy pracuje z drugim systemem nerwowym.

Czytaj dalej...

trauma, terapia traumyW ważnych rozmowach z przyjaciółmi, doszliśmy do przekonania, że w czasach ponowoczesności Sztuka jest głównym miejscem manifestacji Ducha. Artyści coraz częściej odwołują się do praktyk zarezerwowanych do niedawna dla przestrzeni duchowej: świadome oddychanie (Paweł Althamer), wewnętrzny ruch w ciele (Grotowski, Gabrielle Roth) praktyka obecności (Marina Abramovic) A wszystko po to, by – jak w wielkich tradycjach duchowych – doświadczyć transcendencji.

W Muzeum Narodowym w Warszawie jest, dostępna do 1 września 2013, monograficzna wystawa malarstwa Marka Rothko. Na wstępie wystawiono fragment jego biblioteki – inspiracje filozoficzne, literackie i muzyczne. Następnie kilka obrazów z czasów dochodzenia do własnych środków wyrazu i wreszcie jego słynne Wieloformy, wielkopłaszczyznowe obrazy z wyraźnie zaznaczonymi barwnymi i monochromatycznymi geometrycznymi plamami. W swojej kolorystyce i prostocie, jak też sposobie malowania, z konsekwentnym nie oprawianiem, ale malowaniem ramy, skojarzyły mi się z ikonami Nowosielskiego. Ale Rothko, zupełnie porzucił postać, zostając w swoim malarstwie przy wydobywaniu esencji.
Wieloformy Marka Rothko to bezpostaciowe ikony, ponad religijne przestrzenie do kontemplacji.

Córka malarza, Kate Rothko-Prizel, dumnie oprowadzająca po wystawie, mówi w filmie edukacyjnym dostępnym na wypożyczanych przez muzeum tabletach, że jej ojciec malował czyste emocje, zawierał je w wielkości płótna, kładł je warstwa po warstwie i że ciągle malował rozpacz, bez względu na kolory, jakich używał.

Czytaj dalej...

TRAUMA, TERAPIA TRAUMY, STRESSKolejna pacjentka, imieniem Kate, która leczyła się w naszej stacjonarnej klinice w Oksfordzie, opowiadała mi, że za każdym razem, gdy „popada w kłopoty” z jakimś zwierzchnikiem z powodu spóźnienia się do pracy, zaczyna kołatać jej serce i czuje napięcie w klatce piersiowej. Jej lęk w stosunku do osób, które mają nad nią władzę, pochodzi z dzieciństwa; była wychowywana przez bardzo surowych rodziców i uczęszczała do jeszcze bardziej surowej szkoły.

Kate żyjąc przez całe dzieciństwo w trybie ucieczki, zgromadziła zbyt wiele energii wywołanej stresem, by ją właściwie rozładować. Jej zamrożony stres zaczął ją prześladować później, gdy stała się osobą dorosłą. W takim przypadku, pomaga zaprzestanie przejmowania się „trudnościami” i obserwowanie swoich reakcji. Zamiast mówić „mój szef doprowadza mnie do szaleństwa”, pomyśl, „zauważam, że gdy mój szef patrzy na mnie, ja natychmiast doświadczam napięcia i strachu”.

Jeśli potrafisz zidentyfikować odczucia cielesne, rozpoznaj następnie z jakim uczuciami się łączą. Gdy to zrobisz, odwołaj się do głębokiego instynktu wspólnego ssakom, który wie, jak pozbyć się tej napięciowej reakcji, a jeśli Ci się uda lub też po praktykowaniu tego przez chwilę, może odczujesz subtelną reakcję w ciele, np. drżenie lub inną formę energetycznego uwolnienia. Może poczujesz jakieś związane z tym emocje – np. smutek lub gniew – a może nawet rozpłaczesz się. Tak się dzieje wtedy, gdy trauma topnieje i mija.

Chociaż większość z nas może sobie pomóc sama, w wypadku głębszych i bardzo nieustępliwych traum, trudno to zrobić samemu. Wtedy trzeba poszukać pomocy.

Czytaj dalej...

trauma, terapia traumy, stressWszyscy z nas słyszeli o reakcji walki lub ucieczki: gdy zagrożenie jest zbyt duże, żeby podjąć walkę, gazela rzuca się do ucieczki, by ocalić swoje życie. Peter Levine zauważył, że gdy lew dogania zdobycz, gazela często na chwilę, zanim lew ją dosięgnie, nagle sama pada na ziemię jak ustrzelona. W obliczu nieuchronnego końca – zastyga w bezruchu. Czasami lew goni dalej – bo inne sztuki są bardziej apetyczne – a wówczas gazela może się przebudzić ze stanu zamrożenia i uciec. Ale zanim to zrobi, zachowa się osobliwie: trzęsąc się i dygocząc „strzepnie” z siebie wszystko, co właśnie przeżyła!

Levine zdał sobie sprawę, że podczas reakcji ucieczki ciało gazeli zalewają hormony i energia stresu, umożliwiające jej ujście z życiem. Gdy zagrożenie mija, energia nie jest już potrzebna i ciało ją rozładowuje – gazela robi to dygocząc i otrząsając się. Wszystkie zwierzęta instynktownie tak radzą sobie z traumą. Ale ludzie wydają się być zbyt samoświadomi i zbyt racjonalni, żeby działać jak gazela, która wszedłszy w stan traumy przez zamrożenie, wychodzi z niej przez otrząsanie, drżenie i dygot. Natomiast nasz subtelny mózg mówi nam, że mogłoby to być uznane za zachowanie „szalone”, przeszkadzające nam i innym wokół nas, zwłaszcza wtedy, gdy już nie widać żadnego zagrożenia. Lekceważymy rozładowanie, skrzętnie je pomijając a zamiast tego bierzemy tabletkę i mówimy sobie, że mamy się świetnie. A tymczasem jedynie zracjonalizowaliśmy to, że energia – wołająca o uwolnienie – została zatrzymana.

Czytaj dalej...

Rozpoczynamy publikację artykułów znanych psychoterapeutów i badaczy, piszących o traumie i terapii traumy, którzy zgodzili się gościnnie wystąpić na łamach naszej strony. Będziemy je publikować w poniedziałki. Jako pierwszy zgodził się użyczyć swojego tekstu Benjamin Fry. 

Benjamin Fry, znany z BBC brytyjski psychoterapeuta, założyciel Khiron House, kliniki leczenia traumy w Oksfordzie i  Londynie. Po przebyciu załamania nerwowego w wieku około 30 lat i nieskutecznych próbach leczenia, „próbowałem wszystkiego – nic nie pomogło”, odkrył terapię zorientowaną na leczenie traumy.  Swoją historię wczesnodziecięcej traumy i jej wyleczenia w życiu dorosłym opisuje w publikowanym u nas gościnnie artykule:

trauma, terapia traumy, stressTwoje życie wygląda świetnie,  jest wręcz godne pozazdroszczenia – z wierzchu. Ale pod spodem jesteś bardziej zestresowany i wystraszony niż ktokolwiek mógłby przypuszczać. Mówi się, że jesteś „nadwrażliwy” lub zarzuca, że „nadmiarowo reagujesz”, ponieważ trudności i stresy, którymi inni ludzie zdają się nie przejmować, ciebie potrafią załamać. Ale mówi się także, że jesteś atrakcyjny, bystry, masz potencjał, chociaż jakoś nie odniosłeś prawdziwego sukcesu ani w pracy, ani w życiu osobistym. Nie jesteś słaby ani leniwy, nie rozczulasz się nad sobą. Jesteś przytłoczony: utknąłeś w stanie lęku, który został całkowicie opacznie zrozumiany i błędnie zdiagnozowany. Ale jest dobra wiadomość. Istnieje nowa, radykalna i transformująca droga zrozumienia i uwolnienia się od tego. Na zawsze.

Naprawdę wiem, jak to jest. Sam przez lata byłem w takim „zastoju”, aż w roku 2008 doznałem całkowitego załamania. Nie wyglądałem na kandydata na załamanie. Byłem dyplomowanym psychoterapeutą i osobą pod wieloma względami uprzywilejowaną.

Czytaj dalej...
Strony:  < 1 2 3 ... 11 12 13 14 15 16 17 ... 22 23 24 >