terapiatraumy.pl

Archive
ogólne

Trauma jest jak kamieńTrauma może stać się dla nas kamieniem młyńskim, który nas pociągnie na dno. Ale może też stać się kotwicą, źródłem nadziei albo fundamentem, opoką, na której powstanie coś nowego. Ale najpierw trauma musi znaleźć swoje miejsce w historii naszego życia. Dlatego trzeba opowiedzieć całe swoje życie, uważa się w terapii ekspozycji narracyjnej (Narrative Exposure Therapy – NET), żeby wszystkie zdarzenia, dobre i złe, umiejscowić i „uhistorycznić”. Pomaga w tym lifeline, linia życia. Właściwie jest to rodzaj rytuału, rozpoczynającego lub kończącego pracę w terapii traumy.

Potrzebne są nam: długi, giętki sznur lub mocna, gruba nić (kilka metrów powinno wystarczyć), trochę polnych kamieni różnych kształtów i wielkości oraz kwiaty w kilku kolorach i gatunkach. Ponadto mogą się przydać patyki i kilka świec oraz karteczki samoprzylepne (post-it) oraz długopis.

Czytaj dalej...

Trauma: nie co, ale komu

Wyobraźmy sobie taką sytuację: lecimy samolotem w podróż poślubną, powiedzmy z Toronto w Kanadzie do Lizbony w Portugalii (Air Transat lot nr 236); jesteśmy na środku Oceanu Atlantyckiego, gdy nagle pilot informuje nas, że kończy się paliwo (nieszczelne są zbiorniki) i żeby natychmiast ubrać kamizelki ratunkowe, bo będziemy lądować awaryjnie. W chwilę później silniki kolejno przestają pracować, z sufitu wypadają maski tlenowe i gaśnie światło. Na pokładzie znajduje się 306 pasażerów plus załoga.

Co pan teraz czuje, panie Sułku?

– Boję się, że zaraz umrzemy! A pani, pani Elizo?

– Kocham pana, panie Sułku kochany!

Czytaj dalej...

Zamrożone słowa traumy

Trauma to zamrożenie. Trauma zamraża nie tylko ciało, ale także słowa.

Boris Cyrulnik, francuski znawca traumy, w książce Ratuj się, życie wzywa, którą niedawno prezentowałem, przytacza przypowiastkę o zamarzniętych słowach z Gargantua i Pantagruel Franciszka Rabelais’go:

Gdyśmy ucztowali na pełnym morzu, Pantagruel podniósł się z miejsca i stał przez chwilę, rozglądając się wkoło. Następnie rzekł: – Towarzysze, nic nie słyszycie? Zdaje mi się, że słyszę w powietrzu ludzkie głosy, ale nie widzę nikogo. Słuchajcie!

Czytaj dalej...

Psychoterapia w taksówceW Sztokholmie można sobie zamówić taksówkę z psychologiem na tylnym siedzeniu. Ma to pomóc pasażerom w walce z depresją w okresie jesienno-zimowym. Trzy psycholożki, poznawczo-behawioralne, przez tydzień towarzyszą pasażerom jednej z korporacji taksówkowych w stolicy Szwecji – oczywiście na życzenie i bez dodatkowej opłaty.

Można by przypuszczać, że ma to pomóc przede wszystkim korporacji taksówkowej w walce z konkurencją – zwłaszcza ze strony smartfonów i aplikacji mobilnej Uber, która służy do kojarzenia pasażerów z kierowcami, także prywatnymi.

Akcja ma jednak pokazać, że łatwo i warto pójść do psychologa (nie taki diabeł straszny!), co dla wielu wciąż jest trudne i wymaga przekroczenia pewnej bariery, nie tylko finansowej. Na wizytę u psychologia i na terapię zwykle trzeba długo czekać. A tu wystarczy zamówić taksówkę!

Czytaj dalej...

Rezyliencja: zagadka odporności na traumęŻycie jest ciężkie. Trauma jest częścią życia.

Kiedyś się mówiło: per aspera ad astra (przez trudy do gwiazd). Błażej Pascal pocieszał, że L’homme n’est qu’un roseau, le plus faible de la nature; mais c’est un roseau pensant (Człowiek jest tylko trzciną, najwątlejszą w przyrodzie, ale trzciną myślącą). Fryderyk Wilhelm Nietzsche nauczał, że: Was mich nicht umbringt, macht mich stärker (co mnie nie zabije, wzmocni mnie).

Różnie sobie w życiu radzimy: gdy jedni dostają co najwyżej kataru, innych powala zapalenie płuc. Co dla jednego jest bułką z masłem, dla drugiego może być traumą.

Stąd pytanie: co takiego mają lub co takiego robią ci, którzy mimo strasznych doświadczeń, nie mają traumy.

Czytaj dalej...

Human Body  Trauma Index

Wypadki chodzą po ludziach. A tam, gdzie jest wypadek (np. drogowy, przy pracy, w szpitalu lub na wakacjach), tam istnieje zagrożenie traumą. Traumą powypadkową.

Właśnie powstał Human Body Trauma Index, czyli cennik, ile za co możemy dostać , jeśli ulegniemy wypadkowi (albo ile musimy zapłacić, gdy ktoś z naszej winy będzie poszkodowany), a dokładniej ile za jaką traumę na ciele. Idea słuszna, tym bardziej, że po prostu sami sobie możemy sprawdzić w internecie, jak dana szkoda jest punktowana przez HBT Index.

Czytaj dalej...

Trauma w poezji polskiejPeter A. Levine podczas tegorocznej konferencji w Weggis, kiedy rozmawialiśmy o traumach wojennych, zwierzył się, że zna wiersze Szymborskiej i zacytował „Koniec i początek”: „po każdej wojnie ktoś musi posprzątać”. Willigis Jäger, benedyktyn i mistrz zen, kiedyś pokazywał mi wiersz „Widok z ziarnkiem piasku”, który włączył do antologii tekstów mistycznych:  A wszystko to pod niebem z natury bezniebnym, w którym zachodzi słońce nie zachodząc wcale.

Michaela Huber, znakomita niemiecka autorka i terapeutka traumy, specjalistka od dysocjacji, wydała siedemsetstronicową psychotraumatologię Trauma und Traumabehandlung (Trauma i terapia traumy): tom pierwszy nosi tytuł: Trauma und die Folgen. (Trauma i jej skutki.), tom drugi jest zatytułowany Wege der Traumabehandlung (Drogi terapii traumy). Rozpoczęła to opasłe tomiszcze wierszem Wisławy Szymborskiej: Terrorysta, on patrzy.

Czytaj dalej...

trauma i uzależnieniaJacek Malczewski: Błędne koło (1897) Muzeum Narodowe w Poznaniu

Jeden z czytelników prosi, żeby napisać coś o traumie i o uzależnieniach. To bardzo rozległy temat, pojawiał się w naszym serwisie Terapia Traumy przy okazji np. sprawców przemocy, kliniki Khiron House czy Marylin Murray. W niektórych językach na określenie błędnego koła, z łacińskiego circulus vitiosus, mówi się diabelskie koło. W kontekście uzależnień to określenie wydaje się być na miejscu.

Dziś nie ulega już wątpliwości, że wśród straumatyzowanych jest wysoki procent  uzależnionych, a z kolei wśród uzależnionych wysoki procent straumatyzowanych. A trauma plus uzależnienie to prosta droga do kolejnych traum. I tak w kółko! A wtedy terapia jest jeszcze trudniejsza. I cierpienie większe.

Czytaj dalej...

6cj5Z traumą jest jak z bólem. W pierwszym odruchu chcemy się traumy jedynie pozbyć. Stąd czasami pojawia się zdziwienie u osób cierpiących na traumę, że najpierw potrzebna jest faza ustabilizowania i skontaktowania się z zasobami. Zdziwienie tym większe, że są “terapie”, które obiecują szybkie załatwienie sprawy – pokrzyczeć, popłakać, wytrząsnąć z siebie i już!

Zasoby są jednak niezbędne, ponieważ w traumie człowiek traci grunt pod nogami i trzeba ten grunt odtworzyć lub wspólnie go stworzyć na nowo. Tym bardziej, że człowiek straumatyzowany często jest wyczerpany długim, czasami wieloletnim, samotnym zmaganiem się z traumą.

W większości języków zachodnich na zasób używa się słowa wziętego z języka francuskiego, a wywodzącego się pierwotnie z łaciny. Język francuski: ressource; angielski resource; niemiecki Ressource; hiszpański: recursos.

Czytaj dalej...

 Trauma wraca z wojnyTrauma, trauma, trauma. Wszędzie tylko ta trauma. Często słyszę pytanie, czy pojęcie traumy nie jest nadużywane. Oczywiście, że jest nadużywane.

Przede wszystkim w języku sportowym. Zbieram skrzętnie co smakowitsze przykłady, żeby się kiedyś tym podzielić. Oto kilka cytatów na próbę:

Przed meczem z Niemcami: Jeżeli znów będzie porażka, to trauma związana z tym rywalem będzie ciągle trwała. Po meczu: Niemcy mają traumę Stadionu Narodowego (bo grali drugi raz i drugi raz przegrali; poprzednio z Włochami w półfinale ME). Justyna Kowalczyk przeżyła traumę po sprincie, która prawie ją zniszczyła. A Marit Bjoergen, oprócz astmy, ma  „polską traumę”.

Tak, pojęcie traumy jest nadużywane. Ale jak to było, gdy go jeszcze nie było?

Czytaj dalej...
Strony:  < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 19 20 21 >