terapiatraumy.pl

Archive
ogólne

Wczoraj zginął w Afganistanie polski żołnierz. Plutonowy Jan Kiepura*. Miał 35 lat, żonę, dwóch synów. Straszna trauma dla bliskich. Trauma także dla kolegów z 1. batalionu strzelców podhalańskich.

poległ na polu walkiTo już 40 Polak. Dotychczas na wojnie w Afganistanie   poległo lub zmarło w wyniku odniesionych ran 39 żołnierzy i 1 cywilny ratownik medyczny.

Od pięciu lat działa fundacja o statusie organizacji użytku publicznego pod nazwą Stowarzyszenie Rannych i Poszkodowanych w Misjach poza Granicami Kraju niosąca pomoc tym, którzy zostali „ranni, poszkodowani lub których problemy wynikają bezpośrednio z faktu pełnienia służby poza granicami państwa”. Stowarzyszenie pamięta także o rodzinach i bliskich poległych żołnierzy.

W tym roku Stowarzyszenie po raz trzeci organizuje warsztaty terapeutyczne pod wymowną nazwą: Razem łatwiej, które odbędą się od 30 czerwca do 7 lipca 2013 w Wilkasach nad jeziorem Niegocin.

Czytaj dalej...

Znów wypadek polskiego autobusu. Od razu powstaje pytanie, czy oprócz pomocy medycznej udzielana jest także pomoc psychologiczna mogąca chronić przed traumą. Oto co znalazłem.

InglolstadtDzieci z Lwówka Śląskiego jechały na wycieczkę do Francji. Do wypadku doszło w sobotę o świcie (ok. 4:15) na autostradzie A 9 w kierunku Monachium koło Ingolstadt. Autokar wyprzedzał ciężarówkę, a  potem z nieznanych przyczyn zjechał na prawo, wpadł do rowu i przewrócił się. Zginęła jedna osoba, do szpitala trafiło siedem osób, w tym dwie są ciężko ranne.

W akcji ratowniczej uczestniczyło 7 lekarzy ratowników, trzy helikoptery, 45 pojazdów oraz 105 ratowników z różnych niemieckich służb ratowniczych (w tym także duszpasterze niosący pomoc psychologiczną), 70 strażaków i 50 policjantów.

Dzieci odmówiły powrotu do Polski autobusem. Na wniosek ministra zdrowia za powrót dzieci do kraju drogą lotniczą zapłacił MSZ. Wczoraj po południu przyleciało 25 uczestników wypadku w towarzystwie siedmiu opiekunów medycznych z Niemiec. Pozostałe dzieci zostały zabrane wcześniej przez rodziców.

Czytaj dalej...

shakespeareCo William Shakespeare mówi o traumie? Czy w ogóle zajmuje się traumą? Oczywiście. Jak wiadomo w Biblii i u Shekspeare jest wszystko! Wystarczy pomyśleć o takich sztukach jak Makbet, Hamlet, Otello czy Burza. Ale najciekawsze miejsce dotyczące traumy jest w pierwszej części Henryka IV.

The HISTORIE OF HENRIE THE FOURTH With the battle at Shrewsburie, betweene the King and Lord Henry Percy, surnamed Henrie Hotspur of the North. With the humorous conceits of Sir Iohn Falstaffe.

Dzieje Henryka IV. powstały około roku 1596, opisują losy króla Henryka IV, władającego Anglią w latach 1399 – 1413. Akcja części pierwszej rozgrywa się na przestrzeni jednego roku od 22 czerwca 1402 r. bitwa pod Humbleton Hill (Mortimer wzięty do niewoli przez Glendowera) do 21 lipca 1403 r., tj. do śmierci Hotspura w bitwie pod Shrewsbury).

O Boże, kogo to wszystko jeszcze obchodzi! Ale zajrzyjmy do tekstu (w przekładzie Leona Ulricha, akt II, scena 3), gdzie znajdziemy genialny opis traumy, nieustępujący w niczym opisom PTSD w podręcznikach psychotraumatologii:

Dlaczego mężu, zawsześ tak samotny?
Com przewiniła, że od dwóch tygodni
Jestem wygnanką łożnicy Henryka?
Powiedz, mój drogi, co ci odebrało
Złoty sen, radość dawną i apetyt?

Czytaj dalej...

Próbując zrozumieć określenie terapia traumy możemy sięgnąć do Słownika Języka Polskiego. SJP definiuje terapię po pierwsze jako leczenie, przywracanie zdrowia chorym ludziom i zwierzętom; oraz po drugie – w sensie psychoterapii – jako leczenie zaburzeń psychicznych i emocjonalnych bez użycia leków i zabiegów chirurgicznych.

Aterakotale żeby zrozumieć całe piękno tego słowa musimy sięgnąć głębiej, do etymologii słowa, które pojawia się we współczesnych językach w XVIII i XIX wieku. Wzięte z nowożytnej łaciny pochodzi ze starożytnej greki.

Liddell and Scott, najlepszy słownik greki, podaje, że: θεραπεία oznacza najpierw służbę, i to nie byle jaką bo τῶν θεῶν służbę bogom, służbę wobec bogów, bożą służbę. W tym sensie także uszanowanie dla rodziców i wyżej postawionych. Dopiero wtórnie odnosi się do ciała τοῦ σώματος i oznacza leczenie, metody leczenia oraz troskę o ciało, zwierzęta i rośliny.

Zatem terapeuta: to ktoś, kto służy, kto jest na służbie, lub lepiej: ktoś kto jest w służbie.

Ale trauma uczy jeszcze czegoś innego na temat terapii. Najłatwiej to zrozumieć, gdy czyta się księgę TAO TE KING, nr 11:

Czytaj dalej...

Rację ma ten, kto pomaga.  Terapia traumy nie jest tu żadnym wyjątkiem. Szczęśliwie minęły czasy monopolu i dyktatu jedynie słusznej metody leczenia traumy.

yoga1

Na Wschodzie ludzie ćwiczą jogę od tysięcy lat. I chwalą sobie jej pozytywne skutki dla ciała, uczuć, myśli i ducha. U nas też często można słyszeć, że komuś joga dobrze robi, że dzięki jodze lepiej się czuje. Jeśli ćwiczy!

Ale dopiero badania, które przeprowadził Bessel van der Kolk,  założyciel i dyrektor naukowy słynnego, amerykańskiego instytutu Trauma Center, naukowo wykazały skuteczność jogi w terapii traumy (napiszę o tym projekcie przy innej okazji).

Wyniki badań nie są zaskakujące. Jedną z cech wszystkich traum jest wyobcowanie z ciała i zaburzenie więzi z ciałem, pociągające za sobą zmniejszoną zdolność do bycia obecnym tu i teraz. Joga natomiast pozwala odzyskać poczucie ciała, czuć się bezpiecznie we własnym ciele i wykorzystać mądrość ciała do wyleczenia się z traumy. Trauma bowiem, o czym wie niewielu, nie jest strasznym wydarzeniem z przeszłości. Trauma jest przede wszystkim w ciele tu i teraz.

Czytaj dalej...

Istnieje wiele różnych prób klasyfikacji traumy. Różni autorzy głowili się nad tym, jak odróżnić i pogrupować rozmaite i wielorakie traumy.

chowchillaNajczęściej cytowany jest podział autorstwa Lenory C. Terr, bardzo interesującej i zasłużonej amerykańskiej psychiatry, która wsławiła się swoimi pracami o traumie u dzieci z Chowchilla.

15 lipca 1976 roku* porwano 26 dzieci w wieku od 5 do 14 lat, cały szkolny autobus i kierowcę. Był to największy kidnaping w historii Stanów Zjednoczonych. Po szczęśliwym uratowaniu wszystkich dzieci, wydawało się, że nikt nie odniósł żadnych poważnych obrażeń. Jednak po kilku miesiącach okazało się, że prawie wszystkie dzieci były straumatyzowane. Cierpiały na ataki paniki, nocne koszmary, bały się ponownego napadu, samochodów, ciemności, wiatru etc. W wieku dorosłym zmagały się z depresją i uzależnieniami.

Czytaj dalej...

Nagła śmierć bliskiej osoby, mimo podjętej reanimacji, może być powodem traumy. Okazuje się, że można zmniejszyć ryzyko traumy, jeśli pozwoli się bliskim na obecność podczas reanimacji, podjętej np. z powodu ataku serca.

karetkaW krajach uprzemysłowionych ponad pół miliona ludzi umiera na nagłe zatrzymanie serca, najczęściej spowodowane zawałem serca. Od czasu wprowadzenia reanimacji w latach osiemdziesiątych podzielone są stanowiska, czy bliscy powinni być obecni przy reanimacji, czy raczej nie.

Argumenty przeciwników są następujące: bliscy mogą tylko przeszkadzać, a ratownicy, którzy i tak są w wielkim stresie, zostają wystawieni na dodatkowy stres, bo czują się obserwowani. Ponadto zachodzi obawa, że może to być źródło późniejszych oskarżeń i procesów.

Zwolennicy odpowiadają, że ratownicy są przyzwyczajeni do pracy w miejscach publicznych, bo większość wypadków i tak się tam dzieje. A zależności pomiędzy obecnością bliskich przy reanimacji a większym zagrożeniem procesami nikt jeszcze nie wykazał.

Czytaj dalej...

Dysocjacja, czyli rozłączenie, uchodzi za jeden z najbardziej klasycznych i najbardziej subtelnych objawów traumy. Jest również najbardziej tajemniczym symptomem.

galateaPojęcie dysocjacji wywodzi się z asocjacjonizmu, który asocjacją (kojarzeniem) tłumaczy zjawiska psychiczne. Już w latach 80-tych dziewiętnastego wieku dysocjacja związana została z traumą. Potem zapomniana, powróciła po 100 latach, gdy przed rokiem 1980 znów zajęto się intensywnie traumą.

Nie boję się umierać, po prostu wolałbym, żeby mnie przy tym nie było.                                            Woody Allen

Dysocjacja pojawia się w naszym doświadczeniu, gdy stajemy w obliczu sytuacji zagrażających życiu. W traumie dysocjacja daje człowiekowi możliwość  przetrwania doświadczenia, które w tym momencie jest nie do wytrzymania. Dysocjacja może się stać chroniczna i przybrać postać złożonych objawów, gdy wzbudzona w traumie energia nie zostanie rozładowana.

Łatwiej nam doświadczyć dysocjacji, niż wyjaśnić jej mechanizm oraz rolę jaką odgrywa w traumie i terapii traumy. Dlatego piąte już „Dni poświęcone traumie” odbywające się Zurichu od 28 do 30 czerwca 2013, noszą tytuł:  Dysocjacja: obraz kliniczny – funkcje ochronne – szanse.

Czytaj dalej...

Dodaliśmy nowy dział pt. Książki, który gromadzi literaturę na temat traumy i terapii traumy (zakładka powyżej). Chcielibyśmy stworzyć możliwie kompletny wykaz publikacji w języku polskim.

booksNa początek zamieszczamy pierwszych pięćdziesiąt tytułów, które znajdowały się akurat „pod ręką”. Ambicją naszego serwisu jest jednak, żeby ten wykaz stale uzupełniać. Dlatego bardzo prosimy o uwagi, korekty i uzupełnienia drogą mailową.

Stopniowo też będziemy dodawać do każdej książki miniaturkę i zdjęcie okładki, a także krótki opis określający zawartość i charakter danej książki. Na początek udało się to zrobić tylko z tytułami z serii Terapia Traumy.

Aktualny spis ma układ alfabetyczny. Chcemy w przyszłości pokusić się także o wykaz literatury w układzie tematycznym. Zamierzamy również w porozumieniu z wydawcami podlinkować tytuły, które można będzie kupić online.

Raz w tygodniu będziemy zamieszczać recenzje wybranych książek, zwłaszcza nowszych, tych, które dopiero się ukazują.

W przyszłości mamy nadzieję na poszerzenie tego zestawienia o artykuły oraz o media, zwłaszcza o filmy, np. dostępne w Internecie.

Czytaj dalej...

Najbardziej zdumiewające w traumie jest to, że trauma wiąże się w swojej najgłębszej istocie z duchowością.

W taoizmie i buddyzmie są cztery drogi, które prowadzą do duchowego przebudzenia: buddhaśmierć, medytacja, seksualna ekstaza i trauma. Łączy je to, że wszystkie mogą być bramą do całkowitego oddania.

Cierpienie i trauma nie są identyczne, ale w każdej tradycji duchowej, cierpienie jest uważane za bramę wiodącą do transformacji, do przemiany. W tradycji chrześcijańskiej widać to powiązanie na przykład w biblijnej opowieści o Hiobie. Transformująca siła cierpienia znalazła także wyraz w „Czterech szlachetnych prawdach”, które głosił Budda.

Pierwsza prawda mówi, że cierpienie jest częścią kondycji ludzkiej. Gdy próbujemy uniknąć konfrontacji z bolesnymi doświadczeniami, wtedy nie mamy możliwości rozpoczęcia procesu uzdrowienia. Negowanie przedłuża niepotrzebne cierpienie.

Czytaj dalej...
Strony:  < 1 2 3 ... 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 >