terapiatraumy.pl

Archive
ogólne

W psychoterapii trauma zaledwie od kilkudziesięciu lat zajmuje znaczące miejsce, w szamanizmie właściwie już od tysięcy lat. Co prawda szamanizm nie jest terapią, ale o traumie ma wiele do powiedzenia i wiele się od szamanizmu nauczyć można.

bebenCzymże jest szamanizm? W antropologii oznacza tradycyjne praktyki duchowe grup nomadycznych strefy arktycznej i subarktycznej półkuli północnej, a więc Syberii, Mongolii, Laponii i północnych krańców Ameryki Północnej.

A dziś? Oznacza komunikowanie się jednej duszy z drugą duszą. Jest językiem duchowym, którego każdy może się nauczyć, by móc siebie wyrazić – jeden lepiej, drugi gorzej.

Według chrześcijańskich wyobrażeń dusza łączy się z ciałem w chwili poczęcia i opuszcza ciało w chwili śmierci. W szamanizmie, który posługuje się obrazem wielu dusz, jeśli życie staje się nieznośne jedna z dusz lub jej cząstka, może ulecieć, zgubić się lub zabłądzić.

Wypadek, choroba lub strata, innymi słowy trauma, mogą sprawić, że część duszy odłącza się od nas, od ciała fizycznego i przenosi się na północ, właściwego domu duszy, gdzie panują cisza i spokój. W kategoriach psychotraumatologii powiedzielibyśmy, że następuje dysocjacja. Jedna z podstawowych cech doznanej traumy.

Czytaj dalej...

Każda trauma oznacza stratę. Młodszą siostrą traumy jest żałoba. Żałoba bierze się z żalu i ze skargi. Żalu, który trzeba poczuć i wyrazić. Opłakać stratę.

Dziś trudno nam właściwie obchodzić żałobę. Płakać nie umiemy. Brakuje umiejętności, wiedzy i tradycji. Brakuje rytuałów.

W traumie bardzo trudno obchodzić żałobę, bo albo w ogóle nie wchodzimy w żałobę bojąc się bólu, albo przytłoczeni beznadziejnością i bezkresnością smutku, nie umiemy z niej wyjść, toniemy.

Ukazał się niedawno nowy przekład psalmów: Księga Psalmów (Nowy Przekład Dynamiczny) – Wydawnictwo Vocatio. Nadrzędną misją tego przekładu jest zrozumiałość przy zachowaniu dostojeństwa oraz wierności, z jednoczesną dbałością o artyzm i komunikatywność.

Przekład jak przekład. Zobaczymy. Ale Psalmy ukazały się również w genialnej interpretacji Andrzeja Seweryna. Nam w uchu brzmi raczej chorał gregoriański: chóry męskie, mistyczne głosy, niebiańska harmonia – tęsknota! Andrzej Seweryn – wzorem Dawida – mówi psalmy zupełnie inaczej: jako żywy człowiek.

Czytaj dalej...

W traumie czujemy się zagubieni, nie wiemy, gdzie jesteśmy. Trauma sprawia, że czujemy się jak w pułapce, nie znamy wyjścia, błądzimy w labiryncie. Chcemy się schować przed traumą, jak biblijny Adam, gdy słyszy kroki w ogrodzie w porze powiewu wiatru (Rdz 3,8). 4kierunki

Dlatego najpierw musimy się odnaleźć. Musimy wiedzieć, gdzie jesteśmy. Nie jest to jednak wcale takie proste. A w traumie niekiedy bardzo trudne. Dlatego w terapii traumy zaczyna się od ugruntowania.

Ale ze względu na przesilenie letnie, które miało miejsce o 7.04, obchodzone przez nas w noc świętojańską, chciałbym zająć się kwestią centrum, środka. Jak się odnaleźć? Jak odnaleźć własne centrum, swój środek?

Koło czterech kierunków może być tu niezwykle pomocnym i potężnym narzędziem. Jest ono mapą fizycznej rzeczywistości: wschód, południe, zachód i północ. A jednocześnie duchowym narzędziem poznawania świata. Praca z szamańskim kołem życia pozwala określić swoje miejsce w świecie, a w dłuższej perspektywie wskazać, jaki może być następny krok.

Koło uczy nas ponadto, że nic nie istnieje samo dla siebie. I przypomina, że bardzo wiele możemy dowiedzieć się studiując kontekst lub otoczenie, w którym coś (np. trauma) się pojawia.

Czytaj dalej...

Zasoby, czyli z pustego nawet Salomon...Zanim się dotknie traumy, trzeba najpierw zająć się zasobami. To jedna z najważniejszych reguł terapii traumy. Trauma jest urazem. Najpierw trzeba wzmocnić odporność, siły witalne.

Inaczej terapia traumy będzie  – i niestety bywa, częściej niż to się przyznaje – tylko przelewaniem z pustego w próżne, stając się prostą drogą do retraumatyzacji.

Gdy ktoś jest straumatyzowany, wówczas jego instynktowne zasoby są przytłumione. Zasoby mogą też zostać utracone lub zapomniane. Gdy trauma zdarzyła się w okresie niemowlęcym czy we wczesnym dzieciństwie, to czas, kiedy zasoby są bardzo ograniczone i wątłe.

Co to są zasoby? Zasobem może być praktycznie prawie wszystko i wszyscy – pod jednym wszelako warunkiem, że wzmacnia nas i nasze dobre samopoczucie: fizyczne, emocjonalne, umysłowe i duchowe. Że pomaga nam żyć.

Każdy człowiek ma zasoby. Jeśli powiemy to po angielsku, to ujawnia się wtedy jeszcze piękna gra słowna: everybody has resources (każdy człowiek ma zasoby)ale można także  powiedzieć: every body has resources (każde ciało ma zasoby).

Czytaj dalej...

Uchodźca cierpi na traumę. Musi uciekać, bo zagrożone jest jego życie. Zazwyczaj też traci wszystko: ojczyznę, rodzinę i dobytek. Ale to nie koniec jego traumy. Czasami wręcz początek, niekiedy jeszcze dużo większej traumy.

plakat-refugee-reviewKtóż lepiej miałby to rozumieć niż właśnie Polacy. W końcu już w pierwszych słowach naszej epopei narodowej czytamy „ojczyzno moja, ile cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto cię stracił”. Ba, nawet nasz hymn narodowy jest przypomnieniem losów uchodźców pragnących powrócić do ojczyzny, z której uciekać musieli.

A gorzki smak chleba na obczyźnie znamy nie od dziś, ale niestety aż do dziś.

20 czerwca obchodzony jest światowy dzień uchodźcy. Polska Akcja Humanitarna, która od 20 lat pomaga uchodźcom, w Polsce i na świecie, organizuje z tej okazji ósmy przegląd filmów o tematyce uchodźczej. Pokazy rozpoczną się we wtorek, 18 czerwca, uroczysta inauguracja odbędzie się 21 czerwca w Warszawie w kinie Luna dokumentem „Synowie chmur” opowiadający historię Sahrawi, rdzennej ludności Sahary Zachodniej, byłej kolonii hiszpańskiej. Filmy można oglądać w pięciu miastach: Kraków, Lublin, Toruń, Wrocław i Warszawa.

Nie jest to łatwe kino. W zalewie sensacji, banału i komercji wydaje się, że film dokumentalny pozostaje jedynym miejscem, gdzie można jeszcze  coś zobaczyć. 

Czytaj dalej...

shakespeare PTSDPrzed tygodniem pisałem o traumie u Shakespeare’a, cytując wypowiedź Lady Percy z pierwszej części Henryka IV w przekładzie Leona Ulricha.

Od dawna bowiem wiadomo, że William Shakespeare jest genialnym obserwatorem i psychologiem, że w jego dziełach kryją się lapidarne i przenikliwe opisy stanów duszy, serca i umysłu.

Kilka osób zwróciło się do mnie z prośbą, żeby w tekście pokazać, gdzie jest ta trauma i jak przejawiają się symptomy PTSD (posttraumatic stres disorder) – zespół stresu pourazowego.

Oto co przygotowałem:

Dlaczego mężu, zawsześ tak samotny? izolowanie się, wycofanie i niezdolność do więzi społecznych
Com przewiniła, że od dwóch tygodni mąż nie mówi, co mu jest
Jestem wygnanką łożnicy Henryka? zanik popędu seksualnego, niezdolność do intymności
Powiedz, mój drogi, co ci odebrało

Czytaj dalej...

Najnowsze badania naukowe obiecują lek na traumę, na symptomy towarzyszące PTSD (posttraumatic stress disorder) – zespół stresu pourazowego. Amerykańscy uczeni donoszą, że :

Tom and JerryPodanie leku myszom bezpośrednio po doznanym wydarzeniu traumatycznym zapobiega powstawaniu problemów lękowych i zaburzeń pamięci, które są tak charakterystyczne dla PTSD.

Trauma jest szczególnie interesująca dla badaczy, ponieważ inaczej niż przy takich dolegliwościach jak depresja czy schizofrenia, zazwyczaj wiadomo, co ją wywołuje, a mianowicie wydarzenie traumatyzujące, np. wypadek, katastrofa czy wojna.

W uproszczeniu badania przebiegały tak: Naukowcy z Howard Hughes Medical Institute wykorzystali wyniki sugerujące, że gen Oprl 1 (opiate receptor like 1) jest zmieniony u myszy z objawami PTSD. Następnie podali myszom – bezpośrednio po wystąpieniu zdarzenia traumatyzującego – lek pod nazwą SR-8993 (opracowany przez Scripps Research na uzależnienia) działający na wspomniany gen Oprl 1.

Czytaj dalej...

Jutro rozpocznie się w Gdańsku Konferencja Psychotraumatologiczna pt. „Trauma do przeżycia. Pomoc instytucjonalna dla młodzieży straumatyzowanej w województwie pomorskim”.

psychotraumatologiaOragnizatorem jest  fundacja Pomorskie Centrum Psychotraumatologii preferująca podejście psychoanalityczne w terapii traumy.

Z programu wynika, że minikonferencja jest autoprezentacją „Innowacyjnego modelu wspierania młodzieży straumatyzowanej z wykorzystaniem doświadczeń niemieckich” realizowanego od kilku lat na Wybrzeżu, a finansowanego m.in. także ze środków unijnych.

Gościem specjalnym konferencji będzie pani dr Marianne Rauwald, psychoanalityczka z Frankfurtu nad Menem, która ma wygłosić wykład pod dość akademickim tytułem Koncepcje terapii traumy i pedagogika traumy na tle historii psychotraumatologii. 

Wielka szkoda, że prelegentka występując w Gdańsku, tak brzemiennym w historię, nie będzie mówić np. o traumie transgeneracyjnej, tym bardziej, że wydała na początku tego roku niezmiernie interesującą książkę zatytułowaną: Vererbte Wunden: Transgenerationale Weitergabe traumatischer Erfahrungen (Odziedziczone rany: Transgeneracyjny przekaz doświadczeń traumatycznych).

Czytaj dalej...

Trauma jest obecna w literaturze już od Homera. PTSD ma Achilles i Odyseusz. Tragedia grecka jest formą psychoterapii. O traumie u Shekespeare’a pisałem niedawno.

pisanieAle o niektórych pisarzach wiadomo nie od dziś, że pisząc leczą swoje traumy: Edgar Allen Poe, Edith Wharton, René Magritte, Alfred Hitchcock i Ingmar Bergman, Stephen King czy Virginia Woolf. U nas też by się kilku znalazło.

Pisanie ma już od dawna swoje miejsce w terapii. M.in. jako pisanie dziennika. Szczególne zasługi w tym względzie położył Ira Progoff swoją metodą Intensive Journal Method (intensywna metoda pisania dziennika). W terapii traumy również stosuje się pisanie.

Monica Seles. Czy ktoś ją jeszcze pamięta? Jugosłowiańska tenisistka, która jako pierwsza pojękiwała na korcie przy każdym uderzeniu. W 1990 jako 16-latka wygrała French Open. Jako 17-latka została nr 1 światowego cyrku tenisowego, detronizując niepodzielnie panującą wówczas Steffi Graf.

W roku 1993 podczas meczu w Hamburgu Seles została ugodzona nożem przez zaburzonego, niemieckiego kibica, który pragnął powrotu swojej rodaczki na tenisowy tron.

Rana nie był groźna, ale szok tak wielki, trauma tak długa, że Seles dopiero po 2,5 roku powróciła do gry. Znów wygrywała, ale grała inaczej i jakby nie była już sobą.

Czytaj dalej...

Trauma oznacza zerwanie więzi, relacji i związków. Z samym sobą, takim jakim naprawdę jestem i chciałbym być, z własnym ciałem, z bliskimi, rodziną i innymi ludźmi. Ale także ze światem zewnętrznym. A ostatecznie też z Transcendencją.

naglowieA przecież jesteśmy istotami relacyjnymi. Ostatecznie pod wszystkimi problemami kryją się problemy z relacjami. Nie ma takiego problemu, który nie dotyczyłby związków, u którego podstaw nie leży problem w relacjach. Czy są to kłopoty zdrowotne, finansowe, zawodowe czy intymne.

Wiedział o tym już Arystoteles definiując człowieka jako istotę społeczną (ζῷον πολιτικόν) tłumaczone błędnie jako zwierzę polityczne, raczej chodzi o żywą istotę w społeczności antycznego polis. Tak jak w nasieniu zawarte jest już całe drzewo, tak w człowieku drzemie zarodek społeczności.

Od Arystotelesa wywodzi się też hierarchia bytów: na samym dole są byty nieożywione, (lawa, z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa). Potem istoty ożywione: rośliny (nie mogą się ruszać), zwierzęta (ruszają się i czują) i człowiek (istota myśląca). Dawniej wymieniało się jeszcze anioły i Boga.

Czytaj dalej...
Strony:  < 1 2 3 ... 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 >