terapiatraumy.pl

Archive
ogólne

Trauma narodoWAKażdy naród ma swoje traumy. My mamy na przykład: Smoleńsk (2010), stan wojenny (1981) czy Powstanie Warszawskie (1944). Japonia ma Hirosimę (1945).

Pytanie o traumę narodową jest bardzo ważne i bardzo skomplikowane.

Zwłaszcza dziś w czasach globalności, internetu i Unii Europejskiej, gdy zachodzą głębokie zmiany w świadomości narodowej. Z jakim trudem te zmiany się dokonują, widać najlepiej w napięciach wewnątrz unii i w walkach politycznych w Polsce, gdy stare traumy nagle zagradzają nam drogę. (Znów narzuca się analogia do pierwszej wojny światowej, której rocznicę przyszło nam obchodzić).

Ale jest jeszcze inna trudność: skoro jest trauma, co nie ulega wątpliwości, to musi być też dusza, albo psychika narodu, która tej traumy doznała i którą trzeba uleczyć. I tu znów, jak o tym mówić. Wszyscy zazwyczaj to upraszczają i o duszy narodu mówią jak o duszy indywidualnej. Ale to z kolei jest bardzo ryzykowne i wątpliwe, co widać choćby w naszych wyobrażeniach religijnych, gdy chętnie przenosimy np. nasze rodzinne wyobrażenia na Transcendencję i trwamy w tęsknotach sprawiedliwego ojca z siwą brodą tudzież rozumiejącej wszystko, dobrotliwej matki

Czytaj dalej...

trauma narodowaDziś szósty sierpnia. Wystarczy jeden rzut oka na kalendarz, żeby się przekonać, że w tym dniu trauma na traumie. Do wyboru do koloru. Trudno mi się zdecydować, o czym tu pisać,  i która trauma ważniejsza. Pierwsze trzy przykłady z brzegu: Hirosima, krzesło elektryczne i Święto Przemienienia Pańskiego.

W roku 1945 o godz. 8.15 zrzucono na Hirosimę pierwszą bombę atomową (o niewinnej nazwie “Little Boy” – mały chłopiec: waga 5 ton, siła rażenia: 13 kiloton TNT), trzy dni później drugą na Nagasaki (trochę przez przypadek i nie całkiem celnie: bo były złe warunki i zrazu odstąpiono od zamiaru, ale zepsuł się zbiornik z paliwem i ostatecznie, żeby wrócić, zrzucono jednak tę drugą bombę nazwaną “grubasem”). Zginęło 200 tysięcy ludzi, czyli mniej więcej tyle co w Powstaniu Warszawskim. 15. sierpnia cesarz japoński Hirohito podpisał bezwarunkową kapitulację i wyrzekł się boskiego statusu, zachowując tytuł i godność cesarza.

Czytaj dalej...

Terapeuci SE w Europie Europejskie Stowarzyszenie Somatic Experiencing z siedzibą w Amsterdamie (EASE – European Association of Somatic Experiencing) dbające o edukację i wydające certyfikaty terapeutom SE w tej części świata, zamieściło na swojej powstającej właśnie i ciągle aktualizowanej stronie internetowej, mapę krajów europejskich, w których są dostępni certyfikowani terapeuci SE.

To ciekawy przykład naszej przynależności do kultury zachodniej. Należymy wprawdzie do rodziny narodów słowiańskich, ale jak pisze Maria Janion w „Niesamowitej Słowiańszczyźnie”, po przyjęciu chrześcijaństwa od Rzymu, a nie z Bizancjum, staliśmy się  „zdradzieckim bratem”, czyli Słowianami, którzy przyjmują zachód i patrzą na zachód! To nasze zapatrzenie za Zachód, obecne przez kilkaset lat w różnych dziedzinach życia społecznego, przyczyniło się do ukształtowania w nas i współtworzenia etosu i kultury europejskiej. Zaznaczyło się także w psychoterapii, która zajmuje się rozwiązywaniem problemów jednostki, a ta jak wiadomo jest wartością należącą do kultury zachodniej.

Czytaj dalej...

Różnorodność zastosowań metody SE, Somatic ExperiencingSE, Somatic Experiencing ma wiele zastosowań w uznanych i już wcześniej skategoryzowanych obszarach pomagania. Amerykańscy terapeuci rekomendowani przez Somatic Experiencing Trauma Institute, co roku uzupełniają swoje profile zawodowe, wskazując swoje specjalizacje, co ułatwia potrzebującym pomocy w leczeniu traumy, wstępny wybór właściwego praktyka SE.
Nam, ciągle poznającym zastosowanie tej metody, daje przegląd obszarów, w których SE się już dobrze zadomowiło:

– weterani wojenni

– rodziny weteranów

– żołnierze czynnej służby wojskowej

– zaburzenia łaknienia

– wypadki samochodowe

Czytaj dalej...

Pierwsza polska edycja trzyletniego szkolenia SEW dniach 20 – 25 lutego 2014 odbyła się w Morawie pod Wrocławiem pierwsza polska edycja trzyletniego szkolenia Somatic Experiencing® zorganizowana przez Wrocławską Pracownię Psychoedukacji i Terapii  PLUS, Polskiego Towarzystwa Psychologicznego. Szkolenie jest kredytowane przy Somatic Experiencing Trauma Institute (SETI), USA i zorganizowane we współpracy z  European Association of Somatic Experiencing (EASE), Europa. Trzydziestu terapeutów (psycholodzy, psychoterapeuci, lekarze, praktycy terapii czaszkowo-krzyżowej, pedagodzy) rozpoczęli intensywne szkolenie, obejmujące także pracę własną (sesje SE) oraz superwizję towarzyszącą własnej praktyce SE podczas trwania szkolenia. Prowadząca szkolenie Doris Rothbauer, doświadczona nauczycielka tej metody, pracuje w Morawie wraz z zespołem asystentów z kilku krajów, ze  Szwecji – Lena Werngren, Lisa Nillson, z Polski  – Małgorzata Sieczkowska, Andrzej Wróblewski i Niemiec – Manfred Fett.

Jak to zapowiadaliśmy w artykule z lipca 2013 roku „Dobra wiadomość – szkolenie z terapii traumy” Bycie świadkiem transformacji, jaka się dokonuje w ludziach, którym udaje się uleczyć swoją traumę, okazuje się być bardzo budującym doświadczeniem.

 

Czytaj dalej...

LOGO KUTW

Małgorzata Sieczkowska

Trauma – wypowiedzieć niewypowiedziane


Traumatyczne zdarzenia życiowe, na które nie mieliśmy wpływu oraz zdarzenia zagrażające naszemu życiu, nad którymi nie mieliśmy kontroli, są zapisane w ciele, a więc w ciele należy ich szukać i słuchać ciała, żeby się z nich wydobyć. Ale jak to zrobić? Trzeba praktykować Świadomość Ciała. Rozpoznać doznania, wewnętrzne obrazy, mimowolne ruchy, uczucia, i odczytać ich znaczenie. To jedno z wielu ćwiczeń, które stworzył Peter Levine, badacz zjawiska traumy i naturalnej zdolności do leczenia traumy u zwierząt i ludzi. W swojej metodzie, którą nazwał Somatic Experiencing (doświadczanie w ciele) ponownie przybliża nam rozumienie tego, co mówi do nas nasze ciało – czasami także poprzez objawy choroby.

Przez ostatnie trzy lata intensywnie studiowałam to podejście terapeutyczne w UTA Akademie w Kolonii. Stosuję je w swojej praktyce terapeutycznej.
Chętnie o nim powiem, ponieważ zawiera ono szereg możliwości do samodzielnego stosowania drobnych a głębokich ćwiczeń, które mogą nam pomóc uleczyć nawet bardzo stare, a być może ciągle obecne w nas, traumy.
Powiem co to jest trauma i po czym ją rozpoznać w ciele – od następstw zdarzeń życia codziennego aż po przebyte zabiegi medyczne i katastrofy naturalne.
Zaproponuję kilka ćwiczeń. Przedstawię kilka książek z popularnej serii wydawniczej Terapia Traumy.

Czytaj dalej...

traumaMedytacja – rozszerzam świadomość ciała fizycznego, ale nie opuszczam go ani na chwilę. Czuję swoje ciała subtelne i staję się świadoma wszystkich ciał jednocześnie. Jestem tu i wszędzie. Jestem większa niż myślałam, większa niż kilka godzin wcześniej, większa niż przed chwilą. Rozszerzenie…

Seks – patrzę w oczy kochanka, pozwalamy się nieść duchowemu połączeniu, które przetacza się przez nasze ciała; potężny ruch zabiera nasze biodra i dłonie, wnika do wnętrza naszych ciał, scalając je w jedną falę. Orgiastyczne drżenie wyzwala z nas wszystko, co stłumione, zatrzymane, nierozpoznane. Rozkosz i wolność w ciele. Uwolnienie…

Śmierć – najpierw pojawiała się jako znikanie innych, zatrzymując mnie na chwilę i zawsze pozostawiając w zdumieniu; potem zabrała kilka osób bliskich, okazując wpierw łaskawość w darowaniu przeczuć, że oto wkrótce nadejdzie; pozostawiła zaufanie do intuicji, bo spełniła się jej bezsłowna obietnica. Pokazała swoją twarz w fałszywej diagnozie, na kilka godzin uchylając perspektywę ostatecznego wyjścia; pozwoliła mi głęboko odpocząć w Pustce, podarowała jasność umysłu i poczucie równości wszystkiego i wszystkich. Pozwoliła mi odbyć kilka prób. W kilku odsłonach pokazała, co przede mną. Wielkie Wyjście…

Trauma – wdarcie, wtargniecie, przekroczenie i ból; wypadek, klęska, katastrofa. Świat się nagle dramatycznie zmienił. To szokujące. Starego już nie ma, Nowego jeszcze nie ma i wydaje się, że nigdy nie będzie. Chaos jak przed stworzeniem świata. Z perspektywy indywidualnej – nieszczęście, które mnie czyni starą, skamieniałą i brzydką. Patrzę z perspektywy uniwersalnej i nagle staję się stara, mądra i piękna. Przemienienie…

Tekst napisany na zaproszenie Alicji Bednarskiej i zamieszczony w wydawanym przez nią od kilku lat „Kalendarzu dla kobiet, tworzonym przez kobiety. Spirala 2014. Duchowe dziedzictwo kobiet.

Czytaj dalej...

trauma szkolnaNajgorszy w traumie szkolnej był zawsze poniedziałek rano. Genialnie opisany przez Thomasa Manna w nagrodzonej Noblem powieści „Buddenbrookowie”:

Budzik warczał i zgrzytał nieubłaganie i okrutnie. Był to ochrypły i szorstki dźwięk, raczej terkot niż dzwonienie, budzik był bowiem stary i zużyty; trwało to jednak długo, beznadziejnie długo, gdyż nakręcono go dokładnie.

Hanno Buddenbrook przeląkł się do głębi serca. Jak co rano, na głos tego zarazem złośliwego i dobrodusznego hałasu na nocnym stoliku, tuż obok ucha, wnętrzności ścisnęły mu się z pasji, żalu i rozpaczy. Na zewnątrz zachował jednak zupełny spokój, nie zmienił pozycji w łóżku i tylko, wyrwany z jakiegoś porannego mglistego marzenia sennego, otworzył oczy.

W zimnym pokoju było jeszcze zupełnie ciemno; nie rozróżniał przedmiotów i nie dostrzegał wskazówek zegara. Wiedział jednak, że jest szósta rano, gdyż wczoraj wieczorem na tę właśnie godzinę nastawił budzik… i zasnął tak martwo i głęboko, jak sypia się wtedy, gdy nie chciałoby się więcej obudzić. I oto już był poniedziałek, i była godzina szósta, a on nie przygotował żadnej lekcji! 

Czytaj dalej...

Trauma Harrego PotteraNa pierwszy rzut oka odpowiedź wydaje się oczywista! Bo przecież tu trauma na traumie i traumą pogania: zamordowani zostali jego rodzice, dzieciństwo spędził w komórce pod schodami dręczony przez kuzyna, a Voldemort przez siedem długich lat i siedem coraz grubszych tomów nieustannie nastaje na jego życie, no i w ogóle z biegiem czasu trup ściele się gęsto.

Ale żeby zaryzykować diagnozę musimy sięgnąć oczywiście do Diagnostycznego i statystycznego podręcznika zaburzeń psychicznych (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders), w skrócie DSM-5 (do dostania w Amazonie za jedyne 100 euro). Jest to najważniejsza klasyfikacja zaburzeń psychicznych (obowiązuje np. w armiach NATO), zwana „biblią psychiatrii”, wydawana przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (APA). W maju ukazał się nowe, już piąte wydanie, które podaje zmienione kryteria diagnostyczne dla traumy.

Dlatego pomyślałem sobie, że muszę się nauczyć tych nowych kryteriów. Nie ośmieliłem się ich wypróbować ani na sobie, ani tym bardziej na kimś innym. Wtedy na myśl przyszedł mi mój ukochany Harry Potter.  Ponieważ kryteria zostały pogrupowane pod literami alfabetu (od A do H), w kolejnych odcinakach będę przyglądał się kolejnym kryteriom.

Czytaj dalej...

Trauma kolektywna trwa w duszy plemiennej

Trauma kolektywna ma swoje źródło w wojnach, kolonializmie, Holokauście, ludobójstwie, masakrach etniczych czy tzw. krucjatach religijnych. To trauma, która dotyka całych społeczności a także duszy społeczności. To temat, któremu kilkanaście lat swojej praktyki poświęcił Daan van Kampenhout, jeden z moich najważniejszych nauczycieli, znawca i praktyk nowoczesnego szamanizmu; uznany nauczyciel autorskiego podejścia do metody ustawień systemowych, twórca Systemic Ritual® – Rytuałów Systemowych, podejścia łączącego ustawienia i wywodzące się z tradycyjnych kultur szamańskich twórcze rytualizowanie procesu terapeutycznego.

Daan van Kampenhout uczestniczył  kilka lat temu w Medytacjach Oświęcimskich i – jak pisze w książce „Łzy przodków. Ofiary i sprawcy w duszy plemiennej”, którą potem napisał – nieoczekiwane doświadczył tam istnienia duszy plemiennej. Oto wybrane fragmenty jego książki:

Czytaj dalej...
Strony:  < 1 2 3 ... 7 8 9 10 11 12 13 ... 19 20 21 >