terapiatraumy.pl

Archive
Maj 2013 Monthly archive

Każdy człowiek ma blizny. Jakiś ślad po ranie, urazie i traumie. Blizny jak traumy mogą być małe, większe, duże i rozległe. Czasami nie chcą się goić. Blizny na ciele nie tylko wyglądają „źle” i szpecą.

photo 1_2 Często bolą, swędzą i dokuczają. Kiedy indziej są martwe i w ogóle ich nie czujemy.

Skąd się biorą blizny? Ze zranień, urazów i zabiegów medycznych. Coraz częściej po zabiegu usuwania tatuaży. Czasami ktoś sam sobie to robi. Szczególnym problemem są blizny po zabiegach laparoskopowych. Mogłoby się wydawać, że niewielkie, prawie niewidoczne. Ale są i także potrzebują, by się nimi zająć. Jeszcze inną, najtrudniejszą, kategorią są blizny po oparzeniach.

Blizny na ciele często prowadzą do zranień i traum na duszy. Bliznami mało kto się zajmuje i przejmuje (może z wyjątkiem osteopatów i terapeutów medycyny naturalnej). Język potoczny radzi nam, żeby ich nie rozdrapywać. A poeta nazywa je „sromotną pamiątką klęski”.

Czytaj dalej...

Czego psychoterapia traumy może się nauczyć o traumie z historii Hioba?

Nie jest to tylko katalog nieszczęść, które na niego spadają: utrata majątku, utrata bliskich, utrata job-and-his-friends-1869uznania społecznego i wreszcie utrata zdrowia (zresztą ma on chorobę skóry, w domyśle chorobę weneryczną). Nie jest to wyłącznie zaufanie do Boga, czyli jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli heroiczna rezyliencja. Nie jest to ani kwestia winy ani poczucia winy, o czym mówi święta księga. Nie jest to też happy end, a więc przezwyciężenie, szczęsna transformacja traumy.

W przekładzie Biblii Tysiąclecia tekst brzmi tak: Usłyszeli trzej przyjaciele Hioba o wszystkim, co na niego spadło. Porozumieli się, by przyjść, boleć nad nim i pocieszać go. Skoro jednak spojrzeli z daleka, nie mogli go poznać. Podnieśli swój głos i zapłakali. Każdy z nich rozdarł swe szaty i rzucał proch w górę na głowę. Siedzieli z nim na ziemi siedem dni i siedem nocy, nikt nie wyrzekł słowa, bo widzieli ogrom jego bólu. (Hi 2, 11-13)

Czytaj dalej...

 

traumaWojenko, wojenko, cóżeś ty za pani,
Że za tobą idą, że za tobą idą
Chłopcy malowani?

A jak wracają? Albo tak jak w piosence: Kogo ty pokochasz, kogo ty pokochasz, W zimnym leży grobie albo straumatyzowani. 10 % polskich żołnierzy ma PTSD (Posttraumatic Stress Disorder, czyli zespół stresu pourazowego), czyli mówiąc po ludzku: traumę. Czasami nazywaną bojową, frontową lub wojenną.

W armii amerykańskiej aż 20 % żołnierzy jest dotkniętych traumą. A mówi się, że tak naprawdę problem dotyczy nawet 50 %. Skąd to wiadomo, wystarczy popatrzeć, co się dzieje z żołnierzami po służbie. W USA więcej żołnierzy popełnia samobójstwo niż ginie w Iraku i Afganistanie.

Żołnierzom należy się przede wszystkim szacunek, wdzięczność i wsparcie! 

Czytaj dalej...

Freud używa pojęcia traumy od samego początku, jeszcze w latach 90-tych dziewiętnastego wieku, kiedy zajmował się histerią. Ale robi to trochę tak  jak Pablo Picasso. Konsekwentnie i zmienia zależnie od potrzeb.

freud01Klasyczną definicję traumy sformułował dopiero pod wpływem przeżyć pierwszej wojny światowej i pacjentów z tzw. nerwicą wojenną, w „Poza zasadą przyjemności” (Jenseits des Lustprinzips. 1920).

Powiada tak: wyobraźmy sobie żywy organizm jako pęcherzyk pobudliwej substancji. Ten „żywy pęcherzyk wyposażony jest w ochronę przeciwbodźcową przed światem zewnętrznym”.

„Zewnętrzne bodźce, które są dostatecznie silne, by przełamać barierę ochronną, nazywam traumatycznymi. Uważam, że pojęcie traumy wymaga odniesienia do skutecznego skądinąd powstrzymywania bodźców. Wydarzenie takie, jak zewnętrzna trauma wywoła na pewno potężne zakłócenie w działaniu energetycznym organizmu i uruchomi wszelkie mechanizmy obronne.”

Czytaj dalej...

normalW tych dniach ukaże się DSM-5, piąta edycja Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (Diagnostyczny i statystyczny podręcznik zaburzeń psychicznych) wydawany przez liczące sobie 36 tysięcy członków Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (American Psychiatric Association). „Biblia psychiatrii” waży 1,5 kg, kosztuje 160 $ i jest dozwolona tylko dla dorosłych, w USA od 21 lat.

Trauma weszła do DSM dopiero w trzecim wydaniu, w roku 1980, jako PTSD (Posttraumatic Stress Disorder), czyli zespół stresu pourazowego.

Od miesięcy trwa gorąca dyskusja wokół piątego wydania. Pierwsze skrzypce gra w niej Allen Frances, emerytowany psychiatra i redaktor poprzedniego wydania, DSM-4, który 14 maja 2013 wydał książkę Saving Normal  (Ocalić normalność) w której krytycznie się odnosi do redukowania znaczenia ludzkich przeżyć i sprowadzania ich wyłącznie do zaburzeń.

Podstawowy zarzut jaki się stawia DSM-5 to patologizacja, medykalizacja i stygmatyzacja naturalnych zjawisk, zachowań i procesów psychicznych.

Czytaj dalej...

KlimtJeśli moja matka ma traumę, to zapewne ja również cierpię na traumę. Dziecku brakuje wtedy matki, ponieważ wewnętrznie jest ona gdzie indziej, tak jakby odeszła. Miejsce, które należy się dziecku, jest zajęte przez traumę. Matka jest obecna co prawda ciałem, a jednak jest nieobecna. Jest uwięziona w swoim własnym nieszczęściu.

Trauma jest jak zatruta studnia.

Każda matka chce dać dziecku wszystko, co najlepsze, ale jest w jej życiu coś, co jej w tym przeszkadza. Osobiste traumatyczne przeżycia, ale też traumy wcześniejszych pokoleń, wojny, gwałty, straty i milczenie wpływają w trwały sposób na relacje z matką.

„Trauma jest w życiu faktem”, powiada Peter A. Levine, autor „Obudźcie tygrysa. Leczenie traumy”. I dodaje od razu: „Trauma nie musi być wyrokiem na całe życie”.

Czytaj dalej...

marylinmurray„Jeśli była w stanie pracować z Mike’m Tysonem, to może będzie mogła mi też pomóc”, mówią straumatyzowani pacjenci w Moskwie. Tyson, zwany „Bestią”, odgryzł ucho Evanderowi Holyfieldowi podczas walki na ringu, został ponadto skazany na 3 lata więzienia za gwałt. Dziś zwraca się do niej „Mamo” (jego prawdziwa matka zmarła gdy miał 16 lat).

Ale wcześniej musiała zmierzyć się ze swoją własną traumą. Została zgwałcona w wieku 8 lat, i dopiero po 30 latach była w stanie stawić czoła tej traumie. Swoje wspomnienia spisała w książce: Prisoner of Another War: A Remarkable Journey of Healing from Childhood Trauma (Więzień innej wojny: Niezwykła podróż uzdrowienia z traumy dzieciństwa). Swoje życie poświęciła pracy z traumą, nadużyciami i przemocą.

Virginia Satir, twórca terapii rodzin i ustawień systemowych, tak pisze o niej: „Jestem pod wrażeniem tego, w jaki sposób tragiczne wydarzenie ze swojej własnej przeszłości i przemieniła w coś, co stało się początkiem uzdrowienia w życiu wielu innych ludzi”.

Marylin Murray jest sędziwą Amerykanką. Od ponad 10 lat spędza w Rosji po kilka miesięcy rocznie. Leczy rosyjskich pacjentów z traumą, którzy cierpią na skutki stalinizmu i wojny.

Czytaj dalej...

bvbvsbayernJutro mecz w Finale Ligi Mistrzów na stadionie Wembley w Londynie: Bayern Monachium przeciwko Borussi Dortmud (złośliwi powiadają: „Polonia” Dortmund, bo występuje w niej trzech Polaków. Swoją drogą „Borussia” to tyle co „Prusy”).

Ale co to ma w ogóle wspólnego z traumą i terapią traumy?

Dla Niemców Wembley to trauma, trauma narodowa po przegranym finale przeciwko Anglii w roku 1966. Był gol, czy nie było? W 101. minucie dogrywki!

Wembley jest dla Polaków synonimem triumfu nad Anglią w roku 1973 w eliminacjach do mistrzostw świata w 1974 w Niemczech. Nasz triumf, trauma dla dumnych synów Albionu (potomków Posejdona). Któż nie pamięta głosu Jana Ciszewskiego, charyzmatycznego sprawozdawcy sportowego, wołającego łamiącym się ze wzruszenia głosem: Mój Boże, co ja mam Państwu powiedzieć… Tyle lat na to czekałem!

Ale są przynajmniej trzy powody, dla których warto w tym kontekście mówić o traumie:

Czytaj dalej...

warsztatyŚląskie Stowarzyszenie Psychoterapeutów wespół z Dolnośląskim Stowarzyszeniem Psychoterapeutów organizują konferencję pt. Psychoterapia wobec doświadczenia traumy, która odbędzie się we Wrocławiu w dniach 23-24. listopada 2013 w ramach III Śląskich Warsztatów Psychoterapii.

W sesjach plenarnych przewidziano pięć wykładów:

• Barbary Jakiel o traumie prenatalnej i porodowej;
• Profesora Bogdana de Barbaro o traumie transgeneracyjnej;
• Katarzyny Walewskej o traumie naruszenia przestrzeni intymnej;
• Krzysztofa Małyszczaka o neurobiologii traumy.
• Profesora Czesława Czabały o tym, czy psychoterapia traumy jest czymś specyficznym.

Czytaj dalej...

aniolstrozPojęcie neurocepcji  ukuł Stephen Porges, twórca teorii poliwagalnej, na oznaczenie podświadomego systemu, który ustala, czy jest bezpiecznie. W traumie zazwyczaj dochodzi do zaburzenia neurocepcji. Nadrzędnym zadaniem terapii traumy jest zatem przywrócenie właściwej neurocepcji.

Człowiek, żeby przetrwać musi odróżnić przyjaciela od wroga, ocenić stopień bezpieczeństwa otoczenia i musi komunikować się społecznie.  Układ nerwowy przetwarza poprzez zmysły informacje ze środowiska, cały czas ocenia poziom zagrożenia, czy sytuacja lub osoba jest bezpieczna, czy niebezpieczna lub czy stanowi zagrożenie dla życia.

Neurocepcja przebiega w prymitywnej części mózgu, niedostępnej dla naszej świadomości. Wynika to po prostu z ewolucji człowieka jako gatunku. Chociaż nie jesteśmy tego świadomi, na poziome neurofizjologicznym, nasze ciało już uruchomiło szereg procesów neuronalnych, które prowadzą do reakcji obronnych lub do znieruchomienia.

Czytaj dalej...
Strony:  1 2 >