terapiatraumy.pl

Archive
Tag "traumatyzujące spojrzenie"

Dlaczego spojrzenie Meduzy traumatyzuje?

Mitologia pokazuje nam, jak człowiek zmaga się z wyzwaniami, przed którymi staje w życiu. Mity są archetypicznymi opowieściami, które przemawiają do naszej duszy.  Przypominają nam nasze najgłębsze tęsknoty i pokazują nam nasze zasoby i ukryte siły. Stanowią też mapę naszej prawdziwej natury i więzi z innymi ludźmi, z przyrodą, z kosmosem. Grecki mit o Meduzie ujmuje istotę traumy i pokazuje drogę do jej transformacji.

Co wiemy o Meduzie? I jak była przedstawiana?

Wiemy, że jej spojrzenie zabijało. Każdy, kto spojrzał Meduzie w oczy, zamieniał się w kamień. Wiemy, że była wężowłosa, zamiast włosów miała na głowie węże. Włosy są już  atrybutem seksualnym . Niedarmo białogłowy, kobiety zamężne, nosiły chustki, do dzisiaj noszą je muzułmanki, chasydki, zakonnice. Seksualne znaczenie mają tym bardziej węże, co pasuje do mitu, według którego Atena przyłapała Posejdona na uprawianiu miłości z Meduzą w jednej z jej świątyń.

Bo Meduza (przynajmniej od czasów klasycznej Grecji Fidiasza) była piękna. Piękna i wężowłosa. Czyli atrakcyjna. Czyli pociągająca. Jak pisał Shelley: It is less the horror than the grace / Which turns the gazer’s spirit into stone. że raczej urok niż przerażenie obraca duszę patrzącego w kamień.

Ale oczy! Jakie miała oczy? Oczy są obrazem duszy. Oknem. Dlatego w dawnym malarstwie często w oczach portretowanych postaci odbija się okno. Nie są to oczy bazyliszka. Nie są to zimne oczy Stalina czy Putina. Są to oczy płonące, jak pisze Owidiusz w Metamorfozach. Przerażające, bo przerażone. Traumatyzujące, bo straumatyzowane.

Czytaj dalej...