terapiatraumy.pl

Archive
Tag "dzieci wojny"

Szanujmy wspomnienia, czyli jak zmienić pamięć na przykład po traumie?23. września br. w Warszawie, odbyła się promocja książki Ewy Woydyłło: Dobra pamięć, zła pamięć. Gośćmi autorki byli Anna Dodziuk, Małgorzata Sieczkowska, Jerzy Korzewski i Natalia Osiatyńska.

Trzeba pogratulować Wydawnictwu Literackiemu wyczucia tematu. Peter A. Levine pisze książkę o pamięci i traumie, pojutrze ukazuje się książka Bessela van der Kolka, największego znawcy traumy, The Body Keeps the Score (Ciało prowadzi ewidencję), a za tydzień wyjdzie książka Stephena Porgesa, twórcy teorii poliwagalnej, The Transformative Power of Feeling Safe (Transformująca siła poczucia bezpieczeństwa). Ewa Woydyłło zawsze miała świetną intuicję i nosa do aktualnych i nurtujących pytań.

Czytaj dalej...

Wielun_zbombardowane Centrum 1939_trauma wojny„Nigdy nie jest za późno, żeby mieć szczęśliwe dzieciństwo”, czyli dlaczego dzisiaj, 75 lat po wybuchu drugiej wojny światowej, winniśmy mówić przede wszystkim o tych, których dzieciństwo przypadło na straszne lata wojny, a więc o pokoleniu 70+. Mówić, ale przede wszystkim coś zrobić, przede wszystkim pomóc.

Ofiary i bohaterowie tej strasznej wojny, a także sprawcy oraz świadkowie, w większości odeszli. Ostali się nieliczni. Dziś żyją już tylko dzieci czasu apokalipsy, a więc urodzeni w latach 1939-45 oraz ci, którzy byli już dziećmi w momencie wybuchu wojny, urodzeni przed 1939. Pokolenie dzieci wojny.

Przez dziesięciolecia dzieci wojny wypierały lub przynajmniej kontrolowały swoje wczesne traumy spowodowane okrucieństwami tamtych czasów. Wojna jednak odcisnęła na ich życiu swoje niezatarte piętno, nawet jeśli nie byli świadomi brzemienia, które niosą.

Teraz jest jeszcze czas i ostatnia okazja na świadome spojrzenie na sprawę. Starsze osoby uświadamiają to sobie, zadają pytania i szukają w sobie tego dziecka, którym wtedy być nie mogli. Odczuwają często wewnętrzną potrzebę opowiedzenia tego komuś, by to nie poszło na marne, żeby dać świadectwo.

Czytaj dalej...

Trauma wojenna u dzieciWojna jest straszna. Trauma nie kończy się bynajmniej, gdy przestają strzelać. „Po każdej wojnie ktoś musi posprzątać. Jaki taki porządek sam się przecież nie zrobi” napisała Wisława Szymborska w wierszu „Koniec i początek” (w którym już tytuł ma zakłócony porządek).

A co się dzieje z traumą, gdy chodzi o dzieci? Gdy ktoś się rodzi w czasie wojny albo krótko przed jej wybuchem? Gdy jako dziecko przeżywa okrucieństwo wojny? Dopiero od niedawna zaczęto się nad tym zastanawiać i o tym pisać, inaczej niż tylko w formie heroicznych opowieści. Może dlatego, że od wybuchu drugiej wojny światowej minęło prawie 70 lat i dzieci tamtej wojny niedługo już odejdą.

W Niemczech od prawie 10 lat zaczęto bardzo poważnie zajmować się dziećmi wojny i ich traumą. W Polsce kilka lat temu, w wydawnictwie Nisza, ukazała się bardzo ważna książka Alony Frankel „Dziewczynka”. A wiosną tego roku wyszła u nas książka Swietłany Aleksijewicz: „Ostatni świadkowie. Utwory solowe na głos dziecięcy„. Przełożył Jerzy Czech. Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2013, 232 strony. Tytuł oryginału: Последние свидетели. Соло для детского голоса. Pierwsza wersja książki pochodzi z roku 1985.

Czytaj dalej...