terapiatraumy.pl

Trauma jest jak kamieńTrauma może stać się dla nas kamieniem młyńskim, który nas pociągnie na dno. Ale może też stać się kotwicą, źródłem nadziei albo fundamentem, opoką, na której powstanie coś nowego. Ale najpierw trauma musi znaleźć swoje miejsce w historii naszego życia. Dlatego trzeba opowiedzieć całe swoje życie, uważa się w terapii ekspozycji narracyjnej (Narrative Exposure Therapy – NET), żeby wszystkie zdarzenia, dobre i złe, umiejscowić i „uhistorycznić”. Pomaga w tym lifeline, linia życia. Właściwie jest to rodzaj rytuału, rozpoczynającego lub kończącego pracę w terapii traumy.

Potrzebne są nam: długi, giętki sznur lub mocna, gruba nić (kilka metrów powinno wystarczyć), trochę polnych kamieni różnych kształtów i wielkości oraz kwiaty w kilku kolorach i gatunkach. Ponadto mogą się przydać patyki i kilka świec oraz karteczki samoprzylepne (post-it) oraz długopis.

Czytaj dalej...

Terapia traumy zmienia DNAŻe trauma się dziedziczy, właściwie wiadomo od niedawna, tzn. dopiero niedawno zostało to udowodnione naukowo. Dobrze pamiętam czasy, gdy z niedowierzaniem, a wręcz lekceważeniem przyjmowano wszelkie wypowiedzi na temat traumy międzypokoleniowej (transgeneracyjnej). W dobrym tonie było podśmiewanie się z Hellingera i z obciążeń, które rzekomo miały przechodzić z pokolenia na pokolenie. A przekonanie o siedmiu pokoleniach wstecz, które na nas wpływają, oraz siedmiu pokoleniach po nas, na które wpływamy my, traktowano w najlepszym razie jako szamanizm.

Że trauma prowadzi do wielu chorób somatycznych też wiadomo, zostało to zbadane i wykazane. Człowiek straumatyzowany częściej choruje na infekcje, choroby autoimmunologiczne, a także cukrzyce, choroby układu krążenia a nawet raka. Na poziomie molekularnym stres może zwiększyć ryzyko nowotworu przez uszkodzenie DNA oraz odpowiednich mechanizmów naprawczych.

Naukowcy z uniwersytetów w Ulm i Konstancji wykazali, że przeżycia traumatyczne powodują uszkodzenie DNA w komórkach immunologicznych oraz że psychoterapia nie tylko powoduje złagodzenie symptomów traumy, lecz może znacząco zmniejszyć szkody powstałe w DNA.

Czytaj dalej...

Trauma: nie co, ale komu

Wyobraźmy sobie taką sytuację: lecimy samolotem w podróż poślubną, powiedzmy z Toronto w Kanadzie do Lizbony w Portugalii (Air Transat lot nr 236); jesteśmy na środku Oceanu Atlantyckiego, gdy nagle pilot informuje nas, że kończy się paliwo (nieszczelne są zbiorniki) i żeby natychmiast ubrać kamizelki ratunkowe, bo będziemy lądować awaryjnie. W chwilę później silniki kolejno przestają pracować, z sufitu wypadają maski tlenowe i gaśnie światło. Na pokładzie znajduje się 306 pasażerów plus załoga.

Co pan teraz czuje, panie Sułku?

– Boję się, że zaraz umrzemy! A pani, pani Elizo?

– Kocham pana, panie Sułku kochany!

Czytaj dalej...

Harry Potter i trauma: stresoryPonieważ  minął już rok od czasu, gdy zastanawiałem się nad tym, czy Harry Potter miał PTSD, zanim opublikuję drugą część, chciałbym raz jeszcze przypomnieć kryteria diagnostyczne traumy obejmujące stresory, a więc wydarzenia lub bodźce wywołujące stres pourazowy. Z tą różnicą jednak, że przykłady czerpać będę już z drugiej części powieści J.K. Rowling Harry Potter i Komnata Tajemnic.

DSM (Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders – Diagnostyczny i statystyczny podręcznik zaburzeń psychicznych) wydawany przez Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne, w piątej, najnowszej edycji opublikowanej w maju ubiegłego roku, wymienia 3 zdarzenia, które mogą być źródłem traumy:

  1. śmierć
  2. poważne zranienie
  3. przemoc seksualna.

Oraz 4 sposoby doświadczania traumy:

Czytaj dalej...
Strony:  < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 52 53 54 >