terapiatraumy.pl

Trauma prowadzi do zaburzenia samoregulacji emocjonalnej i autonomicznej. Trauma zaburza naszą zdolność regulowania emocji oraz regulowania autonomicznych funkcji takich jak oddech, puls, ciśnienie krwi, trawienie i sen. Samoregulacja oznacza, że możemy spać, gdy jesteśmy zmęczeni, a w sytuacjach stresujących potrafimy sobie dać radę ze stresem. Regulacja emocji polega na tym, że potrafimy znieść takie emocje jak smutek, radość, złość czy lęk.

Rozregulowanie w traumie przejawia się tym, że albo nie jesteśmy w stanie czuć naszych emocji, albo że nas one przytłaczają lub nie ustępują. Do najczęstszych symptomów rozregulowania należą zaburzenia snu i trawienia, ataki lęku i paniki, natręctwa, depresje i uzależnienia. Dlatego celem terapii traumy jest zawsze przywrócenie zdolności do samoregulacji.

Czytaj dalej...

Tsultrim Allione

Trauma istniała od zawsze, choć miała różne imiona. I od zawsze istniały metody jej leczenia, choć przed zaistnieniem psychoterapii zajmowali się nią mnisi i mniszki różnych kultur duchowych oraz lokalni szamani i szamanki. Tak było od tysięcy lat i tak jest nadal w wielu częściach świata.

Tsultrim Allione jest z pochodzenia Amerykanką, była partnerką i żoną trzech kolejnych mężczyzn, matką czworga dzieci. W młodości, na fali duchowych poszukiwań pokolenia 68 stała się mniszką buddyjską praktykującą w tybetańskich klasztorach na uchodźctwie w Indiach. Po powrocie do USA i Europy i urodzeniu dzieci wciąż praktykowała buddyzm. Zainteresowała się historiami życia oświeconych kobiet – nauczycielek buddyzmu, które na całe wieki popadły w niepamięć, trwając tak w cieniu oświeconych mężczyzn – uznanych nauczycieli. Praktykowała w Tybecie i Indiach, by wreszcie zapoczątkować wielopokoleniowy cel: odrodzenie żeńskiej linii przekazu, czyli umożliwienie praktykowania duchowej ścieżki u oświeconych kobiet. Wkrótce została uznana za reinkarnację XI w. mniszki Maczig Labdron i uzyskała tytuł Lamy, oświeconej nauczycielki tybetańskiego buddyzmu wadżrajana.

Czytaj dalej...

Ciało pamięta traumęW Wydawnictwie Uniwersytetu Jagielońskiego w serii Psychiatria i psychoterapia ukazała się książka Babette Rothschild: Ciało pamięta. Psychofizjologia traumy i terapia osób po urazie psychicznym, w tłumaczeniu Roberta Andruszko i pod redakcją naukową dr Małgorzaty Dragan. Kraków 2014, 232 strony, w cenie ok. 45 zł. Wydawnictwu i wszystkim, którzy się do tego przyczynili, należą się podziękowanie i wdzięczność.

Książka jest świetna. Można ją postawić w jednym szeregu z Petera Levine’a, Obudzić tygrysa. Leczenie traumy i Judith Herman, Przemoc. Uraz psychiczny i powrót do równowagi (zresztą Rothschild chętnie się na nich powołuje). Na pewno należy do top 20 światowej literatury na temat traumy.

Ukazała się po raz pierwszy w roku 2000 w renomowanym wydawnictwie Nortona. Nieustannie jest wznawiana i nic nie straciła na aktualności, zwłaszcza w części praktycznej. Pierwszy raz czytałem ją jakieś 10 lat temu, wówczas było to dla mnie odkrycie. Dziś czytam ją z przyjemnością i niekłamaną satysfakcją po polsku. Ponieważ podejście autorki okazało się być dokładnie kierunkiem, w którym poszła terapia traumy.

Jest to, moim zdaniem, najlepsza książka na temat traumy dla terapeutów z wydanych w tym roku po polsku.

Czytaj dalej...

Trauma potrzebuje rytuałuTrauma jest wszechobecna. Wszechobecna jest też tęsknota za rytuałem.

Najbardziej brakuje nam rytuału, gdy spotyka nas trauma straty. Gdy potrzebujemy rytuału pożegnania. Nie mamy rytuału rozstania, stąd m.in. tyle rozwiedzionych osób, które tkwią w traumie rozstania, a rozstać się nie potrafią. Albo tyle osób w żałobie albo nie odbytej albo nie dokończonej.

11 listopada w rocznicę zakończenia I wojny światowej, pierwszej zbiorowej traumy ubiegłego stulecia i w tym sensie wzoru wszystkich traum ubiegłego wieku, ukończona została instalacja w fosie Tower of London  składająca się z 888 246 czerwonych maków wykonanych z ceramiki nosi nazwę “Blood Swept Lands and Seas of Red” (Ziemia skąpana we krwi i Morza czerwieni) i upamiętnia ofiary Wielkiej Brytanii w czasie tej strasznej wojny. Liczba maków odpowiada dokładnie liczbie poległych Brytyjczyków. Każdy z poległych żołnierzy został w tym rytuale indywidualnie uczczony. Niezwykłą instalację, autorstwa dwojga artystów, ceramika Paula Cumminsa i scenografa Toma Pipera, obejrzało już 4 mln ludzi. Kto sobie życzył mógł wcześniej osobiście wesprzeć projekt uczczenia poległych Brytyjczyków, kupując za 25 funtów ceramicznego maka.

Czytaj dalej...
Strony:  < 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 ... 52 53 54 >