terapiatraumy.pl

Głową traumy nie przebijesz!

penseurTerapia traumy, podobnie jak cała psychologia i psychoterapia, toczy się między dwoma biegunami: między Zygmuntem Freudem a Wilhelmem Reichem, między umysłem a ciałem. Po okresie dominacji terapii za pomocą słów, nastał czas terapii traumy odwołującej się do ciała. A dziś coraz wyraźniej wchodzimy w epokę mózgu (m.in. dzięki dekadzie mózgu, którą skończył się wiek XX)

Przy okazji prezentowania filmu z pięciomiesięcznym Emersonem, który na przemian wpadał w przerażenie i wybuchał śmiechem, wspominałem o kluczowym znaczeniu samoregulacji w terapii traumy. W tym kontekście bardzo interesujące wydają mi się badania opublikowane przez National Academy of Sciences na temat regulacji emocji. Sam tytuł już mówi wiele: Poznawcza regulacja emocji zawodzi w sytuacji stresu.

Sytuacja jest bowiem paradoksalna. Ponieważ z jednej strony udowodniono w badaniach laboratoryjnych, że poznawcza regulacja emocji jest skutecznym sposobem radzenia sobie z reakcjami emocjonalnymi. Ponadto zasady, które leżą u podstaw regulacji kognitywnej, stanowią także bazę terapii poznawczo-behawioralnej (CBT – Cognitive Behaviour Therapy). CBT jest szeroko stosowana także w terapii traumy i z nieskrywanym poczuciem wyższości często podkreśla swój naukowy charakter. Opiera się ona na ścisłej relacji między myślami i emocjami, proponuje zmianę poznawczych sądów celem osiągnięcia lepszej regulacji emocji.

Z drugiej jednak strony, mimo tego iście sokratejskiego optymizmu poznawczego, w życiu codziennym, w realnych sytuacjach, w sytuacja stresu i traumy, regulacja poznawcza zawodzi. Zawodzi właśnie wtedy, gdy najbardziej jej potrzebujemy. Mogą to być sytuacje z pozoru banalne: spóźnienie na spotkanie czy na pociąg, kłótnia czy niemiłe spojrzenie w metrze lub sklepie. Ale mogą to też być sytuacje skrajne – traumatyzujące: zagrożenie na drodze, przemoc czy groźba utraty pracy lub zdrowia.

Skuteczność poznawczej kontroli emocji opiera się bowiem na dostępie do poznawczych możliwości człowieka. Stres natomiast wpływa negatywnie na korę przedczołową, która odgrywa kluczową rolę w skutecznym wykonywaniu kognitywnej regulacji emocji.

W omawianych badaniach, najpierw uczestników poddano „warunkowaniu lęku” (skojarzenie bodźca z zagrożeniem powoduje lęk) za pomocą dwóch rodzajów bodźców: negatywnych i neutralnych. Następnie przeprowadzono z nimi trening regulacji poznawczej. Drugiego dnia sprawdzono ich zdolność do samoregulacji, przy czym część uczestników została poddana ostremu stresowi (zanurzenie ramion w lodowatej wodzie na 3 minuty).

I co się okazało: Stres znacząco zakłóca kognitywną regulację emocji i ukazuje istotne ograniczenia tego sposobu kontroli reakcji emocjonalnych w sytuacjach stresowych.

I jeszcze uwaga na koniec w związku z samoregulacją: Zagłębianie się w siebie może być niezmiernie fascynujące i przynosić prawdziwą ulgę. Ale mając do czynienia z traumą, trzeba być bardzo ostrożnym, ponieważ może dochodzić do pobudzenia – często nieświadomego i pozasłownego. Musimy nieustannie wyrabiać sobie zdolność rozpoznawania, kiedy czujemy się przytłoczeni, oraz umiejętność odzyskiwania równowagi i bycia w pełni przy sobie przez powrót do swojego centrum i przez ugruntowanie.

 

Auguste Rodin: Le Penseur (1902)