terapiatraumy.pl

Czy Harry Potter miał zespół stresu pourazowego: intruzje

Czy Harry Potter miał zespół stresu pourazowego: intruzje

DSM-5 – Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders (Diagnostyczny i statystyczny podręcznik zaburzeń psychiatrycznych), wydany przez w APA (Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne) w roku 2013 w punkcie drugim (B) podaje na stronie 271 następujące kryteria traumy, PTSD Posttraumatic Stress Disorder – zespół stresu pourazowego:

Obecność jednego (lub więcej) z następujących objawów intruzyjnych związanych z traumatycznym wydarzeniem (wydarzeniami), rozpoczynająca się po wystąpieniu traumatycznego wydarzenia (wydarzeń):

  1. Nawracające, mimowolne i intruzywne dojmujące wspomnienia traumatycznego wydarzenia (wydarzeń).
  2. Nawracające koszmary senne, w których treść i/lub afekty snu wiążą z traumatycznym wydarzeniem (wydarzeniami).
  3. Reakcje dysocjacyjne (np. flashbacki), w których osoba odczuwa lub działa tak, jak gdyby traumatyczne wydarzenie (wydarzenia) powróciło. Takie reakcje mogą pojawiać się w sposób ciągły, w najbardziej skrajnej postaci jako całkowita utrata świadomości aktualnego otoczenia.
  4. Intensywne lub przedłużone psychiczne cierpienie w wyniku ekspozycji na wewnętrzne lub zewnętrzne sygnały, które symbolizują lub przypominają jakiś aspekt traumatycznego wydarzenia (wydarzeń).
  5. Wyraźne fizjologiczne reakcje na zewnętrzne lub wewnętrzne bodźce, które symbolizują lub przypominają jakiś aspekt traumatycznego wydarzenia (wydarzeń).

Zanim przejdziemy to wyszukiwania tych kryteriów traumy w drugim tomie septalogii J.K. Rowling zatytułowanej: Harry Potter i Komnata Tajemnic (Harry Potter and the Chamber of Secrets – 1998), warto przyjrzeć się bliżej pojęciu intruzji. Kojarzy się nam ono, i słusznie, ze słowem intruz w znaczeniu nieproszony gość, ktoś niepożądany, natręt. Wyraz pochodzi z łaciny: intrusus = wepchnięty, wciśnięty, od czasownika intrudere – wepchnąć, wcisnąć. Ciekawe są historyczne kalki tego słowa: wtręt, wtręcień, wtrętnik, wdzierca, właz. Kiedyś był to termin prawniczy na oznaczenie kogoś, kto bezprawnie został wprowadzony na urząd.

Do psychologii weszło poprzez geologię. Jako termin geologiczny intruzja oznacza wciskanie się magmy w wyższe partie skorupy ziemskiej. I warto, zajmując się traumą, mieć gdzieś w pamięci to geologiczne znaczenie. Ten obraz świetnie pasuje do rozumienia traumy zarówno u Freuda, który ją definiuje jako naruszenie warstwy ochronnej, jak też u Petera Levina, który chętnie posługuje się obrazem wyrwy w brzegu rzeki.

A teraz przejdźmy do objawów PTSD u Harrego:

Wspomnienia: Na początku Potter niewiele wie, nie ma wspomnień, był niemowlakiem, gdy zginęli jego rodzice. Dopiero w trzeciej części przypomni sobie śmierć rodziców z ręki Voldemorta i to wspomnienie będzie wielokrotnie powracało na kartach książki. W trzeciej części na przykład podczas meczu Quidditcha słyszy krzyk matki i spada z miotły. We wspomnieniach szczególne miejsce zajmie potem Syriusz Black, ojciec chrzestny Harrego, animag zmieniający się w czarnego psa.

Sny: Harry często śni, a od czwartej części często miewa koszmary senne związane z Voldemortem.

Dysocjacje: Harry przeżywa różne formy dysocjacji: w drugiej części słyszy głosy, gdy miał tzw.szlaban z Lockhartem; za drugim razem znów słyszy: “It’s time to kill”. Szczególną formą dysocjacji, na którą Harry od początku był bardzo podatny, będą – w kolejnych częściach – Dementorzy.

Cierpienie psychiczne: po pojedynku z wężem, kiedy okazało się, że jest wężousty, boleśnie przeżywa izolację od swoich kolegów.

Reakcje fizjologiczne: blizna, którą ma na czole, jest jego niezawodnym sejsmografem, często go boli, piecze, powoduje bóle głowy.

Tak więc Harry Potter spełnia kryteria B (intruzje) charakterystyczne dla PTSD.

Na koniec jeszcze krótka uwaga dotycząca I cz. „Harry i Kamień Filozoficzny”. Otóż Harry z niedowierzaniem przyjmuje wiadomość od Hagrida, że jakoby jest czarodziejem. „Ja? Czarodziejem? Jak to możliwe? Wykluczone!” Wtedy Hagrid go zapytał: „A czy gdy się boisz lub złościsz, to coś się wtedy dzieje z Tobą samym lub w Twoim otoczeniu?”. A jak wiadomo, działy się rzeczy niezwykłe! Zatem czarodziejska moc (inteligencja!) Harrego Pottera i nasza inteligencja, manifestują się w pełni wtedy, kiedy jesteśmy w kontakcie ze swoimi uczuciami, z naszą inteligencją emocjonalną.