terapiatraumy.pl

Trauma nie zwalnia z odpowiedzialności

Trauma nie zwalnia z odpowiedzialnościW minioną środę w Stuttgarcie w Niemczech rozpoczął się proces przeciwko trzem oskarżonym o udział w organizacji terrorystycznej IS (Islamischer Staat – Państwo Islamskie). Główny oskarżony tłumaczył się traumą. Nie swoją zresztą, lecz traumą swojej rodziny.

Ismail I.lat 24, syn Syryjki i Libańczyka, którzy z początkiem lat 90-tych przyjechali do Niemiec, zeznał: “Moja rodzina była ciężko straumatyzowana”: dziadkowie, wujek i brat oraz inni krewni byli prześladowani przez reżim syryjski. Jego brat zginął podczas ataku rakietowego armii syryjskiej na Liban, jego babka miała zostać wielokrotnie zgwałcona w syryjskim areszcie. On sam zaś cierpi na zespół stresu pourazowego i sylwestrowe fajerwerki są dla niego torturą.

Gdy zmarło jego nienarodzone dziecko i był po rozwodzie, rzucił szkołę zawodową z powodu narkotyków, a gdy szukał pomocy w meczecie, poradzono mu, żeby pojechał na pielgrzymkę do Mekki, tam został zwerbowany, przeszedł dwumiesięczne szkolenie, pełnił służbę wartowniczą i walczył w Aleppo.

Daruję sobie cytowanie komentarzy internautów, wszystkie są zgodnie nieprzychylne. Wyjaśnianie przyczyn wszelkich trudności i problemów osobistych przez trudne dzieciństwo jest uproszczeniem. Ale też  trzeba pamiętać, że dzieci, które przeżyły we wczesnym okresie traumę, żyją  krócej (nawet o 15 lat).

Trauma nie zwalnia z odpowiedzialności. Ale takie przypadki pokazują jak szkodliwa i jak niebezpieczna jest trauma, gdy jest nieleczona. Dyskusja nad odpowiedzialnością jest długa, sięga przynajmniej czasu Freuda, gdy zastanawiano się nad kwestią pod- i nieświadomości. Streścić można ją jednym zdaniem: Nieświadomość, podobnie jak nieznajomość prawa, nie zwalnia z odpowiedzialności.

Dyskusja w tej sprawie na nowo ożyła w kontekście ustawień systemowych, gdy pojawiła się kwestia uwikłań rodzinnych, które z natury rzeczy są nieświadome. I znów stało się oczywiste, że uwikłania nie zwalniają z odpowiedzialności. Wręcz przeciwnie, jesteśmy odpowiedzialni za to, żeby się od uwikłań uwolnić. Podobnie jest z traumą.

Według psychotraumatologii sprawcą zostaje się albo przez własne doświadczenie traumatyzujące albo w drodze traumy symbiotycznej, tzn. gdy traumy rodziców lub dziadków przeżywane są jako własne traumy, a więc gdy nieświadomie jest się uwikłanym w nierozwiązane traumy poprzednich pokoleń.

W Syrii toczy się straszna wojna. Miliony ludzi, z czego większość stanowią kobiety i dzieci, uciekają. Najpierw trzeba zapewnić im bezpieczeństwo zewnętrzne. Ale nawet jeśli nauczą się języka, znajdą pracę i dach nad głową, nawet jeśli sprowadzą rodzinę i będą żyć po swojemu, to i tak nadal będą cierpieć na swoje traumy, jeśli nie udzieli się im pomocy.

 

Obraz: Zbigniew Beksiński, Bez tytułu (1978), kolekcja prywatna