terapiatraumy.pl

Trauma, terapia i TANGO!

Trauma, terapia i TANGO!

Postawmy sprawę jasno: ja nie umiem tańczyć tanga. Dlatego łatwiej mogę sobie wyobrazić tango jako sytuację traumatyzującą: oto piękna, zmysłowa kobieta jest gotowa tańczyć ze mną, a ja… ja przepraszam – nie umiem. Coś strasznego! Koszmar! TRAUMA!

Co to jest tango? Najsłynniejszej odpowiedzi udzielił poeta tanga, Enrique Santos Discépolo: El tango argentino es un pensamiento triste que se puede bailar. Tango argentyńskie jest smutkiem, który się tańczy. A smutek – jak wiadomo – kontaktuje nas z rzeczywistością. Nieśmiertelny Jorge Luis Borges powiedział natomiast, że tango jest: La creencia de que la lucha puede ser un festejo. Wiarą, że walka może być celebracją.

Uwielbiam także pierwsze  słowa w telewizyjnym kursie tanga, gdzie tańczy Osvaldo Zotto, przedwcześnie zmarły geniusz tanga (porównywalny z Diego Maradoną czy Lionelem Messim w piłce): Tango jako taniec jest grą uwodzenia. I jak każda gra uwodzenia rozpoczyna się od oczu, od spojrzenia. I ma jasne zasady.

Polska przed wojną była bogata tangiem. Wystarczy popatrzeć na wydane ostatnio dwie płyty Mieczysława Fogga zawierające aż 40 piosenek w rytmie tanga.

Tango figuruje nawet na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Ale naszą świadomość tanga kształtują filmy. Jest film Carlosa Saury Tango. Jest arcyciekawy i poruszający film Jerzego Śladkowskiego Szwedzkie tango (o dwojgu starych ludzi tańczących tango w Kiruna za kręgiem polarnym).

Jednak nic tak nie zapada w duszy jak tango w filmie Zapach kobiety. Al Pacino grający rolę niewidomego pułkownika tańczy słynne tango Por una Cabeza Carlosa Gardela. Niezwykły jest również dialog poprzedzający, kiedy zaskoczona dziewczyna mówi, że się boi, że boi się zrobić błąd, a wtedy niewidomy pułkownik wygłasza słynną kwestię: W tangu nie ma błędów – inaczej niż w życiu. Wielkość tanga polega na tym , że jeśli popełnisz błąd i się zaplączesz, to po prostu tańczysz dalej tango.

Ricardo Vidort, legendarny milonguero, powiada: Tango es una terapia que hace liberar el alma. Tango jest terapią,  która uwalnia duszę.

Jeśli coś robi mi dobrze, wszystko może być terapią, tak jak wszystko może być drogą do oświecenia (lub grzechu). Jednak tango jest wykorzystywane w terapii z pacjentami, którzy mają Alzheimera czy Parkinsona. Udownoniono też, że tango powoduje zmniejszenie wydzielania kortyzolu, hormonu stresu. Wzmaga też wydzielanie testosteronu. Ale przede wszystkim jest naturalnym bodźcem wydzielania oksytocyny, hormonu bliskości i przywiązania.

Tango jest specjalną formą terapii tańcem. Poruszę tu tylko dwie sprawy, które w traumie są szczególnie istotne: równowaga oraz sposób obejmowania.

Trauma wstrząsa nami do szpiku, wstrząsa w pewnym sensie podstawami naszej egzystencji, tracimy grunt pod nogami. Narząd równowagi znajduje się w uchu środkowym, ewolucyjnie najstarszym systemie orientacji naszego ciała. Stąd częste zaburzenia równowagi w traumie. Tango z powodu rodzaju ruchu nadaje się znakomicie, by ten zmysł równowagi na powrót umocnić.

Tango jako taniec jest sztuką komunikacji. Szczególne znaczenie ma tutaj rodzaj obejmowania w tangu. Z jednej strony bardzo cielesny, ale też głęboki, egzystencjalny. Kluczem w tej komunikacji jest obecność, uważna obecność, mindfulness. Bycie tu i teraz, które tango wymusza i jednocześnie wspiera, a które w traumie jest zakłócone.

Dziś wieczorem wybieram się na moją pierwszą w życiu milongę (”dla początkujących, dla tych, którzy chcą dopiero postawić swoje pierwsze kroki w tangu”). To będzie pierwszy krok (miejmy nadzieję, że taneczny) w krainę tanga argentyńskiego. Moje pierwsze w życiu tango.

Papież, Franciszek I, zapytany, czy lubi tango, odpowiedział: Bardzo lubię. Tango to coś, co wypływa z mojego wnętrza. Zaś na pytanie, czy umie: Owszem. Tańczyłem jako młody chłopak, chociaż wolałem milongi (szybki podgatunek tanga). We Włoszech trwają przygotowania do największego na świecie pod względem liczby tancerzy tanga. 17 grudnia na placu Świętego Piotra w dniu urodzin Papieża.

Człowieku, ucz się tańczyć! – jak mawiał św. Augustyn z Hippony – bo inaczej aniołowie w niebie nie będą wiedzieli, co z tobą począć”.