terapiatraumy.pl

Czego o traumie można się nauczyć z Upadku Ikara?

Czego o traumie można się nauczyć z Upadku Ikara?Peter Bruegel Starszy Upadek  Ikara, ca. 1558 r. Musées royaux des Beaux-Arts de Belgique

W obrazie Petera Bruegla traumy nie widać, wręcz przeciwnie panuje w nim harmonia. Na pierwszym planie chłop orze pole na wysokim  brzegu morskim, poniżej pasterz pasie stado owiec, nad brzegiem morza rybak zarzuca sieci. W głębi widać rozległą zatokę morską ze statkami pod żaglami. Na horyzoncie są góry, skalista wyspa z umocnieniami, a w oddali portowe miasto i wielka tarcza zachodzącego słońca.

Ikar jest praktycznie niewidoczny, z prawej strony u dołu widać jedynie nogi wystające z wody i kilka piór opadających na jej powierzchnię.

Natomiast w micie Ikara nie brakuje traumy: Dedal, jego ojciec, zamordował z zazdrości swojego ucznia Talosa. Uciekł do Minosa na Kretę. Gdy żona Minosa zapałała miłością do byka, pomógł jej i tak zrodził się Minotaur, potwór, dla którego Dedal zbudował labirynt, gdzie ginęli młodzieńcy i dziewice ateńskie. Wraz z synem został w nim zamknięty, za pomoc Tezeuszowi. Skąd obaj uciekli na skrzydłach z piór przylepionych woskiem.

Ostrzeżenie Dedala, żeby nie lecieć zbyt wysoko, bo ciepło słoneczne może roztopić wosk, ani zbyt nisko, bo topiel morska może zmoczyć pióra, świetnie pasuje do sytuacji traumy i terapii traumy. Trauma jest rodzajem więzienia. Jednak zbyt wysoki lot podczas próby wydostania się z niej, czyli ekscesywna, pełna szczegółów narracyjna terapia, nie dająca czasu na rozładowanie traumatycznego pobudzenia w ciele, grozi retraumatyzacją. A lot zbyt niski, bez zwracania uwagi na rolę ciała, może nas pogrążyć w niekończących się objawach traumy. To wielka sztuka znaleźć stosowne podejście i wspierać naturalną zdolność organizmu do uwolnienia się z więzienia traumy!

Obraz Bruegla przyszedł do głowy Jarosławowi Iwaszkiewiczowi, gdy pisał opowiadanie pt. Ikar, opisujące zdarzenie z czasów drugiej wojny światowej. Czerwiec 1942 lub 1943, w Warszawie na rogu Trębackiej i Krakowskiego Przedmieścia młody chłopak zostaje przypadkowo zgarnięty z ulicy przez gestapo. „Dopełnia się tragedia, ale ludzie tego nie zauważyli. (…) Obejrzałem się dokoła, szukając jeszcze u kogoś zrozumienia, współczucia dla tego, co się tutaj zdarzyło. Przecież młodzieniec z książką zginął. Z najwyższym zdumieniem spostrzegłem, że nikt tego zdarzenia nie zauważył. Zniknięcie tego człowieka nie znaczyło nic dla nikogo. Ja jeden zauważyłem, że Ikar utonął”

Zupełnie inaczej, oryginalnie, patrzy na obojętność wobec cierpienia W. H. Auden w wierszu: Musée des Beaux Arts (1938), najpierw świetnie określając miejsce traumy w życiu człowieka:

Co do cierpienia ci Starzy Mistrzowie

Nie mylili się nigdy. Jak dobrze poznali

Jego miejsce w życiu człowieka: to, że się zdarza,

Gdy ktoś inny je lub otwiera okno lub idzie przed siebie ospale;

A potem wprost nawiązuje do obrazu Bruegla:

Na przykład w „Ikarze” Bruegla: jak wszystko spokojnie

Odwraca się od nieszczęścia; może tylko rolnik

Usłyszał plusk i krzyk zapomniany,

Lecz dla niego nie był to wypadek ważny; słońce

Oświetlało, jak oświetlać winno, białe nogi znikające

W zielonej wodzie; a delikatny i kosztowny okręt, z którego na pewno widziano

Rzecz zdumiewającą, chłopca lecącego z nieba,

Musiał żeglować dalej i płynął, gdzie trzeba.

( przełożył Jarosław Marek Rymkiewicz)

 

Podobne wpisy:

Dlaczego spojrzenie Meduzy traumatyzuje?