terapiatraumy.pl

Terapia traumy dla ocalonych z tsunami (2)

Dr Raja Selvam

Krótkoterminowa Psychofizjologiczna Terapia Traumy zastosowana wobec ocalonych z tsunami w 2004 roku. Poniżej przedstawiam cztery przypadki z wyprawy do Indii ilustrujące to podejście terapeutyczne i jego rezultaty.

Chłopiec, którego serce biło zbyt szybko

Gdy Jeanne du Rivage, należąca do naszego zespołu terapeutycznego, zbierała się już do wyjazdu po całym dniu, podszedł do niej mały chłopiec, wziął jej rękę w swoją dłoń, umieścił na swoim sercu i wypowiedział słowo „tsunami”.

Trauma tsunamiJego serce biło bardzo szybko, a oczyma i gestami komunikował prośbę o pomoc. Opowiedział, że jego serce bije tak szybko od czasu tsunami. Jeanne, bardzo poruszona spotkaniem z chłopcem, poprosiła o zgodę na pozostanie dłużej, żeby z nim popracować. Z pomocą tłumacza Jeanne pomogła mu unormować tętno poprzez dotykanie klatki piersiowej i nauczyła go, jak odczuwać własne ciało i jak samodzielnie rozładowywać wysokie pobudzenie w układzie nerwowym poprzez ruchy ramion i nóg. Chłopiec dobrze reagował i zdawał się intuicyjnie rozumieć cały proces. Na koniec sesji, jego tętno się unormowało, a on był bardziej zrelaksowany i szczęśliwy.

Rybak z zaburzeniami widzenia

Po publicznej prezentacji czym jest trauma pewien rybak, który podczas tsunami był na wszystkie strony miotany falami, opowiadał, że nie jest w stanie wrócić do pracy, ponieważ od czasu tsunami ma zaburzenia widzenia. Mówił, że jego oczy stały się boleśnie nadwrażliwe na światło utrudniając mu wypłynięcie na ocean.

Wysłuchawszy po tamilsku wykładu o traumie, zrozumiał, że siły lub „leki” konieczne to wyleczenia symptomów traumy można znaleźć w sobie. Zgłosił się na ochotnika do pracy na tle grupy, by zobaczyć, czy zdoła uwolnić się od swoich objawów traumy. Gdy zaczął opisywać, co mu się stało podczas tsunami, poczuł w ciele naprężenie, przerażenie i rosnące, wysokie pobudzenie. Pod moim kierunkiem, był w stanie nauczyć się rozładowywać wysokie pobudzenie w ciele poprzez ruchy kończyn (nóg, ramion a także głowy i karku) i redukować w ten sposób poziom przerażenia, pobudzenia, i naprężenia, które odczuwał w ciele.

Po pierwszym cyklu daliśmy ciału chwilę wytchnienia, po czym pracowaliśmy dalej nad naprężeniem w mięśniach karku i oczu przez świadome poruszanie szyją i oczami. Obserwowaliśmy także uważnie, które ruchy wzmagają przerażenie i pobudzenie w ciele. I ponownie, był on w stanie sam rozpoznać przejawy rozładowania wcześniejszego wysokiego pobudzenia, takie jak mrowienie i drżenie w kończynach; dodatkowo przenosił tam swoją uważność i tak redukował niekomfortowy poziom odczuwanego przerażenia i pobudzenia, które czuł do tej pory. To było przeciwieństwo wcześniejszego, bezwiednego naprężania mięśni, występującego zawsze wtedy, gdy przerażenie i pobudzenie wzrastały w jego ciele. Gdy odkrył, że jego kark i mięśnie oczne nie były już tak naprężone jak wcześniej, powiedział, że cała jego głowa wydaje się jakby rozszerzać sama z siebie, co jest znaną i wyraźną oznaką samoregulacji. Gdy poprosiłem go, żeby rozejrzał się wokół i zwrócił uwagę na to, czy coś się zmieniło, zaskoczony zauważył, że nie tylko lepiej widzi, ale że nie ma już bolesnego oślepiania, gdy patrzy na intensywne światło słoneczne za oknem. Zakończyłem sesję ucząc go raz jeszcze, jak może sam redukować naprężenie, przerażenie i pobudzenie, które czuje w ciele poprzez kierowanie swoją własną uważnością i zastosowanie ruchu kończyn, jak to już dwukrotnie zrobił  w trakcie wspólnego spotkania.

Po naszej sesji, pokazaliśmy 40 minutowy film o trzech falach tsunami, które uderzyły w przybrzeżne miasto Kanyakumari. Gdy film się skończył, sprawdziłem wspólnie z rybakiem, czy jego fizjologia pozostała odporna, czy nie powróciła do swej traumatycznej patologii podczas oglądania obrazów dostarczonych przez film. Rybak zgłosił, że w trakcie projekcji poczuł w ciele pobudzenie, strach i naprężenie, ale był w stanie także odczuć rozładowanie pobudzenia i zmniejszenie przerażenia i naprężenia. Relacjonował również, że podczas oglądania filmu wraz z naprężeniem, przerażeniem i pobudzeniem wzmogły się jego symptomy gorszego widzenia i nadwrażliwości na światło. Jednakże, gdy film się skończył i gdy jego pobudzenie, przerażenie i naprężenie rozładowało się, był on w stanie widzieć tak dobrze jak przedtem i jego nadwrażliwość na jasne światło była tak niska jak na koniec sesji. To stanowiło dobrą prognozę na wyleczenie jego objawów.

Kobieta, która nie mogła przestać płakać

Pracowałem z kobietą przytłoczoną żalem. W jej wiosce zginęło w tsunami 650 osób. Kobieta przetrwała trzymając się belki u sufitu w swoim domu. Straciła troje z czworga dzieci.

tsunami03 Zdarza się, że fizjologia serca, przytłoczona głębokim  żalem, jest tak obciążona, że może to doprowadzić do fatalnego w skutkach ataku serca, co nawet w języku naukowym określa się jako syndrom złamanego serca. Niekończące się cykle wyrażania żalu są jednym ze sposobów uwalniania tego nadmiarowego, niebezpiecznego ciśnienia. Zapewniają chwilową ulgę, ale gdy się ciągle powtarzają, mogą jednak bardzo wyczerpywać.

Powtarzające się katharsis wynika z niezdolności fizjologii do tolerowania przytłaczającego doświadczenia. Taka osoba nie może w pełni poczuć i tolerować żalu w ciele, bo nie może go znieść. Nie może sama osiągnąć odczucia, przez które będzie w stanie przejść lub z nim żyć. I nie może przejść do kolejnego etapu żałoby.Takie sytuacje niosą ryzyko, że zrozpaczeni ludzie nabiorą przekonania, że nie potrafią żyć bez tych, których stracili lub żyć z brzemieniem żalu po ich stracie.

Przytłaczające jest także poczucie winy u ocalonych, zwłaszcza w sytuacjach, gdy rodzic żyje dłużej niż dziecko. Większość ludzi, którym się to przytrafiło, opisuje to jako najgorsze doświadczenie swojego życia. Zdolność do tolerowania intensywnego żalu w ciele jest niezbędna, bo prowadzi nas ku przekonaniu, że można to udźwignąć, żyć z tym i przetrwać. Dlatego w pracy z matką pogrążoną w żałobie chodziło o to, żeby potrafiła ona poświęcić więcej uwagi swemu ciału. Kolejne fale żałoby jedynie ją przytłaczają i wciągają w wyczerpujące cykle wyrażania żalu i rozpaczy, zwłaszcza gdy próbuje werbalizować swoją stratę, żal i poczucie winy. Przeniesienie jej uwagi na doznania własnego ciała pomogło jej znaleźć w sobie miejsce na żal i żałobę.

Praca z rozpaczającą kobietą została wykonana dzięki edukacji, ustanowieniu świadomości ciała, używaniu ruchu, dotykowi i wielkiej ilości empatii. Po swojej sesji, kobieta została, żeby odpocząć i obserwować innych podczas terapii. W czasie rozmowy kontrolnej cztery tygodnie później, zgłosiła, że czuje się trochę lepiej. To jeden z przykładów, gdzie kolejne sesje byłyby bardzo przydatne.

Dziecko, które nie przestawało gorączkować

Lucia Ribas, będąca członkiem naszego zespołu, pracowała za pomocą dotyku z dziewięciomiesięcznym niemowlęciem.Dotyk jest nie tylko przydatny, ale bardzo skuteczny w pomaganiu straumatyzowanej fizjologii dziecka w przejściu przez traumę i w powrocie do samoregulacji.

tsunami02Gdy nadeszło tsunami, dziecko miało trzy miesiące. Rodzice – którzy zginęli – umieścili je w szufladzie i postawili szufladę na szafie. Szuflada odpłynęła podczas kolejnych fal tsunami. Jego starszy brat znalazł go wiszącego na gałęzi drzewa zaczepionego za podkoszulek kilka godzin później w odległości kilometra od zniszczonego domu. Dziecko miało stale lekką gorączkę, z dwoma kulminacjami w miesiącu. Jego ciotka wielokrotnie szukała pomocy medycznej, ale powiedziano jej, że nie ma niczego na poziomie fizycznym, co by tłumaczyło tę gorączkę. Lucia, która praktykuje także medycynę energetyczną, znalazła rozregulowane wzorce fizjologiczne i energetyczne w płucach i w karku. Gdy zaczęła pracować nad tymi wzorcami poprzez dotyk, ociężałe dotąd płuca zrobiły się lekkie, a chłopiec zaczął lepiej oddychać. Zaczął się śmiać, jego oczy i twarz stały się miękkie i zrelaksowane.

 

Wnioski

Doświadczenie przeprowadzenia terapii dla ocalonych z tsunami w Indiach wykazało skuteczność krótkoterminowej psychofizjologicznej terapii traumy opartej na Somatic Experiencing. Efekty przekraczyły zresztą nasze oczekiwania. Pozarządowe organizacje, z którymi współpracowaliśmy w Indiach wyraziły wielkie zainteresowanie dalszymi szkoleniami, terapią i badaniami na temat tego podejścia. Trauma Vidya (z sanskrytu: poznanie) jest pozarządową organizacją w USA, powołaną do prowadzenia dalszych projektów w Indiach i innych krajach.  

Dalsze szczegóły misji terapeutycznej oraz tego podejścia terapeutycznego i innych zabiegów, można znaleźć w formie relacji fotograficznej w Internecie.

Artykuł publikujemy za zgodą Dr Rajy Selvama

Copyright for Terapia Traumy, tłum. Zenon Mazurczak