terapiatraumy.pl

Drugi list ze szkolenia SE w Kolonii: Trauma wojenna

Kiedy miałam 28 lat i zaledwie cztery lata pracy terapeutycznej za sobą, po raz pierwszy zapytano mnie „jak druga wojna światowa wpłynęła na moje własne życie?” Zapytała mnie o to Claudia Blackburn, niewiele starsza ode mnie amerykańska terapeutka, która z inicjatywy Ewy i Wiktora Osiatyńskich, na zaproszenie Fundacji Stefana Batorego, przyjechała wówczas do Polski, by uczyć nas pracy z uzależnionymi. Pamiętam, że byłam bardzo zdziwiona jej pytaniem i nie miałam żadnej gotowej odpowiedzi. Dzisiaj powiedziałabym, że raczej nie miałam wówczas żadnej świadomości w tej sprawie.

chagallwojnaNa szkoleniu z Somatic Experiencing®, zajmujemy się również tzw. traumą wojenną. Oglądamy zapis wideo sprzed dziesięciu lat; Larry Heller pracuje z 70-letnią Niemką, która po raz pierwszy od czasów wojny opowiada, co się wtedy wokół niej wydarzyło. Stary, traumatyczny zapis w jej ciele natychmiast staje się czytelny, dla terapeuty, dla nas uczących się i przede wszystkim dla samej pacjentki, która po wielu latach może nazwać rzeczy jakimi były, rozpoznać stałe traumatyczne pobudzenie, które jej od tamtego czasu towarzyszy i – pod okiem terapeuty – powolutku je rozładować. Tyle ile się da – by lepiej spać, by zachować dłużej pamięć, być w bardziej żywym kontakcie z wnukami.

Potem pracujemy w małych grupach i po ponad dwudziestu latach znów słyszę to samo pytanie. Wprawdzie od jakiegoś czasu znam już na nie odpowiedź, ale po raz pierwszy mówię o tym publicznie. I natychmiast doświadczam, znanej mi już, istotnej jakościowej różnicy pomiędzy myśleniem o czymś a wypowiedzeniem tego głośno. Teraz znacznie pełniej wyrażam siebie w słowie, a po chwili i równocześnie w pojawiających się emocjach, doznaniach w ciele, obrazach pamięci.

Ludzie z różnych krajów, wszyscy urodzeni po wojnie, mówią o jej wpływie na ich własne życie: o poczuciu zagrożenia, które było przeżyciem rodziców, ale – jako obecne w domu – stało się także doświadczeniem emocjonalnym urodzonych po wojnie dzieci.

Nagle okazuje się, że najmłodsza uczestniczka szkolenia z SE, 37-letnia terapeutka ze Słowenii była na wojnie! Jak to możliwe? Owszem, przeżyła cztery lata swojego życia podczas wojny w Jugosławii. Pochodzi z Bałkanów, tam mieszka, stamtąd przyjechała uczyć się terapii traumy i tam wróci, by pracować z tymi, którzy tak nieoczekiwanie doświadczyli traumy wojennej.

Nagle, najstarszy uczestnik szkolenia, zadaje mi pytanie: „A jak ty, Polka, czujesz się wśród nas, Niemców, którzy mówią o swojej traumie wojennej?

Słucham tego nie po raz pierwszy, wielokrotnie uczestniczyłam w pracy terapeutycznej w dużych międzynarodowych gremiach; widziałam Niemców, Polaków i Żydów pracujących nad traumą wojenną przejętą po rodzicach, uczestniczyłam w zwierzeniach potomków ofiar i potomków sprawców, oraz w rytuałach pojednania. Słucham więc tego z oddaniem i spokojem. I ciągle ze zdumieniem, że wszyscy tak bardzo cierpieli i często nadal cierpią w kolejnych powojennych pokoleniach. Tak odpowiedziałam.

„Bo wiesz – kontynuował mój niemiecki kolega – mój ojciec w ostatnich latach swojego życia, był pielęgnowany przez opiekunkę z Polski. To było dla nas coś niezwykłego, patrzeć na jej oddanie. Wiele kobiet z Polski, pielęgnuje dzisiaj tych starych niemieckich żołnierzy. A to im przypomina czasy wojny. Może muszą na koniec życia jeszcze raz na to popatrzeć…”

 

Marc Chagall: Wojna 1964–1966, 163 × 231 cm (Kunsthaus Zürich)