terapiatraumy.pl

Drogi i bezdroża leczenia traumy (3)

TRAUMA, TERAPIA TRAUMY, STRESSKolejna pacjentka, imieniem Kate, która leczyła się w naszej stacjonarnej klinice w Oksfordzie, opowiadała mi, że za każdym razem, gdy „popada w kłopoty” z jakimś zwierzchnikiem z powodu spóźnienia się do pracy, zaczyna kołatać jej serce i czuje napięcie w klatce piersiowej. Jej lęk w stosunku do osób, które mają nad nią władzę, pochodzi z dzieciństwa; była wychowywana przez bardzo surowych rodziców i uczęszczała do jeszcze bardziej surowej szkoły.

Kate żyjąc przez całe dzieciństwo w trybie ucieczki, zgromadziła zbyt wiele energii wywołanej stresem, by ją właściwie rozładować. Jej zamrożony stres zaczął ją prześladować później, gdy stała się osobą dorosłą. W takim przypadku, pomaga zaprzestanie przejmowania się „trudnościami” i obserwowanie swoich reakcji. Zamiast mówić „mój szef doprowadza mnie do szaleństwa”, pomyśl, „zauważam, że gdy mój szef patrzy na mnie, ja natychmiast doświadczam napięcia i strachu”.

Jeśli potrafisz zidentyfikować odczucia cielesne, rozpoznaj następnie z jakim uczuciami się łączą. Gdy to zrobisz, odwołaj się do głębokiego instynktu wspólnego ssakom, który wie, jak pozbyć się tej napięciowej reakcji, a jeśli Ci się uda lub też po praktykowaniu tego przez chwilę, może odczujesz subtelną reakcję w ciele, np. drżenie lub inną formę energetycznego uwolnienia. Może poczujesz jakieś związane z tym emocje – np. smutek lub gniew – a może nawet rozpłaczesz się. Tak się dzieje wtedy, gdy trauma topnieje i mija.

Chociaż większość z nas może sobie pomóc sama, w wypadku głębszych i bardzo nieustępliwych traum, trudno to zrobić samemu. Wtedy trzeba poszukać pomocy.

Cara przyszła do mnie z problemem bulimii i samookaleczania się. Jako dziecko była wykorzystywana seksualnie, a jej wczesna dorosłość była zdominowana przez heroiczną próbę przezwyciężenia i uwolnienia się od własnej historii. Cara pracowała w banku, kupiła dom i zarobiła już sporo pieniędzy. Ale zawsze zalękniona, nadużywała jedzenia i alkoholu, aż jej coraz głębsza depresja zaczęła zagrażać jej karierze i ponownie doprowadziła do samookaleczania się. Na pierwszych sesjach Cara kuliła się na krześle w pozycji embrionalnej i najpierw musieliśmy zatroszczyć się o to, żeby poczuła się bezpieczna.

Wykorzystaliśmy szczęśliwe wspomnienia z dzieciństwa. Cara miała przyjaciela, którego rodzina przyjęła ją na jakiś czas, by została w ich pełnym miłości domu – i to stało się jej bezpiecznym miejscem, do którego mogła się zawsze udać w myślach, gdy czuła się przytłoczona.

Zbyt szybkie uwolnienie traumy może być retraumatyzujące, dlatego należy działać ostrożnie. Nie ważne co się stało, ważne, że stres został zamrożony. Dlatego ktoś, kto był na wojnie, i ktoś inny pochodzący z dysfunkcjonalnej rodziny mogą mieć takie same objawy. Nasz układ nerwowy nie rozróżnia pomiędzy wypadkiem samochodowym a jakąś osobą, która nas zraniła – rozumie tylko że istnieje zagrożenie, tak więc ta sama energia stresu zalewa nasz system nerwowy.

Istnieje ogromna różnica między Somatic Experiencing a konwencjonalnymi metodami terapeutycznymi opartymi na rozmowie, zwłaszcza tymi, które próbują „przerobić nasze myśli”. Nasze myśli nie są naszym problemem (chociaż mogą się do niego przyczyniać) – są one symptomem głębiej leżącej przyczyny. Musimy sięgnąć głęboko do naszego „mózgu ssaka”, który jest częścią nas wszystkich, zdecydowanie poniżej poziomu racjonalnego, do doznań zmysłowych, niewerbalnego miejsca, gdzie przechowywany jest uraz. Cara po ośmiu tygodniach stacjonarnej terapii, ma jeszcze dużo do zrobienia, ale wygląda, porusza się i czuje się już zupełnie inną osobą.

Moja historia również skończyła się szczęśliwie. Przeszedłem przez liczne stadia zarówno fizycznego, jak i emocjonalnego uwolnienia: drżenie, dygot, głęboka żałoba, smutek, poczucie utraty i gniew. Moje dzieci były zachwycone powrotem ojca, ponieważ koszty traumy ponosiło zarówno moje małżeństwo, jak i dzieci. Trauma zawsze wpływa nie tylko na nas, ale także na osoby wokół nas. Moja choroba i nieobecność, której one doświadczyły jako porzucenia, wraz z obawą, iż byłem tak chory, że mogę umrzeć i nigdy nie powrócić, głęboko dotknęły moją rodzinę. Widząc jednak, jak dobrze mi zrobiła terapia, niektórzy z bliskich podjęli tę samą terapię, żeby wyjść z traumy tego okresu w ich życiu.

Dzisiaj wszyscy mają się lepiej. Potrzeba wsparcia, cierpliwości i miłości, żeby wyzdrowieć z traumy, ale jest to osiągalne. Bycie przytłoczonym nie jest regułą twojego życia i nie musi być trwałą jego częścią. Gdzieś, coś CI się przydarzyło, co spowodowało ogromny stres, i nie byłeś w stanie uwolnić tej traumy. Ale nasze ciała są mądre, one wiedzą dokładnie, co trzeba zrobić – i robią to od milionów lat. Wszystko, co my musimy zrobić, to pozwolić się temu dziać. Zrobiłem to ja więc i ty też możesz to zrobić. A w nagrodę zmieni się twoje życie!

© by Benjamin Fry

© for the Polish translation by www.TerapiaTraumy.pl