terapiatraumy.pl

Drogi i bezdroża leczenia traumy (2)

trauma, terapia traumy, stressWszyscy z nas słyszeli o reakcji walki lub ucieczki: gdy zagrożenie jest zbyt duże, żeby podjąć walkę, gazela rzuca się do ucieczki, by ocalić swoje życie. Peter Levine zauważył, że gdy lew dogania zdobycz, gazela często na chwilę, zanim lew ją dosięgnie, nagle sama pada na ziemię jak ustrzelona. W obliczu nieuchronnego końca – zastyga w bezruchu. Czasami lew goni dalej – bo inne sztuki są bardziej apetyczne – a wówczas gazela może się przebudzić ze stanu zamrożenia i uciec. Ale zanim to zrobi, zachowa się osobliwie: trzęsąc się i dygocząc „strzepnie” z siebie wszystko, co właśnie przeżyła!

Levine zdał sobie sprawę, że podczas reakcji ucieczki ciało gazeli zalewają hormony i energia stresu, umożliwiające jej ujście z życiem. Gdy zagrożenie mija, energia nie jest już potrzebna i ciało ją rozładowuje – gazela robi to dygocząc i otrząsając się. Wszystkie zwierzęta instynktownie tak radzą sobie z traumą. Ale ludzie wydają się być zbyt samoświadomi i zbyt racjonalni, żeby działać jak gazela, która wszedłszy w stan traumy przez zamrożenie, wychodzi z niej przez otrząsanie, drżenie i dygot. Natomiast nasz subtelny mózg mówi nam, że mogłoby to być uznane za zachowanie „szalone”, przeszkadzające nam i innym wokół nas, zwłaszcza wtedy, gdy już nie widać żadnego zagrożenia. Lekceważymy rozładowanie, skrzętnie je pomijając a zamiast tego bierzemy tabletkę i mówimy sobie, że mamy się świetnie. A tymczasem jedynie zracjonalizowaliśmy to, że energia – wołająca o uwolnienie – została zatrzymana.

Być może nasz pierwszy wielki stres zdarzył się, tak jak w moim wypadku, gdy byliśmy jeszcze bardzo mali i po prostu nie byliśmy w stanie zupełnie sobie z nim poradzić. Albo wydało się to tak przytłaczające, że nie potrafiliśmy rozładować w pełni tej energii wywołanej stresem.

Wychodząc od zwierząt, Peter Levine testował tę teorię w pracy z pacjentami i ciągle odkrywał, że wszystkie problemy takie jak skrajna wrażliwość emocjonalna, lęk, depresja oraz wiele zaburzeń zachowania takich jak zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi), a nawet osobowość borderline (osobowość pograniczna), zaburzenia jedzenia i uzależnienia, można sprowadzić do zamrożonej traumy.

Gdy wyobrazimy sobie nasze ciała jako kuchenną miarkę do odmierzania objętości, pierwotne zdarzenie zagrażające wypełnia nas niemal po brzegi energią stresu. Każdy nowy stres – nawet najmniejszy – może spowodować, że nasz stres się przeleje, i właśnie z tego powodu tak szybko możemy się wystraszyć i poczuć przytłoczeni. Ten rodzaj lęku i stresu to nie są emocje, lecz reakcja fizyczna uwięziona w systemie nerwowym. Peter Levine odkrył, że gdy udawało mu się pomóc swoim pacjentom rozładować tę energię, wtedy mógł też „zresetować” ich ogólny poziom stresu i pomóc im wyzdrowieć.

I taką terapię przeszedłem w Mellody House, gdzie od ponad siedmiu lat praktykuje się ten nowy model terapii traumy w wydaniu stacjonarnym . Odbycie tej terapii zmieniło moje życie i zainspirowało mnie do założenia kliniki, celem udostępnienia tego podejścia terapeutycznego w Wielkiej Brytanii. Widziałem wiele przykładów zamrożonej traumy i tego, jak bardzo trauma niszczy życie ludzi.

Sara, zbliżająca się do 40, przyszła do naszej poradni w Londynie, ponieważ jej drugie małżeństwo było na skraju załamania i ona sama też była w takim stanie. Zaraz po ślubie, zaczęła odstraszać swojego męża napadami złości i „wycofaniem”. Był to wzorzec we wszystkich relacjach Sary. Zawsze szybko i głęboko się zakochiwała, przekonana, że ta osoba jest jej pokrewna duchem i poświęcała jej mnóstwo uwagi. Ale gdy relacja stabilizowała się, ona ciągle sprawdzała tę miłość okrutnym zachowaniem. Kiedy z kolei partner się dystansował lub gniewał, wówczas ona popadała w rozpacz, czuła się porzucona i przerażona.

Matka Sary miała trudne zadanie z wychowaniem pierwszego dziecka i nie chciała mieć więcej dzieci – Sara była z nieplanowanej ciąży. Wchłonęła w siebie uczucie odrzucenia przez matkę, które trwało nadal w okresie dzieciństwa. Jakkolwiek zawsze nakarmiona i zaopatrzona, nigdy nie czuła się naprawdę chciana i kochana. Ten długi okres braku poczucia bezpieczeństwa przytłoczył jej system nerwowy, straumatyzował ją na wiele lat i w tak trauma została zamrożona.

W dorosłym życiu Sara doprowadzała ludzi do tego, by ją odrzucali a każde nowe rozczarowanie prowadziło ją na skraj załamania.

Założona przeze mnie klinika, Khiron House, stosuje różne metody odblokowywania traumy, ale na początku zawsze rozmawiamy o wczesnych doświadczeniach i uczuciach. Zamiast rozpamiętywać te wydarzenia, proszę wówczas pacjentów, żeby obserwowali, jak czuje się ich ciało. Sara uświadomiła sobie swój skrępowany język ciała, i poczuła jak jej żołądek się napina, gdy mówiła o matce.

Wielki przełom w tej terapii polega na tym, że stres rozumie się jako zjawisko biologiczne. I chociaż nie dotykam ciała moich pacjentów, metody terapeutyczne, które stosujemy – Somatic Experiencing i psychoterapia sensomotoryczna (zmysłowo-ruchowa) – skupiają się na odczuciach cielesnych.

Pacjenci zwykle opisują fizyczne reakcje w ciele jako energię, która się uwalnia. Czasami jest to poczucie ciepła – które może przejść w uczucie gorąca i poty – lub zimna. Drżenie i dygot są powszechne. Zajmujemy się układem nerwowym, nie zaś przeszłością, której nie można zmienić. Ale przeszłość może jednak stracić moc kontrolowania naszego teraźniejszego życia!

Traktowaliśmy Sarę jak gazelę, która upadła, i podobnie jak gazela, jej biologia była wystarczająco mądra, żeby wykonać swoją pracę i otworzyć tę ścieżkę. Raz uwolniona od swej traumy, Sara nie miała już napadów złości; zniknęło także przerażenie z powodu porzucenia i ma teraz zupełnie inne podejście do relacji i związków w życiu.

cd jutro

© by Benjamin Fry

© for the Polish translation by www.TerapiaTraumy.pl  tłum. Zenon Mazurczak