terapiatraumy.pl

Szepty i krzyki, czyli co mówi nam ciało

Blake2Dziesięć lat temu, w roku 2003, Eugene T. Gendlin, twórca focusingu, z charakterystycznym dla siebie błyskiem w oku, opowiadał, jak to w latach siedemdziesiątych szokował swoich kolegów z Uniwersytetu w Chicago, głosząc tezę, że ciało to jest nieświadomość.

Dziś podkreślanie roli ciała jako źródła informacji i innowacji nie jest niczym nowym. Ale wiedza i umiejętności, jak dokładnie czerpać z tego źródła, wcale nie są takie powszechne.

Dzięki teorii poliwagalnej Stephena Porgesa rozumiemy, skąd w ogóle wiemy, jak się sami czujemy, i że kluczową rolę odgrywa przy tym nerw błędny (nervus vagus), największy nerw przywspółczulny. Jest to tak zwany nerw aferentny, tzn. przewodzący 95 % informacji z obwodu w kierunku centralnego układu nerwowego.

Od nas zależy, czy nauczymy się słuchać szeptów naszego ciała, czy też zmusimy je do tego, żeby zaczęło krzyczeć i protestować. Nasze ciało ma dar bycia w teraźniejszości, bycia tu i teraz.  Zmiana bowiem nie może nastąpić ani w przeszłości, ani w przyszłości, lecz tylko w teraźniejszości.

Frapująca jest dlatego jednomyślność tradycji duchowych i terapii traumy – takiej jak na przykład Somatic Experiencing® według Petera Levine’a – w podkreślaniu kluczowej roli ciała.

Wszystkie drogi duchowe wychodzą od ciała: siedzenie w lotosie, mudry, asany, taneczne ruchy sufitów i pokłony, wreszcie gesty i intonacje. Wszystko to pokazuje znaczenie ciała w medytacji i mistyce. Ciało jest punktem wyjścia, naszym sprzymierzeńcem i przyjacielem. Kabir, średniowieczny mistyk i święty, przyrównuje ciało do instrumentu, do liry, na której On gra. Świadomość gra znacznie bardziej czysto na instrumencie ciała niż umysłu. Ciało prowadzi do teraźniejszości, a teraźniejszość do Bytu.

W terapii traumy nie musisz sobie świadomie przypominać jakiegoś wydarzenia, żeby się wyleczyć. Chodzi o to, żeby uzyskać dostęp do naszych „cielesnych wspomnień” poprzez felt sense, bo wtedy będziemy mogli zacząć rozładowywać instynktowną energię, której nie mieliśmy szansy użyć w czasie samego wydarzenia. Odtworzenie więzi z ciałem jest kluczem, bo trauma polega na utracie więzi, właśnie najpierw z ciałem. Żeby uleczyć traumę, musimy się nauczyć, jak bezpiecznie powracać do naszego ciała.

PS. Wczoraj było akurat świętych Piotra i Pawła. Są dwa piękne miejsca u Pawła na temat ciała, które chciałbym tu jeszcze przytoczyć: Czy nie wiecie, że wasze ciało jest świątynią obecnego w was Ducha świętego […] chwalcie więc Boga w waszych ciałach” (1 Kor 6,19-20). Świątynia Boga jest bowiem święta, a wy jesteście takimi świątyniami (1 Kor 3,17).