terapiatraumy.pl

Do góry dnem

Trauma oznacza zerwanie więzi, relacji i związków. Z samym sobą, takim jakim naprawdę jestem i chciałbym być, z własnym ciałem, z bliskimi, rodziną i innymi ludźmi. Ale także ze światem zewnętrznym. A ostatecznie też z Transcendencją.

naglowieA przecież jesteśmy istotami relacyjnymi. Ostatecznie pod wszystkimi problemami kryją się problemy z relacjami. Nie ma takiego problemu, który nie dotyczyłby związków, u którego podstaw nie leży problem w relacjach. Czy są to kłopoty zdrowotne, finansowe, zawodowe czy intymne.

Wiedział o tym już Arystoteles definiując człowieka jako istotę społeczną (ζῷον πολιτικόν) tłumaczone błędnie jako zwierzę polityczne, raczej chodzi o żywą istotę w społeczności antycznego polis. Tak jak w nasieniu zawarte jest już całe drzewo, tak w człowieku drzemie zarodek społeczności.

Od Arystotelesa wywodzi się też hierarchia bytów: na samym dole są byty nieożywione, (lawa, z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa). Potem istoty ożywione: rośliny (nie mogą się ruszać), zwierzęta (ruszają się i czują) i człowiek (istota myśląca). Dawniej wymieniało się jeszcze anioły i Boga.

W traumie następuje odwrócenie tej hierarchii, hierarchii bytów i hierarchii relacji. Człowiek straumatyzowany łatwiej wchodzi w relacje z rzeczami (wówczas ma to wręcz rys autystyczny). Dopiero na następnym miejscu stoi przyroda, rośliny i zwierzęta. Ludzie są na samym końcu. A własne ciało jeszcze dalej.

Dlaczego tak jest możemy dziś zrozumieć dzięki teorii poliwagalnej Stephena Porgesa. Ma to kolosalne znaczenie dla terapii traumy. Zwłaszcza kwestia, na którym poziomie znajduje się pacjent i jak mu pomóc wejść na poziom relacji społecznych.

Tych prawdziwych, a nie tylko wirtualnych i w cyberprzestrzeni, które raczej przypominają tęsknotę za egzystencją iście anielską: gdzie ciało nie jest potrzebne (nie przeszkadza), gdzie czas i przestrzeń nie stanowią problemu.

I jeszcze coś na koniec. Gdy wychodzimy z traumy, wtedy mamy nieodparte uczucie: W domu, nareszcie w domu!

Podobne wpisy:

Pies na traumę