terapiatraumy.pl

Trauma na telefon

PTSDcoach

„PTSD Coach” – tak nazywa się aplikacja (apps, apka lub apsik – w żargonie fanów nadgryzionego jabłka) przygotowana przez amerykańskie Narodowe Centrum do spraw PTSD (National Center for PTSD) w Departamencie do Spraw Weteranów Stanów Zjednoczonych (www.ptsd.va.gov). Bezpłatana, anglojęzyczna aplikacja (27 MB) dostępna jest w iTunes, a także na Androida (Google Play). Ukazała się również w wersji dla Kanady i Australii. Dotychczas znalazła 100.000 użytkowników w 74 krajach na całym świecie. Średnio oceniana jest na 4+.

PTSD (Posttraumatic Stress Disorder), czyli zespół stresu pourazowego, to fachowe określenie na traumę, najczęściej (choć niewyłącznie) stosowane do żołnierzy dotkniętych traumą wojny (traumą bojową). „PTSD Coach” ma pomóc w lepszym radzeniu sobie z symptomami traumy.

Po zainstalowaniu aplikacji w naszym telefonie, musimy ją jeszcze skonfigurować. Jest to proste: trzeba podać ulubione obrazy (zdjęcia znajdujące się w telefonie), ulubione nagrania lub przeboje oraz kontakty do osób (z naszej książki adresowej), u których w razie potrzeby możemy znaleźć wsparcie. Od razu widać, jaka idea się za tym kryje: udostępniać zasoby, które mogą się przydać w trudnej sytuacji.

Program podzielony został na cztery części: edukacja (informacja), śledzenie objawów (samopoczucia), radzenie sobie z objawami (symptomami) oraz znajdowanie wsparcia u innych.

Część pierwsza zawiera dwa działy: informacje o PTSD oraz informacje o profesjonalnej pomocy (terapii). Po naciśnięciu odpowiedniego klawisza znajdziemy szereg pytań, np. co to jest PTSD, jak powstaje, jak często się zdarza, kogo dotyka, jak długo trwa etc. Po wybraniu pytania przechodzimy do krótkich odpowiedzi, które dla wygody użytkownika mogą zostać odtworzone jako audio (świetna sprawa!).

Bardzo ciekawa jest czwarta część: radzenie sobie z symptomami. Ikonka prowadząca do tego działu (ludzik z kluczem rowerowym) może jest trochę przesadzona, ale jednoznaczna. Znajdziemy tam w sumie osiem objawów: wspomnienie traumy, unikanie bodźców, izolowanie się od ludzi, oderwanie od rzeczywistości, smutek, lęk, złość i bezsenność. Po wybraniu odpowiedniego symptomu najpierw musimy ocenić w skali od 1 do 10 intensywność objawu. W kolejnym kroku otrzymujemy różne rady, co możemy w tej sytuacji zrobić.

Oczywiście, że aplikacja ta nie zastępuje terapii ani diagnozy, co twórcy wielokrotnie i w różnych miejscach powtarzają. Niewątpliwie trafia w ogromne zapotrzebowanie, wykorzystując w tym celu możliwości smartphona. Dla chorego na traumę, nigdy za wiele. Czasami, a zwłaszcza na pewnym etapie i tylko przejściowo, rzecz, przedmiot (w tym wypadku telefon) może być łatwiejszy w użyciu niż kontakt z drugim człowiekiem. Wątpliwości budzą bardzo wąskie zalecenia co do terapii. Autorzy zachwalają tylko terapię kognitywno-behawioralną (w dwóch odmianach: metodę przetwarzania poznawczego i przedłużonej ekspozycji) oraz EMDR.

Suma summarum: Angielszczyzna jest bardzo prosta i zrozumiała. Pomysł świetny. Warto wypróbować!